Nie wpuścił do busa niewidomej z psem asystującym. Wyrok dla znanej lubelskiej firmy przewozowej
09:33 09-03-2016 | Autor: redakcja
We wtorek przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga zapadł wyrok w procesie o ochronę dóbr osobistych. Justyna Kucińska pozwała jedną z lubelskich firm przewozowych, której busy kursują na trasie Lublin – Warszawa. Za dyskryminowanie osób niepełnosprawnych firma musi pisemnie przeprosić niewidomą kobietę. W przeprosinach ma być zawarte to, że przewoźnik uniemożliwiając jej skorzystanie ze swoich usług dopuścił się rażącej dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność kobiety. Dodatkowo za naruszenie godności pokrzywdzonej oraz jej publiczne poniżenie i upokorzenie, firma ma wpłacić 5 tys. złotych na cel społeczny.
Sprawa zaczęła się w czerwcu 2014 na ulicy Ruskiej w Lublinie. Na jedną z uczelni przyjechała z Warszawy pracowniczka organizacji pozarządowej organizującej szkolenia świadomościowe na temat potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Kobieta jest niewidoma i towarzyszył jej wtedy pies przewodnik. Po przeprowadzonym na jednej z uczelni wykładzie ruszyła na dworzec by wrócić do Warszawy. Podeszła do busa należącego do firmy, która jest głównym przewoźnikiem na tej trasie. Gdy zapytała kierowcę czy posiada wolne miejsca, ten odpowiedział twierdząco, jednak zakomunikował, że psa nie weźmie do pojazdu.
Wtedy rozpoczęła się długa wykładnia obu stron na temat przepisów. Kobieta pokazywała kierowcy certyfikat potwierdzający status psa asystującego, do tego wszelkie zaświadczenia zdrowotne i te o wykonaniu szczepień. Na mężczyźnie nie zrobił wrażenia nawet wyciąg z polskich przepisów, tłumaczył że psa nie weźmie do pojazdu, gdyż właściciel firmy zabronił mu przewożenia zwierząt. interweniowała nawet policja, jednak funkcjonariusze również nic nie wskórali. Kucińska wróciła do domu pociągiem.
Ponieważ przepisy polskiego prawa zapewniają prawo wstępu do obiektów użyteczności publicznej osób korzystającym z pomocy psów asystujących, kobieta postanowiła walczyć w sądzie. Wyjaśniała, że złamane zostały podstawowe prawa osoby niepełnosprawnej, oraz została upokorzona. Sprawą zajął się Sąd Okręgowy Warszawa-Praga. Jako, że kierowca wykonywał tylko swoje obowiązki narzucone mu przez pracodawcę, pozwanym został właściciel firmy przewozowej. Kobietę w postępowaniu wspierała Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz dwóch adwokatów. Żądano przeprosin, zmiany regulaminu przewozów oraz zapłaty 15 tys. złotych na cel społeczny.
Ani właściciel firmy, jak również nikt w jego imieniu nie odpowiedział na pozew, ani też nie pojawił się na żadnej rozprawie, wczorajszy wyrok wydany został w trybie zaocznym.
2016-03-09 09:24:00
(fot. pixabay.com)
Skoro, ani właściciel firmy, jak również nikt w jego imieniu nie odpowiedział na pozew, ani też nie pojawił się na żadnej rozprawie – to zachęcam pokrzywdzoną osobę by w sprawie apelacyjnej domagała się o publikację danych tej firmy.
Myślę, że jakby firma straciła by anonimowość, byłoby to dla nie większą karą niż ta co do tej pory raczył orzec sąd.
bus
A niby gdzie miał tego psa posadzić, na kolanach u innego pasażera
…tak tobie kolanach powinna Pani Niewidoma posadzić i ten pies powinien zrobić kupę !
Jakby wozili ludzi w normalnych warunkach, normalnymi autokarami jak w cywilizowanym świecie a nie przerabianymi dostawczakami, to by było miejsce i dla psa przewodnika. Bo to oni powinni się dostosować do przepisów i potrzeb pasażerów a nie na odwrót. A kara pieniężna powinna wynosić nie 5.000zł a 500.000zł. Może to by nauczyło ich kultury i szacunku dla pasażerów.
U Ciebie na baranim łbie
bez sensu!!! ma dostac pisemne przeprosiny osoba niewidoma??? nie czaje to jak ona to przeczyta no co pies przewodnik jej to przeczyta ???
słuszne spostrzeżenie 🙂
a co cie to go.no obchodzi ?
Pomijając wszystkie okoliczności. Ja bym odpuściła po pierwsze odmowie. Mogła pójść do innego busa, na PKS i jak pojechała pociągiem nic jej się nie stało. Może kierowca miał jakiś poważny powód by nie wyrazić zgody, myślę, że na złość tego nie robił.
