Nagranie tej kolizji z Zamościa wywołało burzę w sieci. Sąd uniewinnił kierującą osobówką
19:05 03-04-2026 | Autor: redakcja
W marcu 2024 roku za skrzyżowaniu ulicy Starowiejskiej z ulicą Legionów w Zamościu zderzyły się dwa samochody: osobowy z ciężarowym. Jedna osoba została poszkodowana i trafiła do szpitala. Na szczęście po badaniach okazało się, że nie doznała poważniejszych obrażeń ciała i policjanci zakwalifikowali całość jako kolizję.
Zdarzenie jakich każdego dnia, jednak zrobiło się o nim głośno w całym kraju. Wszystko za sprawą nagrania prezentującego jego okoliczności. Przede wszystkim jednak burzę wywołała decyzja zamojskich policjantów co do sprawcy kolizji. Wskazali oni, iż kierująca osobowym citroenem wyjeżdżając z ulicy Starowiejskiej i wykonując manewr skrętu w prawo, nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu kierowcy scanii, który jechał ul. Legionów. Po zderzeniu pojazdów citroen uderzył jeszcze w słup latarni.
Na nagraniu, które prezentuje moment zderzenia pojazdów widać wyraźnie, iż kierowca zestawu przejeżdża przez powierzchnię wyłączoną z ruchu i zjeżdża na pas rozbiegowy, na który wjeżdżała właśnie kierująca citroenem kobieta. To sprawiło, iż szereg internautów uznało winę kierowcy ciężarówki. Pod filmem opublikowanym przez kanał Stop Cham pojawiły się tysiące komentarzy negujących ukaranie kobiety.
Co ciekawe, głos w tej sprawie zabrali także policjanci drogówki z innych miast, jak też instruktorzy nauki jazdy, a nawet pracownicy WORD egzaminujący kandydatów na kierowców. Wyjaśniali oni iż… policjanci mieli rację. Kluczowy miał tu być znak zamontowany na wyjeździe z ulicy Starowiejskiej, czyli „ustąp pierwszeństwa przejazdu”. Zaznaczano wówczas, że nie ma czegoś takiego, co sugerowało szereg komentujących, iż „kierująca citroenem jechała swoim pasem” oraz, że „to ciężarówka w nią wjechała”.
Przytaczano także Prawo o ruchu drogowym, którego przepisy miały jednoznacznie podkreślać, że „Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu”. Ustawodawca nie wskazał jednak, że ów pojazd czy uczestnik ruchu musi jechać zgodnie z przepisami. Podawano też liczne przykłady, m.in. pługopiaskarkę, która w warunkach zimowych usuwając śnieg z nawierzchni nie jedzie przecież wyznaczonym pasem ruchu, tylko porusza się np. przy prawej krawędzi jezdni.
Kierująca citroenem kobieta nie zgodziła się z decyzją policjantów, w związku z czym sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Zamościu. Ten również uznał, że winna jest tu kobieta. Jej adwokat postanowił jednak walczyć dalej. Odwołał się od wyroku pierwszej instancji wskazując, iż zasada ograniczonego zaufania, na jaką powoływał się sędzia, nie jest ujęta w przepisach. Zaznaczył również, że kierowca nie ma obowiązku przewidywać wszystkiego, co może się wydarzyć na drodze.
Sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Zamościu. Jak poinformował portal brd24.pl, przychylił się on do tej argumentacji i uniewinnił kobietę od zarzutu spowodowania kolizji. Tym razem wyrok jest prawomocny.
jak dla mnie to to nagranie mówi wszystko!!! i każdy piesek z drogówki powinien po obejrzeniu tego nagrania z miejsca uniewinnić kobietę…. hehe, kolejni fachowcy mówią o znaku USTĄP PIERSZEŃSTWA A-7
jechała zwolniła i zachowała szczególną uwagę, nie ma tu mowy o tym że musi się zatrzymać, nie musiałam go wcale widzieć w momencie dojeżdżania do skrzyżowania tym bardziej że miała pas do tzw. wjazdu bezkolizyjnego „pas rozbiegowy” jełop kierujący tym zestawem popelnil błąd i to jest ewidentnie…. Brawo dla tej Pani za chęć i wytrwałość bo udowodniła że można wygrać z chorym systemem jakim są niektóre przepisy ruchu drogowego i udowodniła to że pieski z drogówki są omylni A NIE JEST TO POJEDYNCZY PRZYPADEK!!!!
