05/06/2026
690 680 960

Nietypowo zakończona pierwsza godzina nauki jazdy. Samochód na boku, kursantka w szpitalu

Z pewnością nie tak jedna z kobiet wyobrażała sobie kurs nauki jazdy na kategorię C prawa jazdy. Samochód przewrócił się na bok, kursantka trafiła do szpitala.

84 komentarze

  1. No i wpi… i wylądował. I cala misterna nauka też w pi..u …

  2. Ciekawi mnie jaka to nauka jazdy.
    Pozdrowienia dla kursantki.

  3. KRZYCHU KADETEM TERA

  4. cooooo ja nie pojade bokiem ciężarówką ?!!! patrz młoda jak się to robi ! 😉

  5. A czy mechanik mial uprawnienua do kierowania tym oto pojazdem? Wątpię.

  6. Ocena: 0

    i ciekawe czy był ubezbieczony

    • OC warsztatu pewnie tak, ale na próbie powinien jechać sam bo NW firm chyba nie ma.

  7. Hahaha uwielbiam czytac wasze komentarze….

  8. Ocena: 0

    Szanowna redakcjo, stwierdzam ze tytuł jest błędny lub mówi pół prawdę. a brzmi: „Nietypowo zakończona pierwsza godzina nauki jazdy. Samochód na boku, kursantka w szpitalu (zdjęcia)”.

    Po głębszym wczytaniu możemy przeczytać:”Jak nas poinformowano, instruktor wyjechał z nową kursantką na pierwszą lekcję. W jej trakcie zauważył, że w pojeździe nastąpił spadek mocy. Skierowali się więc do serwisu.”
    Czyli był to kurs, na którym instruktor zauważył spadek mocy i udał się do serwisu wg. waszego informatora i to się zgadza z waszym tytułem ale tylko pośrednio, tzn. bo owszem nietypowo skończyła się ta lekcja nauki jazdy dla kursantki.

    Ale jeśli mi wiadomo, to kurs kończy się wtedy kiedy kursantka/kursant nie siedzi za kółkiem/kierownicą i się nie uczy, to to nie jest już kurs gdy siedzi serwisant, więc i ona była w kabinie nie potrzebna, chyba ze kursantka i serwisant to była jedna i ta sama osoba.

    Idąc dalej waszą publikacją czytamy: „Po dojechaniu na miejsce, za kierownicą usiadł mechanik, chcąc wykonać jazdę testową, aby potwierdzić zgłaszaną usterkę.
    W jej trakcie najprawdopodobniej przesunął się umieszczony z tyłu ładunek w wyniku czego auto przewróciło się na bok.” Z waszej notatki/publikacji wynika, że to nie kursantka była sprawczynią przewrotki a serwisant/mechanik, natomiast z tytułu potencjalny Kowalski myśli ze to kursantka tak nabroiła.

    Wg. mnie to tytuł powinien brzmieć:
    W TRAKCIE KURSU DOSZŁO DO AWARII POJAZDU. KURSANTKA W SZPITALU PO JEŹDZIE TESTOWEJ MECHANIKA.

    I wszystko by było jasno zawarte w temacie. A tak na siłę szukacie sensacji.

  9. A dlaczeg nie ma nic o tym że kursantka zamiast uczyć się jeździć musi się włóczyć po warsztatach. To jest artykuł na pierwszą stronę!!!!!!!!

    • Dlaczego kursantka w trakcie jazdy próbnej znajdowała się w kabinie testowanego pojazdu? Instruktor świadomie naraził na niebezpieczeństwo dziewczynę. Po stwierdzeniu lub podejrzeniu o niesprawności pojazdu, lekcja powinna być przerwana. Dziewczyna powinna puścić z torbami tę „szkółkę jazdy”.

  10. może mechanik się zapatrzył na kursantkę