08/06/2026
690 680 960

Nie przestraszył się obostrzeń i lokalu nie zamknął. Kontrole były, bar cały czas przyjmuje klientów (zdjęcia)

Jest w naszym regionie taki lokal, gdzie można zjeść obiad na miejscu, gdyż pomimo rządowych obostrzeń nie został on zamknięty. Jego właściciel na brak klientów nie narzeka i podkreśla, że jego najbliżsi, a także pracownicy i ich rodziny muszą za coś żyć.

W miejscowości Kolonia Sobieszczany, przy drodze krajowej nr 19 Lublin – Kraśnik, znajduje się bar Swojskie Jadło. Pomimo rządowych obostrzeń lokal jest czynny, co więcej wyraźnie widać, że na brak klientów nie narzeka. Na parkingu stoją liczne pojazdy, w środku praktycznie każdy stolik jest zajęty. Co ważne, bar nie wznowił swojej działalności, lecz jest otwarty cały czas. Pracował wiosną, kiedy wprowadzono pierwsze związane z pandemią obostrzenia, tak samo było jesienią i tak trwa to do tej pory. Do tego prowadzi działalność stacjonarną, a nie tylko sprzedaż na wynos, jak to ma miejsce w innych barach i restauracjach.

Jak nam wyjaśnia właściciel Swojskiego Jadła Karol Opoka, decyzję taką podjął gdyż na utrzymaniu ma najbliższych, a także pracowników i ich los jest dla niego najważniejszy. Przez wiele miesięcy, pomimo normalnego funkcjonowania lokalem nikt się nie interesował. Tymczasem zajeżdżają do niego zarówno kierowcy podróżujący trasą pomiędzy Lublinem a Kraśnikiem, lecz przede wszystkim na obiady przychodzą pracownicy firm budujących pobliską drogę ekspresową S19. W ubiegłym tygodniu, po informacji w sieci na temat tego, że lokal jest czynny, następnego dnia na kontrolę przyjechały pracownicy Sanepidu w asyście policji.

W trakcie czynności sprawdzone zostało m.in. czy stoliki znajdują się w odpowiedniej odległości od siebie jak też czy pracownicy posiadają maseczki. Do tego dochodzi dostępność środków odkażających itp. Zajmowały się tym pracownicy Sanepidu. Z kolei policjanci wyjaśnili, że oni są tylko w celu zapewnienia bezpieczeństwa, więc żadnych działań nie będą wykonywać. Na tym ich wizyta się zakończyła.

– W żaden sposób nie zostałem ukarany. Z resztą kar się nie boję, gdyż nie robię nic, co byłoby niezgodnego z prawem. Lokal został dostosowany do wymagań sanitarno-epidemiologicznych jak też do obecnie panujących warunków. Bezpieczeństwo gości jest w pełni zapewnione. Zapraszamy wszystkich, można śmiało zjeść na miejscu, każdego nakarmimy i nikogo nie odeślemy głodnego – wyjaśnia nam Karol Opoka.

Właściciel lokalu zapewnia również, że na brak ruchu nie może narzekać. Obecnie obroty są podobne do tych, jakie były przed pandemią. Jak wyjaśnia, klienci przyjeżdżają aby zjeść posiłek, czasami zdarzają się osoby, które zajrzą z ciekawości nie dowierzając, że cały czas jest czynne. Kiedy o barze stało się głośno, zaczęli dzwonić właściciele innych lokali a nawet hoteli z pytaniami o kontrole czy też kary. Jak tłumaczy, każdemu mówi, że nadszedł ostateczny czas aby przejrzeć na oczy i w końcu otworzyć biznesy. Karol Opoka dodaje, że jego lokal był, jest i będzie czynny gdyż on, jego najbliżsi a także pracownicy i ich rodziny muszą za coś żyć.

 

(fot. Karol Opoka)

88 komentarzy

  1. Dobrze tak trzymać.
    Jest wybór :
    Albo NA PEWNO umrzeć z głodu bo kasy nie ma i przedtem pójść pod most albo MOŻE zarazić się i MOŻE umrzeć.
    Pomoc rządowa to fikcja jak widać.

    • Ocena: 0

      Sanepid to może sprawdzić czy czysto jest i to dwa razy w roku – banda nierobów za biurkami.

      • niech se sprawdza i 10 razy ważne żeby ruszyli z biznesem bo już nie mają za co żyć – najwyrażniej rzondt tego nie rozumie a trzęsący łapami okularnik powie że pandemia opanowana i można zdjąć oboszczenia.

  2. Brawo. Poprosimy więcej takich informacji, żeby ludzie wiedzieli, gdzie jeszcze można spotkać innych normalnych ludzi.

  3. A proszą powiedzieć czy byli klienci podczas kontroli? Co sanepid na klientów?

    • Sanepid może cię cmoknąć w d……

      • Oczekuję odpowiedzi od właściciela lub pracowników, czy podczas kontroli spożywał ktoś posiłek na miejscu. To gdzie i kto mnie może cmoknąć to już sama sobie ustalę. Czekam na konkretną odpowiedź

  4. a później: ZABRALI MNIE WSPARCIE DLA PRZEDSIEMBIORCÓW, ZŁODZIEJE PIS hurdurdur dururhdu

    • Ocena: 0

      A po co mu „wsparcie”? Sam na siebie zarabia i nikt mu nic nie musi dawać.

    • A wiesz może skąd pseudo rząd bierze pieniądze na to pseudo wsparcie? Nie musi nic dawać ważne aby nie zabierał a z resztą ludzie sobie poradzą.

    • A sridle i bidle czynne cały czas podczas plandemii. Brawo niech wszystko się otworzy. Prawo i niesprawiedliwosc

    • Ocena: 0

      PiS to złodzieje i na dodatek mordercy.

    • Siedź dalej przed telewizorkiem i wierz w te kłamstwa żydostwa i nie zapomnij o kagańcu na mordzie.

    • jakie kurła wsparcie bałwanie , pozorna gadka trzesącego łapami okularnika cie przekonała ?

  5. I bardzo dobrze, już nie mogę się doczekać, kiedy otworzą restauracje i pizzerie.

  6. To chyba jakiś żart . Składam meldunek do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Powiadamiam policję .

  7. W barach , restauracjach ludzie się zarażają a w kościołach nie, dziwne ale to Polska rzeczywistość

  8. I bardzo dobrze.

  9. Ocena: 0

    Brawo!
    ***** *** i ich obostrzenia!!!

  10. Ocena: 0

    Odważny gość albo ma układy z nadzwyczajną kastą

    • „Odważny gość albo ma układy z nadzwyczajną kastą”
      Nieeee.
      On tylko ma rodzinę radiową w Toruniu… 🙂
      Po tym przewale wielu Polaków przejrzało na oczy.
      Dla wielu strach jest jeszcze najmocniejszym bodźcem, ale do czasu…