08/06/2026
690 680 960

Napili się bimbru. Jeden nie żyje, drugi jest w ciężkim stanie

Policjanci oraz prokuratura ustalają, skąd pochodził alkohol, który spożywało kilku mężczyzn w Puławach. Jeden z nich zmarł, drugi przebywa w szpitalu.

Wszystko wydarzyło się w sobotę 9 lipca w Puławach. W jednym z garaży spotkało się trzech kolegów. Właściciel garażu wyciągnął butelkę i zaczęto spożywać alkohol. Po jej opróżnieniu, mężczyźni się rozeszli, na miejscu pozostał tylko właściciel garażu. Po pewnym czasie przyszła tam jego żona, zaniepokojona długą nieobecnością małżonka. Znalazła go leżącego bez oznak życia na podłodze.

Na miejsce natychmiast zostało wezwane pogotowie ratunkowe i policja. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon 56-latka. Jak wstępnie określono, przyczyną śmierci mężczyzny, było spożycie alkoholu niewiadomego pochodzenia. W tym samym czasie do puławskiego szpitala trafił drugi z uczestników garażowej libacji. Mężczyzna był nieprzytomny, jednak lekarzom udało się uratować mu życie. W momencie udzielania mu pierwszej pomocy, miał on 3 promile alkoholu w organizmie.

Dla trzeciego z mężczyzn, który miał pić najmniej, spotkanie zakończyło się bez większych skutków ubocznych. Policjanci zabezpieczyli butelkę, z której mężczyźni spożywali alkohol. Co więcej, odnaleźli także kilka podobnych, które były jeszcze nienaruszone. Wstępnie ustalono, że był to tzw. samogon. Mężczyzna, który trafił do szpitala tłumaczył, że trunek miał sporą moc. Nie stwierdzono jednak, aby to ofiara samodzielnie go wytwarzała. Najprawdopodobniej alkohol został gdzieś zakupiony. Obecnie trwają badania zabezpieczonego alkoholu jak też ustalane jest jego źródło pochodzenia.

Jest to pierwszy w tym roku przypadek śmiertelnego zatrucia bimbrem. Alkohol ten zawiera bowiem znacznie więcej szkodliwych dla zdrowia zanieczyszczeń, niż markowe trunki. O ile osoby doświadczone w wytwarzaniu samogonu poddają go wielokrotnej destylacji co oczyszcza trunek, to często amatorzy by zaoszczędzić czas opuszczają ten proces. Wtedy źle oczyszczony bimber, z uwagi na nadmiar alkoholu metylowego, może powodować utratę wzroku a nawet śmierć.

(fot. lublin112)
2016-07-21 22:02:44

35 komentarzy

  1. Dobra razówka nikomu nie zaszkodzi. Jak jakiś Panoramikx coś namiesza to jest jak jest p

    • Ocena: 0

      No nie wiem. Dlaczego nie kupili normalnego alkoholu, jak już musieli gębę umoczyć? Bo samogon od nieznajomego w bramie tańszy był. Tanie mięso psy jedzą, a tanią gorzałę piją trupy (a w najlepszym razie niewidomi). Ot co.

      • Nie znasz się to nie pisz. Bimberek, wychodzi przy produkcji taniej, i nie masz po nim skutków ubocznych. Nie mam takiego kaca jak po zwykłej wódzie , człowiek jest zdrowszy na drugi dzień i to właśnie dla tego, że ma mniej szkodliwych substancji w sobie niż wóda ze sklepu. Zobacz jak się robi wódę czystą i jak się robi dobrej jakości Whisky a bimber to właśnie takie Whisky , tylko że ludzie nie trzymają tego potem w beczce. Alkohol powinien mieć 63,5% i leżakować 3 lata w dębowej beczce najlepiej po burbonie. Oczywiście beczka musi być już odpowiednio przygotowana przed leżakowaniem wina, by potem nadawała się do produkcji Whisky.
        Od dawien dawna ludzie bimber pędzili tak samo i bez chemii i nikomu nie szkodził , chyba że w dużych ilościach, a jeżeli mowa o metanolu, to ktoś aby zaoszczędzić, za szybko destyluje. To ma kapać a nie lać się jak z kranu 🙂 Ehhhh dawno nie piłem dobrej księżycówki 🙁

        • Zgadzam się, bimber jest bimber, a to co oni pili to metyl, i nie da się go wyprodukować w domu. Chyba że masz laboratorium. Na chemii chyba ktoś zasnął.

  2. Bimber jest niezdrowy,chyba w nadmiernych ilościach ale trunki ze sklepów też szału nie robią.Starsze osoby raczej pamiętają jaki kiedyś smak miała wódka a jaki teraz? a bimber jak bimber chyba że partacz wyrabia

  3. Bzdura. Niemożliwe żeby się zatruł bimbrem. Chyba, że zbierał początek do czyszczenia i pomylił butelki.

  4. Gondol Jerzy z nad Wisły
    Ocena: 0

    Najmniej kłopotów Ojczyźnie przysporzył ten co go szlag na miejscu trafił (4 tysiaki pogrzebowego i po zabiegu) – na tych co przeżyli sporo kasy mus wydać, żeby „doszli do siebie”, a potem utrzymywać mniej lub bardziej „zwarzywniałych” durni.

  5. Bimber nawet raz przepuszczony nikomu nie zaszkodzi, starsi struże prawa dobrze o tym wiedzą, a te wspaniałe nalewki to niby na czym są robione, ….

  6. Ocena: 0

    W bimbrze procentowo jest tyle samo metanolu(jeżeli nie odleje pierwszej setki,bo jak odleje to nie ma wcale) co np w winie.Śmieszne rzeczy tu piszą.

  7. Ale bzdury piszecie na temat bimbru. Wystarczy trochę poczytać http://alkohole-domowe.com
    Sklepowe wyroby to dzisiaj sama chemia. Nie ma nic lepszego niż swojskie smakówki ze śliwek lub jabłek.

  8. Pampalini łowca zwierząt
    Ocena: 0

    Koń by się uśmiał co tu 112 wypisuje. Bimber jest zdrowszy niż nie jedna wódka ze sklepu.

  9. A ja tam Białe Mocne Sandomierskie rano i wieczorem pije i jeszcze nigdy mi nic nie było

  10. Pijmy szybciej bo się ściemnia nadało dosłownego znaczenia…