04/06/2026
690 680 960

Nerwowa atmosfera przy lubelskiej strefie kibica. Dla wielu osób zabrakło miejsca, sypią się też mandaty (zdjęcia)

Na obejrzenie meczu reprezentacji Polski w lubelskiej strefie kibica zdecydowało się bardzo dużo osób. Wielu z nich nie zostało jednak wpuszczonych. Na kolejnych czekają już policjanci. Bez mandatu raczej się nie obędzie.

Prawdziwe oblężenie przeżywa lubelska strefa kibica, jaka powstała nad Zalewem Zemborzyckim. Została ona uruchomiona w piątek, a miłośnicy piłki nożnej mogą oglądać mecze w ramach Mistrzostw Europy aż do zakończenia turnieju, czyli do 17 lipca. Spotkania są wyświetlane na ekranie o wymiarach 7×4 m, można je oglądać pod zadaszeniem.

Wstęp do strefy jest bezpłatny, jednak pomieścić ona może maksymalnie 900 osób. I to właśnie stało się dziś problemem. Pierwszy mecz reprezentacji Polski, w którym mierzy się ona właśnie z Holandią, przyciągnął wiele więcej chętnych. Dlatego też nie zostali oni wpuszczeni do środka. Przed wejściem utworzyła się spora kolejka, która co chwilę się wydłużała. Atmosfera stawała się nerwowa, nie brakowało też obelg pod adresem pracowników ochrony jak też organizatorów.

-Przyjechaliśmy ze znajomymi przed rozpoczęciem meczu i już nie wpuszczali. Przecież to jakieś nieporozumienie. Ogłaszają wszędzie, że powstała strefa kibica, że zapraszają, a na miejscu okazuje się, że jest limit osób. Co oni sobie myśleli, że w Lublinie nie ma kibiców i przyjdzie garstka osób? Teraz stoimy w kolejce, gdyż ochrona jak ktoś wychodzi, to wpuszcza tyle samo osób. Może uda nam się załapać choć na drugą połowę – mówi nam Patrycja.

Podobnych głosów było więcej. Pracownicy organizatora wyjaśniają, że pierwsi kibice przyszli jeszcze przed południem, a więc kilka godzin przed otwarciem strefy, co nastąpiło o godzinie 14:00. Ze względu na przepisy bezpieczeństwa, nie jest to impreza masowa, stąd też ograniczenia co do liczby osób mogących przebywać w środku. Podkreślają jednak, że informacja na ten temat była przekazywana we wszystkich informacjach związanych z powstaniem strefy.

Porządku w pobliżu pilnują też policjanci. Wydaje się więc, że ci, którym udało się dostać do środka powinni być zadowoleni. Niestety u wielu z nich mina zrzędnie po zakończeniu spotkania. Dotyczy to kierowców, którzy nie pozostawili samochodów na parkingu, lecz postanowili swoimi autami dojechać jak najbliżej strefy kibica. Alejki na terenie ośrodka Marina są bowiem dosłownie zastawione pojazdami. Szereg z nich stoi też na trawie. Funkcjonariusze oczekują teraz na kierowców wskazując, iż wjazd w to miejsce i parkowanie w miejscu niedozwolonym jest zagrożone mandatem karnym w kwocie nawet do 500 złotych.

70 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Mogą iść na parafialny piknik rodzinny na Nałkowskich,tam też oglądają mecz

  2. Ka zmienić na „Na kolejnych…”

  3. Ocena: 0

    Nerwowe emocje. Widziała gdzieś redakcja spokojne emocje?

  4. Tak się dzieje w mieście inspiracji, przyjedź na mecz i dostań mandat. Tak działa KO i PIS razem wzięte. Dalej na nich głosujcie to obudzicie się w więzieniu.

    • Ocena: 0

      Tak oczywiście kierowcy którzy zaparkowali prawidło też dostają mandat… Widać poziom kibica.

    • Jak szkoda 20łl na parking to niech płacą 500zł za niszczenie zieleni i łamanie prawa. Powinni dostać po 5000zł.

  5. To nie wina ludzi, że przyszli. Dla mnie to dziwne, że zamiast z rodziną, znajomymi w zaciszu domowym, ogląda się mecz w tłumie i zaduchu. Ale jak już się robi coś takiego, to trzeba było zorganizować strefę na stadionie, w końcu po to go mamy. Duży telebim, nagłośnienie, pojemny parking. Naprawdę trzeba mieć coś nie tak z de klem, żeby spodziewać się, że z Lublina i okolic będzie chętnych mniej niż 1000 osób.

  6. A wystarczyło rowerem pojechać i by mandatu nie było.

  7. Dziadostwo , az zal ogladac. Bieda z nedza.

  8. Ocena: 0

    To skandal! Kiełbasa niedosmażona, bigos zimny , frytki tłuste i jeszcze się drą bo jakiś mecz jest! Jak tu spokojnie źreć!

  9. Ocena: 0

    Taka bieda, że ludzie w domach tv nie mają. Coś ty Tusku narobił?

  10. biznes się kreci