Nietrzeźwy 41-latek uciekał przed policjantami. Został zatrzymany po zderzeniu z radiowozem
09:12 02-12-2025 | Autor: redakcja
Podczas sobotnich, wzmożonych policyjnych działań pod nazwą „Trzeźwość”, mających na celu eliminowanie z ruchu kierowców znajdujących się pod wpływem alkoholu, doszło do groźnego zdarzenia. W miejscowości Rogóźno łęczyńscy policjanci zatrzymali do sprawdzenia kierującego volkswagenem passatem. Za kierownicą auta siedział 41-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego.
Wstępny wynik badania na urządzeniu wskazał „czerwoną lampkę”, mogącą świadczyć o obecności alkoholu w organizmie kierowcy. W momencie, gdy mężczyzna zobaczył wynik, podjął próbę ucieczki. Gwałtownie ruszył pojazdem i odjechał, nie stosując się do poleceń funkcjonariuszy. Patrol ruchu drogowego natychmiast rozpoczął pościg, wykorzystując sygnały świetlne i dźwiękowe, jednocześnie przekazując informację o sytuacji do dyżurnego jednostki.
Uciekinier kierował się w stronę miejscowości Kaniwola, gdzie na chwilę zatrzymał pojazd. Kiedy jednak zauważył zbliżających się policjantów, po raz kolejny podjął próbę ucieczki. Tym razem wybrał drogę szutrową prowadzącą w kierunku Czarnego Lasu. W pościg za kierowcą zaangażowano dodatkowe patrole, a o zdarzeniu poinformowano również sąsiednie jednostki, by uniemożliwić mężczyźnie oddalenie się poza teren powiatu.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło już na obszarze powiatu włodawskiego. W chwili, gdy jeden z radiowozów próbował wyprzedzić uciekający pojazd, kierujący volkswagenem uderzył w jego bok, doprowadzając do kolizji. W odpowiedzi policjanci wykorzystali swój pojazd służbowy, zepchnęli auto 41-latka na pobocze i uniemożliwili mu dalszą jazdę. Działania doprowadziły do natychmiastowego zatrzymania mężczyzny.
Przeprowadzone na miejscu badanie alkomatem wykazało u zatrzymanego ponad pół promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna przyznał funkcjonariuszom, że przed rozpoczęciem podróży wypił piwo. Dodatkowo od kierującego pobrano krew do badań oraz przeprowadzono test na obecność narkotyków. W trakcie dalszej weryfikacji okazało się również, że samochód, którym się poruszał, nie miał aktualnych badań technicznych.
41-latek trafił do policyjnego aresztu, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Do obu czynów mężczyzna się przyznał. Za popełnione przestępstwa kodeks przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Postępowanie w sprawie prowadzą policjanci pod nadzorem prokuratury.

fot. Policja Łęczna

fot. Policja Łęczna
No to se facet narobił w papiery, dobrze, że ma pracująca żonę i dzieci to mu i z 800+ potrącą na grzywny i kary.
A ja dołożę do zrzuty na głodujących w Polsce.
Pierwszy raz widzę przestępcę drogowego skutego na glebie. Potraktowali go tak jakby kilka kg karpia ukradł.
Tak powinno się też robić z rowerzystami bez świateł jadących po zmroku lub we mgle.
I to był błąd, że posadzili go na zimnej glebie. Teraz będzie miał podstawy, żeby wysądzić odszkodowanie za utratę zdrowia.
Ciekawe od ilu lat udawało mu się uniknąć konsekwencji?
Na miejsce powinien przyjechać wale i zwalcować jego pojazd
…a to pech…
co sie dziwic pasaden kombi i wszystko jasne
Uciekał drogą do Czarnego Lasu, a okazało się że już był w czarnej d… Powinni odjąć mu trochę z kary za inteligencję, bo jak widać gość rokuje…
To we Włodawie menele także samochodami jeżdżą? Do tej pory była narracja, że tylko rowerami. No chyba, że już zdarzył się wypadek i samochodzistę trzeba było przedmuchać.
… może to ktoś z poza tego „regionu” był na gościnnych występach
zmień płytę powtarzasz się
Nie mogę zmienić płyty, od dłuższego czasu się ich nie żywa, ale ty też się powtarzasz więc może zmień zbyt twardy dysk
Świdnik lub Hamburg jak kto woli to stan umysłu i nie dziwi mnie to
Jak już to ChamburK od Chamów i burKów