Nauczycielka nie chciała nosić maseczki, grozi jej zwolnienie z pracy. ” To znakomity materiał na scenariusz do teatru absurdu” (zdjęcia)
17:58 28-03-2022 | Autor: redakcja
W poniedziałek przed Kuratorium Oświaty w Lublinie odbyła się pikieta w obronie nauczycielki, która stanęła przed komisją dyscyplinarną za odmowę noszenia maseczki. Kobieta pracuje w Zespole Szkół Ekonomicznych im. Vetterów w Lublinie, gdzie pełni funkcję bibliotekarki.
Wszystko zaczęło się 29 kwietnia ub. r., kiedy to Małgorzata Chodkowska wystosowała do dyrekcji placówki oświadczenie dotyczące odmowy zakrywania ust i nosa w trakcie pracy. Po dwóch tygodniach kobieta otrzymała upomnienie, od którego złożyła odwołanie. To sprawiło, że od razu po weekendzie majowym zabroniono jej wchodzenia do szkoły odsuwając ją od pracy.
Nauczycielka nie poddała się i złożyła do Okręgowego Inspektoratu Pracy skargę na działania wicedyrektora szkoły. Państwowa Inspekcja Pracy, po zbadania wszystkich okoliczności tej sprawy uznała, że zakazanie jej świadczenia pracy nie znajduje uzasadnienia w przepisach prawa pracy. Choć kobieta przedstawiła opinię dyrekcji, nic to jednak nie zmieniło.
Doszło do tego, że Małgorzata Chodkowska wezwała nawet policję, gdyż nie pozwolono jej pracować. Szkoła jednak stała na stanowisku, że tylko sąd może wydać w tej sprawie decyzję. Tym razem placówka wskazała, że to nauczycielka odmawia świadczenia pracy, gdyż nie stosuje się do przepisów związanych z noszeniem maseczki. Z kolei wezwanie policji nazwano „zakłócaniem porządku”.
Sprawa trafiła do sądu, który skierował obie strony do mediacji. Te nie przyniosły skutku, ostatecznie pod koniec listopada dyrektor złożyła zawiadomienie do Rzecznika Dyscyplinarnego dla Nauczycieli przy Wojewodzie Lubelskim. Wszczęte zostało wobec kobiety postępowanie dyscyplinarne. Dzisiaj odbyła się rozprawa.
– To co się dzieje, to coraz bardziej niezrozumiałe dla mnie wydarzenia. Obecnie funkcjonuję w jakiej nierzeczywistej rzeczywistości zawodowej. Paradoksalnej, nieracjonalnej, nielogicznej i zupełnie dla mnie niezrozumiałej – mówiła dzisiaj Małgorzata Chodkowska.
W sprawę zaangażował się także wykładowca KUL Ryszard Zajączkowski. Jak wyjaśniał, to znakomity materiał na scenariusz do teatru absurdu. Podkreślił, że jesteśmy w bardzo dziwnej sytuacji, kiedy to Małgorzata Chodkowska jest oskarżana o to, że nie nosiła maseczki, co nie stanowiło żadnego zagrożenia w szkole i było zupełnie nieuzasadnione ze względów prawnych oraz medycznych. Mimo tego postawiono jej poważne zarzuty, które upadają w świetle ostatnich wydarzeń, kiedy do polski bez żadnej kontroli przyjeżdżają tysiące ludzi. Profesor dodał, iż jest przekonany, że ostatecznie dojdzie do głosu zdrowy rozsądek i wiedza medyczna.
Z kolei prezes warszawskiego Stowarzyszenia Nauczycieli i Pracowników Oświaty „Nauczyciele dla wolności” Agnieszka Pawlik-Regulska wskazuje, że dyrekcja Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Vetterów wciągnęła w to wszystko również uczniów, którzy musieli zeznawać przeciwko swojemu nauczycielowi. Przypomniała też, że w styczniu minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek podkreślał, że wytyczne związane z maseczkami są tylko rekomendacjami, lecz nie stanowią prawa.
Uczestnicy, a także sama Małgorzata Chodkowska wyjaśniali, że dziś powinien nastąpić finał tej sprawy. Stało się jednak inaczej. Rzecznik Dyscyplinarny dla Nauczycieli wyznaczył termin kolejnej rozprawy na 25 kwietnia.










(fot. lublin112)
posłuchałem tego europosła podczas debaty prezydenckiej i czar prysł – jak to się można pomylić
Gdzie politycy KO Pani Wcisło, Pan Poseł Krawczyk czy Pani Poseł od Hołowni p. Mucha. Chyba są z opozycji, a więc nie wierzą chyba w koronaściemę, bo nikt kogo znam poza pisowcami w to nie wierzy.
Czemu jest tylko europoseł Piotrowski? Pani poseł Wcisło, pan poseł Krawczyk tacy wolnościowcy.
I to jest Polska właśnie, gdzie Polak, Polakowi wilkiem.
Ale o szkoła nie musi się teraz martwić o jakąś tam Polkę bibliotekarkę, na to miejsce ztrudnią dwie wschodnie „siostry”, aby tylko czytać umiały
Dyrektor pewnie pisowiec czyli nic mądrego z plecami.
Jeszcze będą ja przepraszać i na kolanach błagać o wybaczenie
Zaprawdę powiadam wam, że każdy kovidsyn zostanie rozliczony
Kogut 3 razy nie zapieje a ejchu będą zgrzytac zębami
No ja się nie dziwię, że dyrektor kazał jej nosić maskę…
A co, miała dzieci straszyć?
No właśnie!
jak komuś śmierdzi z gęby to lepiej żeby nosił maskę
Miki tobie to nawet szczelny worek na głowie nie pomoże..
Dobrze,że to już koniec tego cyrku z maseczkami.
A kiedy pisiory staną przed sądem za niszczenie Polski fałszywą pandemią.
***** ***
Przecież to twoi popaprańce chcieli przymusowych szczepień.
A jak tam ratujące życie szczepionki Pfizera, który nie wycofał się z Rosji? czy w takich okolicznościach nadal są spoko czy już nie?
Ciekawe czy kowidianie oprawili swoje certyfikaty ahahahaha