05/06/2026
690 680 960

Nie pamiętał, czy zamknął mieszkanie. Zadzwonił do strażników miejskich z prośbą o pomoc

Jeden z mieszkańców Świdnika udał się do pracy, ale nie pamiętał, czy zamknął swoje mieszkanie. Mężczyzna zadzwonił do świdnickiej Straży Miejskiej i poprosił funkcjonariuszy o sprawdzenie drzwi.

Do strażników miejskich ze Świdnika trafiła nietypowa prośba o pomoc ze strony mieszkańca miasta. W minioną środę po południu mieszkaniec ul. Jaworowej poprosił dyżurnego o sprawdzenie swojego mieszkania.

Jak się okazał mężczyzna wyszedł do pracy i nie był pewny czy zamknął drzwi mieszkania na klucz. Patrol szybko podjechał pod wskazany adres i uspokoił mężczyznę, że mieszkanie jest bezpieczne. Strażnicy miejscy dziękują w tym miejscu mieszkańcowi Świdnika za zaufanie.

W minionym tygodniu strażnicy miejscy ze Świdnika podejmowali również inne interwencje: 28 – związanych z ruchem drogowym, 10 – związanych z uruchomieniem pojazdów, 17 – związanych z pomocą dla zwierząt (potrącona sarna, psy bez zabezpieczenia, dzik na posesji), 14 – związanych z ochroną środowiska, w tym zgłoszenia dotyczące podejrzenia spalania odpadów, niszczenie zieleni (parkowanie), 3 – związane z zakłóceniem porządku publicznego, 10 – to inne interwencje (pomoc innym instytucjom, awaria oświetlenia, zanieczyszczona droga).

15 komentarzy

  1. Orobili się chłopaki. Ufff

  2. „Strażnicy miejscy dziękują … za zaufanie.” A jest jakiś powód,żeby miał się czegoś obawiać z ich strony?

  3. Nie zgred nie małolat
    Ocena: 0

    Jo nie wie jo nie pamięta

  4. świdnik stan umysłu xD

  5. zawsze to jakas robota dla strazy

  6. To doopy nie mógł ruszyć z roboty i sam sprawdzić, gdzie robi w Warszafce ?

  7. Ocena: 0

    Moim zdaniem to bezczelność ,no ale to każdy ma swój wyznacznik przeginania pały.

  8. Przynajmniej w Świdniku do SM można się dodzwonić. W Lublinie prędzej by dojechał z tej Warszawki.

  9. Ocena: 0

    Nie ma sąsiadów?

  10. Ocena: 0

    A w Hanoi przewrócił się worek z ryżem.