05/06/2026
690 680 960

Nic sobie nie robi z sądowych zakazów. Pije i jeździ dalej

Na niektórych kierowcach sądowe zakazy prowadzenia pojazdów nie robią wrażenia. Zwłaszcza na 26-letnim mieszkańcu gminy Rudnik, który po raz kolejny został przyłapany na jeździe po alkoholu.

W poniedziałek wieczorem w miejscowości Wierzbica w powiecie krasnostawskim policjanci z Żółkiewki zauważyli motocykl jadący bez oświetlenia oraz tablicy rejestracyjnej. Kierujący jednośladem nie posiadał zaś kasku. Mężczyzna widząc radiowóz skręcił na teren najbliższej posesji, gdzie porzucił motocykl i próbował uciekać pieszo.

– Po kilkudziesięciu metrach został zatrzymany przez policjantów. Okazał się nim 26-letni mieszkaniec gminy Rudnik. Badanie alkomatem wykazało, iż miał on w swoim organizmie 2,7 promila alkoholu. Ponadto po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, iż posiada dwa aktualne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, gdyż był wcześniej zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu – informuje podkom. Piotr Wasilewski z krasnostawskiej Policji.

Wkrótce 26-latek stanie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów, grzywna oraz wysoka nawiązka na fundusz pokrzywdzonym w wypadkach.

2017-12-12 23:04:17
(fot. ilustr. lublin112.pl)

33 komentarze

  1. Moze dopiero gdy kogos po raz trzeci policja zlapie na jedzie po alkoholu, to sad wsadzi go do wiezenia, ale i to nie jest powiedziane, bo sady sa bardzo laskawe dla pijakow za kierownica i nie widza tu zadnego powaznego naruszenia prawa.

    • 5000 świadczenia na fundusz pokrzywdzonych i tak zapłaci obligatoryjnie.
      Czego w prawie nie będzie, tego sąd orzec nie może niestety.

      • Jesteś pewny, że zapłaci…?

        • Prawo nigdy nie będzie dokładne (np 5 lat za taki i taki czyn) bo co by wtedy adwokaci robili, druga sprawa dla niektórych osób trzeba stworzyć furtki… dlatego zawsze będzie „do 5 lat” czyli dla „wybranych” 3 m-ce w zawieszeniu a dla „innych wybranych” inaczej…

    • Ocena: 0

      Wyjdzie z więzienia – tam ma zapewnione wyżywienie – mniam mniam, rozrywkę, ciepełko … i myślisz, ze nie usiądzie więcej za kierownice? Myślisz, że podejmie jakąś pracę by zapłacić grzywnę?
      Wyroki dla takich ludzi są śmieszne i żałosne, bo MY – podatnicy za nich płacimy. Dla takich ludzi żadne wyroki, czy wiezienie nie straszne. Wiem co mówię, bo mam takiego delikwenta w rodzinie – posiedział 3 mies za złamanie zakazu sądowego i pierwsze co zrobił po wyjściu to się nażłopał do nieprzytomności. A do tego nadal jeździ po pijaku – co mu zrobią. Znowu wsadzą do więzienia?

  2. 3 zakaz prowadzenia pojazdów mu grozi ? No bez żartów, to nic nie da jak czytamy.

    • 3-ci zakaz, haha, dobre! Zrozumiem, że na 3-ci pojazd, ale jeśli 3-ci zakaz na ten sam to jakaś farsa. Na buty powinien dostać zakaz. Boso może by za daleko nie zaszedł.

  3. Ocena: 0

    Tylko zamiana aktywnego zakazu na bezwzględne więzienie przy kolejnej wpadce może moczymordy powstrzymać. Dawanie zakazów w nieskończoność nic w tej kwestii nie zmieni. Jeżeli, przykładowo miał 365 dni zakazu a 364 wsiadł za kółko pod wpływem alkoholu, powinien bezwzględnie trafić na te 365 dni do pierdla. Taki wyrok w zawiasach. Złamałeś prawo- idziesz do więzienia i nie ma zmiłuj się. Bardziej restrykcyjna opcja- jeden promil-z za kierownicy trafia bez wyroku na trzy miesiące do więzienia. Wychodzi przed oblicze Sądu, który zdecyduje co dalej.

    • Aaron Fleischman
      Ocena: 0

      Jak najbardziej – zgoda. Pierwsza wpadka z promilami (min. 1) za kółkiem – 3 miesiące obligatoryjnego aresztu. Druga – rok pozbawienia wolności. Trzecia – 5 lat.

      Sąd, oczywiście, ma instrumenty prawne, by takie kary stosować (już za pierwszą „wpadkę” sąd może orzec nawet 3 lata mamra). Ale po co? Lepiej głaskać meneli i bandytów drogowych po główkach. Ku uciesze ich przyszłych naśladowców.

  4. W Norwegii gość miał 1,6 i dostał z miejsca :
    -21 dni aresztu .
    -30 tys koron grzywny / ponad 13 tys zł/.
    -stracił prawko na 3 lata.
    – ma zdać egzamin na następne.
    Kolejny zakaz dla tego pijanego bandyty drogowego można sobie spuścić w kiblu !

  5. Jedynie „dziewiątka” mogla by tu sprawę załatwić a koleś akurat uciekał …

    • Ocena: 0

      niestety nie w naszym kraju, a to załatwiło by sprawę. Inni by się bali jakby taka konsekwencja groziła…

  6. Po 4 zakazie na pewno przestanie jeździć !!

  7. Sprzedać czym jeździ. Idzie zima więc pcha się do ciepłego miejsca. Jeść dadzą, palić w piecu nie trzeba, nadrobi lektury szkolne. – zakućwiczenia do łopaty od śniegu i do pracy bo tylko praca czuniknąć wolnym.

  8. Ocena: 0

    brakuje tu info że zatrzymany po pijaku trafił na 3 miechy do aresztu -to powinno byc obligatoryjne .pozostałe kary sąd orzeka

  9. Ja bym znalazł na niego sposób: 1. Za każdorazowe przyłapanie go na jeździe po pijaku 3 lata pracy na rzecz miejscowości w której mieszka (żeby był większy obciach). 2. Bardziej doraźnie… Za każdym razem tak bym mu wpieprzył pałką policyjną w d..ę ze bolała by go na sam widok radiowozu.
    Myślę, ze przestał by kozaczyć.

  10. Ocena: 0

    Jak czytam wasze komentarze to śmiać mi się z nich chce. Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów nic nie da. Grzywny się nie zapłaci bo się nie ma pieniędzy. Aresztu i pracy na rzecz miejscowości w której mieszka to się wyjedzie za granicę. Jedyne słuszne rozwiązanie to konfiskata narzędzia zbrodni – w tym przypadku jego pojazdu. No chyba że ma pociąg do jazdy nieswoimi pojazdami to niech sąd umieści go w szpitalu psychiatrycznym. Niech się leczy z tej przypadłości.