👏
ile czasu policja szła w zaparte ?
Czyli znajomości były lokalne, nie sięgały do apelacji.
To nie sąd ją uniewinnił tylko komentarze i oburzenie ludzi w kraju. Ale czy to uniewinnienie spowoduje to że sprawcą zostanie kierowca tira? Bo przecież ktoś musi być winny i z czyjegoś ubezpieczenia pokrzywdzony musi naprawić pojazd.
Nieprawda, gdyby oburzenie w komentarzach przekładało się na wyroki sądów to myśliwi mylący rowerzystów z zającami by siedzieli, a mylą nadal. Tutaj zapadł jedyny możliwy, sprawiedliwy wyrok, bo w przeciwnym razie cała idea pasa rozbiegowego byłaby do niczego. Sędziego nagrodzić i sklonować bez limitu.
Aby myśliwi, samochodziarze i chodniki…. Ciągłe prowokacje a nie bierzący komentarz
Ciekawe czy będą konsekwencje dyscyplinarne dla policjantów!
Myślisz że zmienią im parafię ?
Poziom inteligencji funkcjonariuszy powalający. Tą ciężarówką to chyba jakiś ich kolega kierował.
W jednym z odcinków „Jedź bezpiecznie” Marek Dworak wyjaśnia jak krowie na miedzy tego typu oznakowanie.
Pamiętam to sprzed paru lat, od razu mówiłem, że te policjanty i co gorsza te instruktory to co najwyżej wózek w sklepie mogą prowadzić a nie auto… I jeszcze ta porazająca logika… Booże !! I oni uczą i egzekwują hehe
Chyba należy się czytelnikom małe sprostowanie. Oczywiście nie dowiedzieliśmy się tego zarówno z pierwotnego artykułu tuż po zdarzeniu, jak i z obecnego. Otóż policjanci ukarali mandatem kierującego pojazdem ciężarowym i to on został uznany winny kolizji, z czym się zgodził i przyjął mandat. Ale to było za mało dla policjantów… Postanowili ukarać także drugą uczestniczkę zdarzenia, gdyż… nie zachowała ostrożności.
Byłabym rada poznać z imienia i nazwiska „policjantów drogówki z innych miast, jak też instruktorów nauki jazdy, a nawet pracowników WORD egzaminujących kandydatów na kierowców”, gdyż chciałabym ich zapytać, na podstawie jakich przepisów opierali swoje zdanie w tej sprawie.
Gratuluję Pani Beacie odwagi, a pełnomocnikowi pani Beaty mec. Adamowi Adamczukowi wiedzy i samozaparcia, by dążyć do uniewinnienia. Policjantów obsługujących zdarzenie też chętnie poznam, by zapytać, czy gdyby byli na miejscu Pani Beaty, też postąpiliby tak samo wobec siebie?
oglądałem gdzieś w TV jakiś reportaż, opisujący szerzej całe zdarzenie. Niestety artykuły lublin112 i komentarze pod nimi opierają się głównie na wnioskach z nagrania, a dodatkowych okoliczności było wiele. Szkoda, że portal je pominął.
Podejrzewam że duży wpływ na wyrok miał biegły, który jak pamiętam w pierwszej instancji, był po stronie kierującej.
Owszem był. a mimo to sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę jego zdania.
Czyli dopiero apelacyjny poszedł po rozum do głowy. Po co marnować tyle farby i mazać te powierzchnie wyłączone z ruchu jeśli one nie są wyłączone z ruchu i można po nich jeździć ciężarówkami? Po co są pasy rozbiegowe ?