Niebezpieczny lód na dachach ciężarówek. Policja przypomina o obowiązkach kierowców i wysokich karach
08:11 19-01-2026 | Autor: redakcja
Zimowa aura, niskie temperatury oraz częste wahania pogody powodują, że na dachach ciężarówek i naczep gromadzą się znaczne ilości śniegu oraz lodu. Problem ten narasta szczególnie w okresach, gdy po opadach śniegu następuje chwilowe ocieplenie, a następnie ponowny spadek temperatury. W takich warunkach zalegające warstwy zamarzają, tworząc twarde i ciężkie bryły.
Podczas jazdy, zwłaszcza przy większych prędkościach i naturalnych drganiach pojazdu, nagromadzony śnieg i lód mogą nagle zsunąć się z dachu naczepy lub plandeki. Spadająca z wysokości bryła lodu stanowi poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Może uszkodzić jadący z tyłu pojazd, doprowadzić do gwałtownego hamowania lub utraty panowania nad kierownicą, a w skrajnych przypadkach – do groźnych zdarzeń drogowych, w tym wypadków z udziałem wielu pojazdów.
Policjanci ruchu drogowego prowadzą kontrole ukierunkowane na sprawdzanie, czy pojazdy ciężarowe są właściwie przygotowane do jazdy w warunkach zimowych. Funkcjonariusze zwracają szczególną uwagę na dachy kabin, naczep oraz plandek, gdzie najczęściej zalega śnieg i lód. Podczas kontroli przypominają, że każdy pojazd poruszający się po drodze publicznej musi być utrzymany w taki sposób, aby nie stwarzał zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu.
Obowiązki kierowców w tym zakresie są jasno określone w przepisach. Przed rozpoczęciem jazdy pojazd powinien być przygotowany tak, aby zapewniał kierującemu odpowiednie pole widzenia oraz nie powodował ryzyka dla innych użytkowników dróg. Oznacza to konieczność dokładnego usunięcia śniegu i lodu nie tylko z szyb, ale również z dachu, maski, świateł, tablic rejestracyjnych oraz elementów nadwozia. W przypadku pojazdów ciężarowych dotyczy to także dachów naczep, kontenerów i plandek, z których spadające fragmenty mogą mieć szczególnie niebezpieczne skutki.
Za niedopełnienie tych obowiązków kierowcom grożą surowe konsekwencje finansowe. Mandat za niewłaściwe przygotowanie pojazdu do jazdy może wynieść nawet do 3000 zł. Jak podkreślają funkcjonariusze, kara pieniężna często jest jednak najmniejszym problemem. Spadający lód może doprowadzić do kolizji, co wiąże się z likwidacją szkody z polisy OC, utratą zniżek u ubezpieczyciela, a w poważniejszych przypadkach również z odpowiedzialnością karną.
Jeżeli nieodśnieżony pojazd stworzy zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, kierujący może odpowiadać na podstawie art. 86 Kodeksu wykroczeń. Przepis ten przewiduje mandat nie niższy niż 1500 zł lub skierowanie sprawy do sądu. W sytuacji, gdy zdarzenie zostanie zakwalifikowane jako wypadek drogowy, odpowiedzialność ponoszona jest na podstawie art. 177 Kodeksu karnego. Grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności, a jeżeli następstwem wypadku jest śmierć poszkodowanego – nawet do 8 lat więzienia.
Policja apeluje do wszystkich kierowców, zarówno zawodowych, jak i prywatnych, o poświęcenie kilku dodatkowych minut przed wyjazdem na dokładne sprawdzenie i oczyszczenie pojazdu. Usunięcie śniegu i lodu z całej powierzchni pojazdu to nie tylko obowiązek wynikający z przepisów prawa, ale przede wszystkim element odpowiedzialności za zdrowie i życie innych uczestników ruchu drogowego.
Bezpieczeństwo na drodze zaczyna się od właściwego przygotowania pojazdu. W okresie zimowym ma to szczególne znaczenie, zwłaszcza w przypadku pojazdów ciężarowych, których masa i gabaryty potęgują skutki nawet pozornie drobnych zaniedbań.
