05/06/2026
690 680 960

Nadmierna prędkość jest najbardziej śmiercionośnym przewinieniem kierowców. Odpowiada za co trzecią ofiarę wypadków (wideo)

Na polskich drogach codziennie ginie średnio pięć osób, a co trzecia ofiara wypadku to skutek nadmiernej prędkości. W 2024 roku życie straciło z tej przyczyny 638 osób, a ponad 26 tys. kierowców odebrano prawo jazdy za jazdę w mieście o ponad 50 km/h szybciej, niż pozwalają przepisy. Do większej rozwagi za kierownicą ma skłonić kampania PZU i Policji „Mistrzu, zwolnij”, która potrwa do końca września.

– Bardzo wnikliwie badamy bezpieczeństwo na drogach i mogę podkreślić, że w ostatnich latach ono się poprawia, ale nie na tyle, abyśmy mogli uznać, że jest w pełni bezpiecznie. Przez ostatnie lata odnotowaliśmy znaczący spadek liczby ofiar śmiertelnych, ale jest ona nadal nieakceptowalna społecznie – 1896 osób zginęło w ubiegłym roku na polskich drogach. To tak, jakbyśmy wymazali na mapie jakieś małe miasteczko – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria nadinsp. Roman Kuster, pierwszy zastępca komendanta głównego Policji.

W ciągu ostatnich 10 lat na polskich drogach zginęło blisko 25 tys. osób. W 2024 roku Policja odnotowała ponad 21 tys. wypadków drogowych, niemal 1,9 tys. ofiar śmiertelnych i blisko 25 tys. rannych. Tylko podczas tegorocznych wakacji na polskich drogach miało miejsce 4666 wypadków – o 135 więcej niż rok temu. Wzrosła też liczba osób rannych (5538 wobec 5309 w 2024 roku).

– Najczęstszą przyczyną wypadków nie jest nadmierna prędkość, choć to jeden z głównych czynników wpływających na wypadki, ale nieustąpienie pierwszeństwa. Niewątpliwie jednak przekroczenie dozwolonej prędkości jest najbardziej śmiercionośne. 638 osób zginęło w ubiegłym roku na polskich drogach w wyniku właśnie niedostosowania prędkości, czyli przekładając to na liczbę wszystkich ofiar śmiertelnych z ubiegłego roku, co trzecia ofiara śmiertelna na drogach to wynik niedostosowania prędkości – wylicza Roman Kuster.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2024 roku z winy kierujących pojazdami doszło do 19 636 wypadków. Głównymi przyczynami wypadków było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu (5169) oraz niedostosowanie prędkości do warunków ruchu (4269). W ubiegłym roku Policja odnotowała ponad 2,4 mln przekroczeń prędkości (ponad 6,6 wykroczeń dziennie). Jak ocenia zastępca KGP, zaostrzone kary za nadmierną prędkość zaczynają już przynosić efekty. Dodatkowo trwają prace nad nowym taryfikatorem kar.

– Będzie jeszcze ostrzej traktował osoby, które przekraczają dozwoloną prędkość. Poza karami pieniężnymi został kilka lat temu wprowadzony przepis pozbawiający na trzy miesiące prawa jazdy osoby, które przekraczają dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. W ubiegłym roku ponad 26 tys. osób straciło w ten sposób prawo jazdy. Wydaje się, że również w tym zakresie mamy jeszcze bardzo wiele do zrobienia – ocenia pierwszy zastępca komendanta głównego Policji.

Do problemu nadmiernej prędkości odnosi się nowa kampania PZU i Policji „Mistrzu, zwolnij”, która potrwa do końca września.

– Kampania jest skierowana do wszystkich kierowców, ponieważ większość z nich ma skłonność do przeceniania swoich możliwości – wskazuje Agnieszka Żebrowska, dyrektorka Biura Sponsoringu i Prewencji w PZU.

– Bardzo nam zależy na tym, aby z kampanią dotrzeć do każdego kierowcy w Polsce. Uważamy, że każdy z nas czasem jest mistrzem kierownicy, przekracza prędkość, przejeżdża na żółtym świetle czy wyprzedza w takim miejscu, w którym wyprzedzić nie powinien. Zdarza nam się być nieostrożnym, a ta nieostrożność nawet w najmniejszym aspekcie może zagrozić życiu naszemu, naszych bliskich albo innych uczestników ruchu – mówi Marta Strzyżewska, dyrektorka Biura Marketingu w PZU.

