Nadchodzi apogeum siarczystego mrozu. Temperatura może spaść poniżej -27°C
20:59 31-01-2026 | Autor: redakcja
Do Polski docierają coraz mroźniejsze masy powietrza o charakterze arktyczno kontynentalne ze wschodu i północnego wschodu kontynentu. Dokładnie są to rejony Grenlandii, Koła Podbiegunowego, Bieguna Północnego oraz Federacji Rosyjskiej, skąd powietrze spływa w kierunku niższych szerokości geograficznych. W dolnych warstwach troposfery masa ta przebyła szeroką pętlę nad północno-zachodnią Rosją i Karelią, co w połączeniu z długotrwałym kontaktem z wychłodzonym, śnieżnym lądem doprowadziło do jej ekstremalnego osuszenia i radiacyjnego wychłodzenia. Wszystko wskazuje na to, że przed nami najmroźniejsze dni i noce tej zimy.
W sobotę początkowo było dużo chmur, lecz w miarę upływu dnia od północy zaznaczyła się tendencja do rozpogodzeń z uwagi na napływ coraz suchszego powietrza. Miejscami występowały przelotne i słabe opady śniegu. Dodatkowo obserwowano są też okresowo i miejscowo opady pyłu diamentowego. W ciągu dnia termometry pokazywały od -13°C na chłodniejszych obszarach do około -10°C w cieplejszych miejscach regionu. Dodatkowo umiarkowany, lecz lokalnie okresami porywisty wiatr z kierunków wschodnich potęgował wyraźnie odczucie chłodu.
Dzisiejszej nocy dominować będzie pogodne niebo, jedynie na południowym zachodzie województwa pojawi się więcej chmur i tam lokalnie może słabo poprószyć śniegiem. Z prognoz wynika, że temperatura minimalna obniży się do około -23°C na północy i -19°C w zachodniej części regionu. Na przeważającym obszarze będzie poniżej -20°C na wysokości 2 m, czyli wysokości pomiarowej. Przy gruncie wartości mogą niższe niż -26°C. Szczególnie w warunkach osłoniętych od wiatru i lokalnych zastoiskach chłodu, które nazywane są mrozowiskami. Wiatr wschodni oraz północno-wschodni, na ogół niezbyt silny, choć miejscami bardziej odczuwalny, potęgując odczucie chłodu.
Ostatni dzień mijającego tygodnia minie pod znakiem niewielkiego zachmurzenia lub rozpogodzeń. Termometry wskażą maksymalnie od -15 stopni na północy do około -11 stopni na południu. Odczuwalny będzie wiatr o niewielkiej sile, chwilami umiarkowany, z sektora wschodniego. Wyraźnie potęgować ma odczucie chłodu.
Z prognoz wynika, że w nocy z niedzieli na poniedziałek utrzyma się spokojna, pogodna aura z niewielkim zachmurzeniem. Temperatura osiągnie bardzo niskie wartości, mieszczące się w zakresie -26°C do -22°C. Przy gruncie wartości mogą być jeszcze niższe. Prędkość wiatru niewielka, lokalnie umiarkowana, z północnego wschodu i wschodu, potęgując odczucie chłodu.
Początek tygodnia zapowiada się z przewagą wyżowej pogody i pogodnego nieba, choć okresami może pojawić się więcej chmur. Lokalnie możliwe będą zjawiska optyczne w postaci słupów słonecznych oraz opadów pyłu diamentowego. Nocą temperatura obniży się od -28°C na północy do -20°C na południu, przy czym w obniżeniach terenu niewykluczone są spadki nawet do około -30°C, uwzględniając w tym pomiary przy gruncie. W ciągu dnia termometry pokażą od -15°C do -10°C. Wiatr słaby, ze wschodu, miejscami zupełnie ucichnie.
Skala ochłodzenia sprawia, że przybierze ono wyjątkowo dotkliwy charakter i pogoda stwarzać ma realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Będzie też dużym wyzwaniem zarówno dla mieszkańców, jak i infrastruktury. Problemem może okazać się także poranny rozruch pojazdów mechanicznych. Największy mróz wystąpi w rejonach rozpogodzeń i lokalnych obniżeniach terenu oraz zastoiskach chłodu. Warto też podkreślić, że dobiegający właśnie końca styczeń jest najzimniejszy od 2010 roku.
Jednak już od 4-5 lutego przyjdzie wzrost temperatury i słaba odwilż. Ocieplenie mają poprzedzić opady marznące i powodujące gołoledź. Zakres i siłę opadów marznącego deszczu i mżawki będzie można przedstawić w kolejnych dniach, ale w kontakcie z wychłodzonym podłożem będą wysoce prawdopodobne, gdy pojawi się front ciepły. Prognozowany chwilowy napływ cieplejszego powietrza z południa Europy nie oznacza końca zimy termicznej, bo w kolejnych tygodniach będą możliwe kolejne spływy mroźnych mas powietrza, mając na uwadze podział wiru polarnego i prognozowane kolejne ocieplenia stratosferyczne na półkuli północnej.
Po co w ogóle podawać temperaturę przy gruncie. Po to ktoś rozsądny lata temu wymyślił żeby temperaturę mierzyć zawsze według jednakowej zasady tj. około 2 metry nad poziom terenu, żeby były miarodajne porównania.
Natomiast podawanie temperatury przy gruncie która jest oczywiście niższa służy chyba tylko zastraszaniu społeczeństwa.
To jest temperatura podawana dla potencjalnych ululanych obywateli, którym być może zdarzy się powrót na czworaka, czy nie daj Boże zaśnięcie w miejscu czołgania się.
to podobnie jak z zarobkami brutto
I co, przestraszyłeś się?
Minus dwadzieścia to nic dziwnego w naszym klimacie……………!
W taki mróz to i kupa zamarza
Szukaj pozytywów! Jak kupa zamarznie to przynajmniej nie śmierdzi aż do roztopów.
Zima jak zima, bywały ostrzejsze – nie ma powodów do nadmiernego medialnego przeżywania.
Dwie pary skarpet założę i będzie git hehe, pozdrawiam gorąco.
Teraz, om22,27 na slamsowie mam zaledwie -15.
Ocieplenie klimatu …. ktoś zarabiana wciskaniu kitu ….
Ocieplenie klimatu ….
Gruntowa pompa ciepła bez problemu utrzymuje ciepełko w moim domciu. I co najważniejsze zatruwam powietrza jak większość polaków gorszego sortu.