04/06/2026
690 680 960

Niebezpieczne przejście dla pieszych zostało dodatkowo oznakowane. Czerwone linie widać z daleka (zdjęcia)

Jest szansa, że na przejściu dla pieszych w ciągu al. Andersa będzie w końcu bezpieczniej. Po zmianach jest ono z daleka widoczne dla kierowców.

Trwają prace mające na celu poprawę bezpieczeństwa osób korzystających z przejścia dla pieszych na al. Andersa w Lublinie. Chodzi o zebrę zlokalizowaną na wysokości bloków Kleeberga 12-16. Miejsce to słynie z licznych potrąceń zarówno pieszych, jak też rowerzystów. Do tego dochodzi tam do wielu kolizji typu najechanie na tył.

Starania o dodatkowe oznakowanie tego przejścia rozpoczął jeszcze w 2020 roku radny Rady Miasta Adam Osiński. Jak wskazywał, w ostatnich latach w tym miejscu życie straciły już trzy osoby. Dlatego też w imieniu mieszkańców osiedli: Kleeberga, Niepodległości i Daszyńskiego postanowił zacząć działać w tej sprawie.

Miasto stworzyło projekt zmiany stałej organizacji ruchu, który został pozytywnie zaopiniowany, a następnie zatwierdzony i przekazany do realizacji. Samo przejście zostało oznakowane biało-czerwonymi pasami, dodatkowo na jezdni naniesiono linie wizualno-akustyczne w kolorze czerwonym. Dzięki temu kierowcy z daleka mają zauważać, że zbliżają się do przejścia a tym samym powinni zachować szczególną ostrożność.

43 komentarze

  1. A to dlatego tam były roboty na jezdni

    Jejuuuuu serio tam dochodzi do potrąceń? Toż to widać z daleka jak dziadki podchodzą lub mamuśki z dziećmi
    No widać bo jeżdżę tyle lat tamtędy i z daleka widać jak ktoś się zbliża… To Wam trzeba aż pasy malować żeby zwrócić Waszą uwagę na takie rzeczy ?
    Hahahaha ? ale numer
    Wstyd

    Mieć prawko i nie mieć zmysłu ?✌️

  2. Ocena: 0

    A tu nie było przypadkiem kładki i wtedy nie było w ogóle potrąceń na przejściu?

  3. To jeszcze zostało przejscie i przejazd rowerowy na nowym moście na żeglarskiej do oznakowania oraz żeglarska i Nałkowskich. Swoją drogą tyle pieniędzy poszło w most, a jadąc od zemborzyckiej na moście pieszych i rowerzystów zasłaniają barierki. Ci drudzy wyjeżdżając pod górę ze ścieżki wzdłuż Bystrzycy dają tylko tylko chwilę na hamowanie. A wystarczyłoby przejście przesunąć 20m dalej. Rowerzyści musieliby zwolnić na zakręcie, a kierowca miałby więcej czasu na reację…

  4. Ocena: 0

    kosmicznym.

  5. Ocena: 0

    Tu najwięcej problemów powodują nagle zawracający taksówkarze lub dojeżdżający do bloków bo ciężko jest przodem samochodu dojechać do linii tylko blokują cały pas.

  6. Ocena: 0

    Hehe na rondzie z pniakiem też są czerwone linie ,jak ktoś ślepy to i tak nie zauważy .

  7. Ocena: 0

    Było niewidoczne dla kierowców – co to znaczy ?

    • Ocena: 0

      To znaczy że inwalidzi niewidomi lub niedowidzący też mają samochody (nie mając prawa jazdy)i tędy jeżdżą.

  8. Pasy biało czerwone nic nie dadzą . Te trzy osoby co wpadły wprost pod samochód trzeźwe nie były. Po obu stronach są wódczane sklepy i wiadomo. To jest Kalina. Wiadomo kto tam mieszka. Jak zobaczą co czerwonego pod nogami to tym bardziej będą napierać wprost na samochód. Tam tak mają.

  9. Ocena: 0

    Ta na pewno sprawdzi się tak samo jak przy Makro , rondzie z tak zwanym pniakiem, przy Zelwerowicza z Bohaterów Września i tym podobnym czyli codziennie coś nowego chodzi o kolizje i wypadki!!!

  10. Ocena: 0

    200 m czerwony „dywan” przed przejściem, na tym odcinku co dwa metry znak że za chwilę na przejście wtargnie jakiś pokemon ze słuchawkami na uszach któremu w tv powiedzieli, że ma pierwszeństwo lub bicyklista , któremu rodzice nie kupili samochodu na urodziny a nad ulicą tęczowe lampiony z napisem zwolnij kierowca bo wyjdzie na pasy owca.