Na dużą pewność siebie kierowców wskazało badanie przeprowadzone w 2022 roku przez Polską Izbę Ubezpieczeń. 96 proc. badanych określiło samych siebie jako dobrych kierowców, zaś 82 proc. stwierdziło, że wykonując manewry, zawsze bezbłędnie ocenia sytuację na drodze. Jednocześnie ponad połowa oceniła, że można jeździć szybko i bezpiecznie, a podobny odsetek wskazał, że doświadczeni kierowcy mogą się poruszać pojazdem z dużą prędkością, nie powodując wypadków. Co czwarty badany (27 proc.) twierdzi, że przekraczanie prędkości w mieście o 30 km/h nadal gwarantuje bezpieczeństwo.

Z badania PIU wynika także, że polscy kierowcy mają sporą tolerancję dla łamania przepisów. W wyjątkowych sytuacjach są bardziej skłonni dopuszczać m.in. możliwość wyprzedzania innego samochodu osobowego „na trzeciego”, wyrażają również przyzwolenie na wyprzedzanie innego samochodu osobowego bezpośrednio przed przejściem dla pieszych.

– Polacy uważają, że jeżdżą bardzo dobrze i że są mistrzami kierownicy, my staramy się nieco te stereotypy zmienić, bo tak naprawdę nie czujemy się bezpiecznie na polskich drogach. Co najważniejsze, do większości wypadków dochodzi nie wtedy, kiedy jest ciemno, kiedy pada deszcz i jest ślisko, ale właśnie na terenie zabudowanym, w pełnym świetle dziennym, wtedy, kiedy jest sucho i, wydawałoby się, bezpiecznie – podkreśla Agnieszka Żebrowska.

W ramach kampanii przygotowano milion naklejek na auta z hasłem „Mistrzu, zwolnij”. W ramach współpracy z Policją jej funkcjonariusze, w czasie kontroli drogowych na drogach w całej Polsce, będą wręczać kampanijne naklejki i ulotki oraz edukować kierowców na temat bezpiecznej jazdy. Naklejki będą również rozdawać agenci oraz pracownicy oddziałów PZU, którzy na co dzień mają kontakt z klientami.

– Chcielibyśmy, żeby te naklejki znalazły się na samochodach i żeby przypominały kierowcom i innym uczestnikom ruchu drogowego, że prawdziwe mistrzostwo to jeżdżenie zgodnie z przepisami i zgodnie z przepisową prędkością – podkreśla dyrektorka Biura Sponsoringu i Prewencji w PZU.

W ramach kampanii przygotowano także spoty, które będą wyświetlane w telewizji, internecie i mediach społecznościowych oraz kinach w całej Polsce. Zaplanowano także konkursy, w których nagrodą jest szkolenie bezpiecznej jazdy, oraz przejazd tzw. safety car, który ma wpłynąć na wyobraźnię kierowców i sprowokować ich do refleksji na temat bezpiecznej jazdy.

– Safety car to samochód oznaczony logotypem naszej akcji, który jeździ w sposób absolutnie zgodny ze wszystkimi przepisami. Wyświetla także prędkość, z którą jedzie, która jest oczywiście taka, jaka powinna być, właśnie po to, żeby uświadomić kierowcom, ile tak naprawdę wynosi 50 km/h w obszarze zabudowanym – mówi Marta Strzyżewska.

Nowa kampania została uruchomiona dekadę po poprzedniej, bardzo popularnej wśród Polaków, której hasłem było: „STOP wariatom drogowym”.

– Temat bezpieczeństwa na polskich drogach się absolutnie nie zdezaktualizował, nadal statystyki, które śledzimy, są zatrważające – mówi dyrektorka Biura Marketingu w PZU.

– Kampania „Mistrzu, zwolnij” wpisuje się w politykę Grupy PZU jako ubezpieczyciela, polegającą na dbaniu o bezpieczeństwo i zdrowie Polaków, a szczególnie o dbanie o bezpieczeństwo na drogach – przypomina Agnieszka Żebrowska.

Mówi: nadinsp. Roman Kuster, pierwszy zastępca komendanta głównego Policji
Agnieszka Żebrowska, dyrektorka Biura Sponsoringu i Prewencji, PZU
Marta Strzyżewska, dyrektorka Biura Marketingu, PZU

(Źródło: newseria.pl)

25 komentarzy

  1. i dlatego tak zawzięcie suszycie na Mazowieckiego gdzie ani ruchu pieszych, ani zabudowań w pobliżu, ani szkoły?
    dlaczego?
    bo tak najłatwiej poprawić statystyki a nie bezpieczeństwo?

