06/06/2026
690 680 960

Nietrzeźwy nastolatek stał na środku jezdni

W czwartek późnym wieczorem policjantki z zamojskiego ruchu drogowego przeprowadziły interwencję wobec nietrzeźwych nastolatków, którzy stwarzali zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu.

W czwartkowy wieczór policjantki z zamojskiej drogówki interweniowały wobec 17-latka, który znajdował się na środku jezdni na ulicy Lwowskiej. Jego zachowanie stwarzało zagrożenie zarówno dla niego samego, jak i dla innych uczestników ruchu.

Okazało się, że nastolatek był pod wyraźnym wpływem alkoholu i towarzyszył mu rówieśnik w podobnym stanie. Po rozmowie z młodzieńcami funkcjonariuszki dowiedziały się, że na pobliskim przystanku przebywało jeszcze dwóch ich kolegów w wieku 16 i 17 lat, również wykazujących objawy spożycia alkoholu.

Na miejsce wezwano rodziców, którzy przejęli opiekę nad nieletnimi. Opiekunowie nie wyrazili jednak zgody na badanie trzeźwości swoich dzieci. Policjantki sporządziły dokumentację z interwencji, a sprawa trafi do sądu rodzinnego, który zdecyduje o ewentualnych środkach wychowawczych wobec nastolatków.

Policja przypomina, że spożywanie alkoholu przez osoby poniżej 18. roku życia jest zabronione. Ponadto, przebywanie na mrozie pod wpływem alkoholu może być niezwykle niebezpieczne, prowadząc nawet do tragicznych konsekwencji. Funkcjonariusze apelują, by nie pozostawać obojętnym wobec osób, które mogą potrzebować pomocy – w razie niepokojącej sytuacji należy niezwłocznie powiadomić służby ratunkowe, dzwoniąc pod numer 112.

8 komentarzy

  1. Ocena: 4

    a plusy pewnie dalej będą brać

  2. Na krew ich było zwiać i narkotesty

  3. patusy pie….

  4. Ocena: 1

    Stał na środku jezdni niczym bałwan …bo to przecież zima jest.

  5. Ocena: 1

    Trzeba było odstawić na izbę dziecka, a ta w Lublinie i wycieczka po bombelki gwarantowana.

  6. Ocena: 0

    Nie zmienia to faktu że przy ewentualnym potrąceniu przez samochod winny by był kierowca bo powinien zachować szczególną ostrożność podczas jazdy.

  7. Ocena: 0

    ciekawi ci rodzice, moze ich krew tez trzeba było przebadac?