Fajnie tak się pisze jak się nie ma takich problemów jak ta osoba.
Z kim się na głowy zaminiłeś ffff?
z pustakiem 🙂
z osłem..chociaż moze to by była dla osła obraza
Działania Urzędu Marszałkowskiego w wydawaniu koncesji na przewóz osób na trasach Lublin -Warszawa działają przeciwko obywatelom województwa lubelskiego. Na siłę preferują przewoźników tak zwanych busiazy którzy nic nie maja wspólnego z zapewnieniem komfortu podróży w XXI wieku. Scisk grzanie na złamanie karku czy świadome łamanie przepisów ruchu drogowego stwarza realne zagrożenie dla ludzi korzystających z ich usług. Drugą strona medalu to działania w celu ograniczenia dostępności przewoźników zapewniających konkurencyjność na uczęszczanych trasach. My jako pasażerowie a w niedługim czasie wyborcy będziemy pamiętać o waszych dokonaniach i na rzecz samych mieszkańców Lubelszczyzny jak do rozwoju a raczej cofnięcia się w czasie za waszych rządów. Pozdrawia Lublinianie.
Te Mądrala…Na trasie Lu-Ww jest tylko jeden liczący się przewoźnik. Prawdopodobnie o niego własnie chodzi (nie chcę zdradzać nazwy firmy bo nie jest trudno się domyślić). Jednakże dziwi mnie ten fakt nieco i świadczy to bardziej o tym, że różni ludzie są i akurat trafiło na takiego a nie innego kierowcę. Uważam tak dlatego, że omawiany przeze mnie przewoźnik świadczy usługi na poziomie na prawdę profesjonalnym.
Auta zawsze wysprzątane i wymyte. kierowcy eleganccy i kulturalni. Podróż w bardzo dogodnych warunkach i krótkim czasie (jednocześnie bezpieczna, choć zdarzają się sytuacje stresujące ale tych brakuje tylko ludziom którzy nie jeżdżą autami).
Nie mam korzyści z reklamy bo i nawet nie podaję nazwy. Natomiast wyrażam opinię zadowolonego klienta, który przez kilka lat korzystał z usług tej firmy i nadal sporadycznie korzysta.
Ha ha, w dogodnych warunkach, dobre!;););). Szanowny Mietku, Ty chyba nigdy nie jechałeś w dogodnych warunkach. Niemożliwym jest jazda w dogodnych warunkach przerobionym na ;););)”autobus”;););) dostawczym blaszakiem. Miałem kiedyś okazję – nigdy więcej. A co do bezpieczeństwa, to jeżdżąc dosyć często tą trasą samochodem widzę wyczyny busów tej firmy. Mam nadzieję, że kiedyś jakiś normalny przewoźnik oferujący pasażerom dogodne warunki podróży w normalnych autokarach wykosi tych busiarzy w taki sam sposób w jaki oni wykończyli swoją konkurencję i teraz dyktują warunki.
Ta pani też powinna dostać od przewoźnika odszkodowanie. Tak się zachowują kierowcy w busach, wydaje im się, że jak trzymają kierownicę to oni dyktują podróżnym wszystkie warunki . Na szczęście okazuje się, że tak nie jest.
jak bys mial dziecko uczulone na siersc psa to tez bys go chetnie zabrala? ja psy lubie, ale przy zamawianiu biletu powinna poinformowac ze bedzie z psem asystentem
to bym go woziła luksusowym samochodem prywatnym.. PANIUSIU! mam nadzieje ze moja odpowiedź jest tak samo debilna jak twoja teza(efekt zamierzony).
Jak to jest, właściciel nie pojawił się na żadnej rozprawie a jednak wyrok wydano. W tv natomiast mówiło się tyle razy, że ktoś nie mógł się pojawić na rozprawie, bo to chory itp.itd. ,rozprawę odraczano, a nawet umarzano bo od tego odraczania sprawa przedawniła się.
Powinien udokumentować fakt ze jest chory a po drugie jak jest wyrok zaoczny to powinni dostać tak jak w pozwie 15tys a nie 5. Brak odzewu pozwanego jest brany jako przyznanie się do winy. I bardzo dobrze ze tak jest!!!
no to jeden i drugi znawca:D szkoda nawet tłumaczyć 🙂
Dlaczego nie podano do informacji publicznej nazwy firmy przewozowej? Kara finansowa w kwocie 5 tys. dla szefa firmy to zapewne drobne. Gdyby jednak pasażerowie zaczęli omijać ją szerokim łukiem, to dałoby mu to trochę do myślenia…
o ile pamięć nie myli to Kantbus ?
oj duzo nie trzeba myśleć ze to chodzi prawdopodobnie o Con…s
Czy to Contbus?
Czyzby contbus ?