Niebawem rusza kolejna edycja programu „Rolnik szuka żony”. Wystąpi w nim mieszkaniec naszego regionu
21:37 22-08-2025 | Autor: redakcja
Program „Rolnik szuka żony” od lat należy do najpopularniejszych produkcji Telewizji Polskiej. Reality show, w którym uczestnicy z małych miejscowości i wsi szukają miłości, szybko zdobył serca widzów, a kolejne sezony regularnie gromadziły przed telewizorami miliony osób.
Największe triumfy program święcił w 6. i 7. edycji, kiedy każdy odcinek oglądało średnio ponad 3,5 mln widzów, a wpływy z reklam liczone były w dziesiątkach milionów złotych. Dzięki temu format stał się jednym z filarów jesiennej ramówki TVP1. W ostatnich latach oglądalność nieco spadła, jednak wciąż program ogląda blisko 2 mln osób.
„Rolnik szuka żony” stał się nie tylko telewizyjnym hitem, lecz także elementem polskiej popkultury. O uczestnikach programu rozpisują się media, a udane związki i śluby bohaterów śledzi cała Polska. W historii programu było już dwanaście ślubów, ostatni dziesiątego sierpnia, kiedy to związek małżeński zawarli Klaudia i Valentyn. Oprócz szczęśliwych par w Rolnikowej rodzinie nie brakuje też dzieci. Jest ich już dziewiętnaścioro, a liczba ta rośnie z każdym rokiem.
Niebawem rusza kolejny sezon programu. W Wielkanoc widzowie w całej Polsce mieli okazję zobaczyć wizytówki ośmiorga rolników, którzy zgłosili się do programu z nadzieją na odnalezienie swojej drugiej połowy. Piątkę z nich – tę która otrzymała największą ilość listów od potencjalnych kandydatów i kandydatek będzie można oglądać w telewizyjnej Jedynce już od niedzieli 14 września.
Wśród bohaterów programu jest przedstawiciel naszego regionu. Mowa o 24-letnim Arkadiuszu z powiatu lubartowskiego, który wspólnie z ojcem prowadzi 30- hektarowe gospodarstwo. Uprawiają m.in. cukinię, dynię, ziemniaki i zboża. Rolnik z zawodu, wykształcenia i zamiłowania. Szczupły, wysoki, i jasnowłosy Arek po pracy lubi sporty zimowe, motoryzację i czas ze znajomymi.
Arkadiusz szuka dziewczyny z poczuciem humoru i zdrowym dystansem do świata. Podobają mu się kobiety z ładną twarzą, zadbaną figurą i naturalnym urokiem. W związku ceni lojalność, uczciwość i wsparcie.
W „Rolnik szuka żony” wystąpią również: Barbara – 32 lata, Kurpianka z krwi i kości, która z rodzicami prowadzi gospodarstwo rolne nastawione na hodowlę bydła mlecznego, a dodatkowo ma swoje własne gospodarstwo agroturystyczne. Gabriel to 31-letni rolnik z Wielkopolski. Na swoim 60-hektarowym gospodarstwie zajmuje się zarówno hodowlą bydła opasowego, jak i uprawą zbóż.
Krzysztof ma 28 lat i prowadzi gospodarstwo na Podlasiu, które przekazywane jest z pokolenia na pokolenie. Zajmuje się głównie hodowlą bydła mlecznego oraz uprawą zboża i kukurydzy na paszę na areale ok. 100 ha. Z kolei 37-letni Roland razem z rodzicami prowadzi ekologiczne gospodarstwo w okolicach Łodzi, nastawione na uprawę warzyw takich jak kalafior, fasola, kapusta, papryka.

fot. TVP

fot. TVP

fot. TVP
No i dobrze. Kazdy szuka szczescia. Trzeba miec odwage zeby tak publicznie sie pokazac i otworzyć. Powodzenia!
O pierdułach piszecie a o pajacu z maczetą gazem w Turce nic, cisza…..!
Andrzej z Rolników Podlasie mógłby się zgłosić….
ten gosciu ,radny gminy firlej to zwykly burak ,niech spojrzy na siebie jak wyglada
Powinni zrobić program „Rolnik szuka drona”
dodając do tego darowiznę od popisu 2mld :p
Trzeba cierpieć na urągające ludzkiej godności „parcie na szkło”, żeby brać udział w tej szmirze. Skuteczność tego programu w kojarzeniu par też jest raczej mizerna, skoro przez 11 lat emisji zawartych zostało tylko 11 małżeństw.
30ha toż to dla mnie, małorolny chłop.
Ty zapewne zasiedlasz powierzchnie 35m2, które będzie twoje już za 30 lat po spłacie kredyciku 😂
Ileż razy można oglądać to samo. Ogłupianie ciemnego ludu trwa w najlepsze. No cóż, ale lud sam chce być ciemny i tępy.. Amen
trzeba być typowym WOlakiem, żeby „miłości” szukać za pośrednictwem telewizji w likwidacji.
Ale jak przez 8 lat szukali „miłości” za pośrednictwem pisowskiej szczujni to było dobrze? XD
Przypominam, że RSŻ zaczął być nadawany w 2014 r., czyli tuż przed dojściem do władzy „sług narodu ukraińskiego”.