03/06/2026
690 680 960

Nielegalny wyścig ulicami Zamościa. Dwóch młodych kierowców straciło prawa jazdy

Policjanci z zamojskiej drogówki zatrzymali dwóch młodych kierowców, którzy na ulicy Partyzantów urządzili sobie nielegalny wyścig. 20-latek z Zamościa i 19-latek z gminy Zamość jechali z dużą prędkością Mercedesem i BMW, zajmując oba pasy ruchu. Obaj byli trzeźwi, ale stracili już prawa jazdy i odpowiedzą za przestępstwo.

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Zamościu podczas patrolowania miasta zauważyli dwóch kierujących, którzy poruszali się ulicą Partyzantów w kierunku Starego Miasta. Mercedes i BMW jechały równolegle obok siebie, zajmując oba pasy ruchu i rozwijając dużą prędkość.

Z zachowania kierowców wynikało, że mężczyźni urządzili sobie nielegalny wyścig ulicami miasta. Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję i zatrzymali oba pojazdy do kontroli drogowej.

Młodzi kierowcy chcieli sprawdzić możliwości aut

Za kierownicą Mercedesa siedział 20-letni mieszkaniec Zamościa. BMW kierował 19-latek z gminy Zamość. Badanie alkomatem wykazało, że obaj mężczyźni byli trzeźwi.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, kierujący znają się i postanowili sprawdzić możliwości swoich samochodów. Wybrali do tego jednak drogę publiczną, stwarzając poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Ich zachowanie zostało zakwalifikowane jako udział w nielegalnym wyścigu pojazdów mechanicznych. Obaj mężczyźni stracili już prawa jazdy i będą odpowiadać przed sądem.

Za nielegalny wyścig grozi więzienie

Policja przypomina, że zgodnie z artykułem 178 c § 1 Kodeksu karnego, kto w ruchu lądowym organizuje, prowadzi lub uczestniczy w nielegalnym wyścigu pojazdów mechanicznych, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Karalne jest również samo przygotowanie do takiego czynu. W tym przypadku grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Sprawcy muszą liczyć się także z dodatkowymi konsekwencjami, w tym możliwością utraty prawa jazdy, zakazem prowadzenia pojazdów, wysokimi kosztami postępowania oraz znacznie surowszą odpowiedzialnością karną, jeśli ich zachowanie doprowadziłoby do wypadku.

Droga publiczna to nie tor wyścigowy

Policjanci apelują do kierowców o rozsądek i odpowiedzialność za kierownicą. Droga publiczna nie jest miejscem do rywalizacji ani sprawdzania możliwości pojazdu.

Nadmierna prędkość, brawura i lekceważenie przepisów mogą w jednej chwili doprowadzić do tragedii. Każdy uczestnik ruchu drogowego ma obowiązek zachowywać się w sposób, który nie naraża innych na niebezpieczeństwo.

Źródło: Policja Zamość

4 komentarze

  1. Ocena: 4

    2 dzbany

  2. Przez interwencję policjantów zawodnicy stracili szansę na bardziej efektowne zakończenie wyścigu, a i na powyścigowe atrakcje też😁

  3. Hahahaha, już tak *** wymyślają prawo, że już się to robi śmieszne. No i najważniejsze, apeluje do policjantów o bezpieczne i rozsądne zachowanie za kierownicą

  4. Co to znaczy duża prędkość? Dla jednego dużo to 70km/h dla drugiego 250km/h.

Dodaj komentarz