Pamiętaj!
Konsekwencje prawne:
- grzywna do 3 000 zł;
- w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa – odpowiedzialność z art. 86 §1 Kodeksu wykroczeń (mandat min. 1 500 zł lub sprawa w sądzie);
- przy poważnych obrażeniach – art. 177 Kodeksu karnego (do 3 lat pozbawienia wolności, a w przypadku śmierci – do 8 lat).
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 i 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym, pojazd uczestniczący w ruchu musi być utrzymany w taki sposób, aby: nie zagrażał bezpieczeństwu osób nim jadących oraz innych uczestników ruchu; zapewniał kierującemu odpowiednie pole widzenia.

fot. Policja
🔴PRZECZYTAJ
Siedzą w tych budach jak psy i sikają do butelek bądź klepią niemca po hełmie, na to czas mają.
Ale usunąć zagrożenie z paki to już nie.
Dokładnie. Jak się jedzie osobówką z zaszronionymi szybami to nawet nie widać, kiedy coś na nas spada z takiej ciężarówki. Dlatego kiedy policje weźmie się za rowerzystów?
Ja w tamtym roku jechałem do pracy ekspresówką i z wiaduktu z TIRa spadł lód i co znajdziesz go? Nie ma takiej opcji, tyle dobrze że szyba nie wpadła do środka i zjazd był niedaleko. Ale później same straty szyba unieruchomiony samochód dni w pracy przez grubasa w tirze.
Głupawa milicja nie może wymagać tego odwagę kierowców ciężarówek. Idioci w mundurkach… niech se osobówki dystans trzymają nied0r0zwoje!
Tiry tirami ale głąbów w osobówkach i wanach jeżdżących z 10cm-ową warstwą śniegu na aucie nie brakuje.
Szkoda wam 10zł na szczotkę i poświęcić 5 min na zrobienie porządku ze swoim burakowozem?????
1/10 nieodśnieżony narobi szkody 2/10 zrobi se krzywdę odśnieżając
Kwota mandatu powinna wynosić 15000 a nie 1500 to nagle każdy znajdzie sposób na odsnieżenie naczepy
Są na to rózne sposoby. ba sa nawet urządzenia. Ale kierowcy C+E wola mardzudzić i wymyślac 1000sposobów by tego nie robić, Jak twierdzą że mogą spaść to trzeba wymyślić jak do tego nie dopuścić
Idioci nic innego/ Jakby poświecili tyle czasu na znalezienie rozwiązania zamiast marnowac go na szukanie wymówek
Jesteście niepoważni, jeżeli pracodawca nie zapewnia mi odpowiednich urządzeń do odśnieżenia dachu naczepy to nie wejdę tam bo gdy spadnę to nie należy mi się żadne odszkodowanie bo producent naczepy mówi o tym ze zabronione jest chodzenie po niej. Więc przestańcie mieć pretensje do kierowców tylko do przedsiębiorców którzy ich zatrudniają i nie wyposażają ich w odpowiedni sprzęt.
To zrezygnuj z pracy u niego. Jak nie znajdzie kierowców, to będzie musiał poprawić warunki. W przeciwnym wypadku sami wychowujecie dziadtransy. Jeśli z Twojej naczepy spada lód, to jesteś na tym samym poziomie co gość zrzucający kamień z wiaduktu.
Dopóki znajdą się takie półmózgi co im nie przeszkadza że mogą kogoś zabić lodem z naczepy to po co pracodawcy mają robić z tym cokolwiek? Powiedz że nie jedziesz bo nie chcesz wypadku spowodować to na drugi dzień się znajdzie rozwiązanie.
Haha zakaz pracy powyzej jednego metra to i do kabiny nie wolno mu wejsc e takim razie . Bo siedzi powyzej metra.
Trzeba uważać, szczególnie gdy dwa zestawy się mijają. Zwiane tafle lodu potrafią długo szybować.