Nie wyhamowała za volkswagenem, doszło do zderzenia. Są utrudnienia w ruchu (zdjęcia)
12:24 03-04-2025 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w czwartek około godziny 12.00 na al. Smorawińskiego w Lublinie. W rejonie ronda im. Kamińskiego, czyli skrzyżowania z ul. Szeligowskiego, zderzyły się dwa auta osobowe – hyundai i volkswagen. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe – zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku, czyli w stronę al. Sp. Pracy. Kierująca hyundaiem kobieta wjechała w tył volkswagena, który zatrzymywał się przed skrzyżowaniem na czerwonym świetle. Jedna osoba została poszkodowana, obecnie udzielana jest jej pomoc medyczna w karetce.
Funkcjonariusze drogówki ustalają szczegółowe okoliczności zderzenia obu pojazdów. Występują utrudnienia w ruchu, zablokowany jest jeden pas jezdni.
Galeria zdjęć
Jedzie ameba autem większym od vw i nie widzi że światła się zmieniają.Po co patrzeć na drogę jak na srybuku ma konferencje z psiapsiółkami.
Widzi, doskonale widzi (bo akurat odłożył telefon, żeby zdążyć przejechać na wczesno-późnym czerwonym), że zapala się żółte, potem czerwone, tylko zakłada to, że ten przed nim przejedzie na wczesnym czerwonym. Żółte paliło się już, gdy Hyundai był 100-150 metrów od skrzyżowania.
Jazda na zderzaku? Najgorzej w tym jak rano wszystkie piguły pędzą do roboty. Byle nie wpuścić, byle na czerwonym i na zderzaku poganianie. Pacjentów im za mało? Od wiaduktu na poniatowskiego takie wariactwo
tetryku wiejski do pksa, bo nawet nie wiesz co to rondo i boisz się jeździć
proszę nie mierz wszystkich swoja miarą. Ronda z pniakiem pokonuje kilka razy w tygodniu, nikomu w tyłek nie wjechałem. Jakie to musi być kompleks, że kogoś nazywasz wieśniakiem.
Fachowców od BRD też nazywasz tetrykami?
Jak kraść to miliony,jak rozbijać się na drodze to dużym i wypasionym autem gdzie w małym samochodziku pasażer nie ma szans a kierowca wielkiej i drogie bryki j nie dozna zadrapania na dłoni pokrytej gruba warstwą drogiego kremu za parę stówek.
Dość pobłażania,niskich mandatów za jazdę na zderzak.Powinno się zabierać prawko na kilka miesięcy a takiego kierowcę powinno się wysłać na 2 tygodnie prac społecznych, w tym sprzątanie ulicy po wypadkach drogowych.Na koniec winowajca powinien przeprowadzić kampanię
w centrum handlowym jak przestrzegać zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym.W tym wypadku ewidentnie Hyundai zachował się na drodze jak Rosja a mały VW jak napadnięta Ukraina.
milicja nie wie jak kontrolować odległości na s-kach a ameby płci drugiej jadą na zderzakach ciężarówek 80km/h bo nie umieją wyprzedzić
fajne te szklane klapy ,
nie trzeba klepać ,
drzwi takie powinny robić
Przy słynnym „przejściu biegających”
Normalnie to powinno wyglądać tak, że jak zapala się żółte to wszystkie samochody zwalniają i się zatrzymują.
Ale ostatnio, w kraju piratów drogowych, porobiło się tak, że jak zapala się żółte to kierujący nadal jadą, niektórzy nawet przyspieszają. Efektem tego jest to, że na każdym cyklu świateł kilka pojazdów przejedzie na czerwonym. Po dopiero od momentu zapalenia się czerwone, kierujący zaczynają zwalniać.
W tym przypadku kierujący VW zapomniał, że porusza wśród samochodzistów, czyli osób, którzy przestrzegania przepisów oczekują od wszystkich innych, ale nie od siebie.