    • Rozsądna prędkość jest w pogardzie, a gloryfikuje się szybką jazdę. Instruktorzy uczą, żeby się nie wlec. No więc o co chodzi? Bystrzaki jeżdżą szybko, dynamicznie i odważnie, wedle życzenia, według pożądanego przez wielu stylu. Przecież tylko baby, nudziarze, stare pryki i pijaki jeżdżą ostrożnie, ta?

      • Rozsądna nie zawsze oznacza 50km/h.
        Oznakowanie w Polsce jest patologią, a policja ma w pale wnioskowanie o naprawę tej sytuacji, bo jest im to na rękę.

  2. Kolejny oszołom przebrany za policjanta, który fałszuje statystyki i zakłamuje prawdę nie dla bezpieczeństwa, lecz dla dojenia kierowców.

  3. STOP scrollowaniu w aucie
    Ocena: 4

    Policja skupia się na wielu wykroczeniach drogowych ale zapomina o jednym które staje się nagminne i stwarza ogromne zagrożenie – korzystanie z telefonów do przeglądania TikToka czy innych aplikacji podczas jazdy to jest równie groźne jak przekroczenie prędkości. Wystarczy chwila nieuwagi i może dojść do tragedii. Problem ten tyczy się nie tylko kierowców ale i innych uczestników drogi w tym pieszych.

  4. Po alkoholu jeździ się wolniej,zgodnie z przepisami.

  5. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Ocena: 3

    Bo żeście pozwolili by Majchrzak jeździł po trzysta i ten warszawiak na trasie Łazienkowskiej,szybko można jeździć ale z głową nie prędkość jest problemem a pogarda, znajomości,no patrzenie w lusterka,nie ma obserwacji pojazdów,obserwacji otoczenia.Kto to szkoli instruktorów nauki jazdy w Polsce -??? Tam gdzie można jedziemy 170 a tam gdzie mamy pojazdy ustawione blisko ulicy i może wybiec dziecko lub pies albo staruszka,to jedziemy 20 kmh

  6. wieloletni czytelnik
    Ocena: 2

    Prędkość nigdy nie była przyczyną wypadków śmiertelnych, tym bardziej nadmierna prędkość.
    Główna przyczyną wypadków śmiertelnych jest gwałtowana utrata tej prędkości.

    • Gdybyś nagle wlazł przed samochód jadący z nadmierną prędkością, to nawet nie zdążyłbyś się dowiedzieć, jakie głupoty opowiadasz.

      • „Nadmierna prędkość jest najbardziej śmiercionośnym przewinieniem kierowców” – oczywiście według policyjnych statystyk, gdzie w notatce po stłuczce czy wypadku najłatwiej napisać „nadmierna prędkość”.
        Ja jeżdżę przepisowo, więc to nie siebie „wybielam”, ale takich bzdur to ie lubię.
        Tak całkiem z upy – to mamy niejakiego „Froga”, znacznie przekraczał prędkość, łamał wszelkie przepisy i t a prędkość nikogo nie zabiła, a sam Frog został uniewinniony! (od zarzutów dotyczących rajdów drogowych)

  7. Ocena: 1

    równie dobrze można powiedzieć, że jakbyśmy nie wsiadali do aut to w ogóle by nie było wypadków!!

    • Bo to prawda. Wypadki z udziałem samochodziaży by się skończyły. Tylko, że wtedy ta wścieknięta część samochodzistów zabijała by siebie i innych przy pomocy innych pojazdów.

  8. Na forum piszą, że główną przyczyną wypadków jest rowerzysta, który jedzie jezdnią, choć 4km dalej ma wygodną drogę rowerową.

  9. Propagandowy bełkot. Pokażcie zdjęcia kierowcy wydłubywanego po kawałku z pogiętych blach, zróbcie wywiady z kierowcami na wózkach albo z takimi co zabili – niech opowiadają w szczegółach. A jak zapobiegać? Poskutkuje tylko automatyczne odcięcie smarowania silnika po przekroczeniu dozwolonej prędkości – manewr dokończy, ale auto do wyrzucenia.

  10. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Ocena: 0

    Po co wam ludzie hamulce jak wy jeździcie jakby ich nie było,mniee tu zaczepiają za to Ze tydzień jeździłem bez hamulców

Dodaj komentarz