05/06/2026
690 680 960

Niebezpieczna sytuacja na przejeździe kolejowym. Na miejscu pracują policjanci i strażacy

Spore utrudnienia w ruchu na trasie Lublin – Nałęczów. Na przejeździe kolejowym utknęło auto. Na miejscu interweniowała policja i straż pożarna. Przeraża fakt, iż kierowca wraz z pasażerem nie opuścili stojącego pod rogatkami samochodu.

W sobotę przed godziną 20 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o samochodzie osobowym stojącym na torach przejeździe kolejowym w Miłocinie. Znajduje się on w ciągu drogi wojewódzkiej nr 830 Lublin – Nałęczów. Na miejsce skierowana została straż pożarna z JRG w Bełżycach a także z pobliskich jednostek OSP oraz policja i straż ochrony kolei.

Jak się okazało, kierowca pojazdu chciał wjechać na tory pomimo tego, że uruchomiła się sygnalizacja świetlna ostrzegająca, iż niebawem nadjedzie pociąg. Po chwili zaczęły też zamykać się rogatki.

Ratownicy wskazują, iż choć auto utknęło, kierowca wraz z pasażerem znajdowali się cały czas w środku. Na szczęście tym razem nie doszło do zderzenia z pociągiem. Strażacy podnieśli rogatkę a pojazd wyjechał w bezpieczne miejsce. Występują duże utrudnienia w ruchu.

Niestety jest to kolejny przypadek, kiedy to złamane zostały elementarne zasady bezpieczeństwa. Pracownicy PKP od dawna zaznaczają, w takich sytuacjach należy wyjechać taranując rogatki. Są one tak skonstruowane, aby przy niewielkim nacisku ustąpiły nie powodując uszkodzeń w pojeździe.

19 komentarzy

  1. Rolnik spod granicy
    Ocena: 0

    A żeby nie pewien polityk, byłby tam bezkolizyjny wiadukt…

    • Jaki polityk, to był naukowiec z UMCS, faworyta prezesa co sam sobie pomnik postawił. Na cmentarzu.

  2. Dowalic tyle ile sie da to moze dziad zrozumie przez kieszen do mozgu o ile go posiada..

  3. PiS – owskie ameby zapewne.

  4. Skoro był alarm to gdzie panika

  5. Ocena: 0

    Dwóch zapewne młodych głupków jechało.

  6. Dla dzbanów umysłowych, jak mruga i pika na przejazd nie wjeżdżamy, nawet jak patyki nie opadają

  7. Ocena: 0

    Kretyn to kretyn. Ej, ale jak szybko dotarli na miejsce strażacy, że zdążyli podnieść szlaban, zanim nadjechał pociąg? To co, szlaban opadł dziesięć minut przed przyjazdem pociągu, czy maszynista wyhamował zestaw i opóźnił tragedię…?

  8. Ocena: 0

    Kretyn to kretyn. Ej, ale jak szybko dotarli na miejsce strażacy, że zdążyli podnieść szlaban, zanim nadjechał pociąg? To co, szlaban opadł dziesięć minut przed przyjazdem pociągu, czy maszynista wyhamował zestaw i opóźnił tragedię…?

    • Ocena: 0

      Autor chyba nie zastanowił się nad tym co przepisuje z notatki policyjnej. Przecież to nie ma sensu. No chyba, że przyjechali w kilkanaście sekund.

  9. Ocena: 0

    Bezmózgowcy
    Dokładnie to samo co w czwartek na rod wojciechowska 17 dwaj młodzi panikarze kopiąc pod domek znaleźli kawałek żelastwa które wyrzucili na bok po paru minutach uznali że to mina.
    Na fejsie napisali że to mina polska z 1937 r ciekawe skąd miał taką wiedzę
    Policja pilnowała całą noc kawałek studzienki żeliwnej a w piątek saperzy przyjechali na dwa auta po te żelastwo
    Saper siekierą postukał w rzekomą minę i wrzucił do auta (widziałem to wszystko)
    Takich ludzi powinno się obciążyć kosztami to następnym razem nie szukali by sławy

    • Ocena: 0

      Albo inna sytuacja, spotykana codziennie i wielokrotnie. Na przejście dla pieszych włazi tzw. święta krowa (płci obojga i byle jakiej) bez oglądania się, ze łbem w telefonie i nieśpiesznie wlecze się na drugą stronę odpisując na kolejnego SMS’a. W swoim twardym dysku ma zakodowane, że to zbliżający się do owego przejścia kierowca (!) ma OBOWIĄZEK zadbać o jego bezpieczeństwo.
      A weź takiemu zwróć uwagę… natychmiast dowiesz się jak się twoja matka prowadziła i kim ty jesteś…

      • Ocena: 0

        Święte słowa, a do tego jeszcze pożal się Boże policjant zobaczy tą sytuację i będzie Ci wciskał 15 punktów.

  10. Ocena: 0

    Może bawili się w cykora?