Na ulicach Lublina przybywa znaków ograniczenia prędkości. To troska o bezpieczeństwo kierowców i stan techniczny ich aut (zdjęcia)
17:42 06-02-2022 | Autor: redakcja
Od kilku dni na lubelskich ulicach trwają prace związane z łataniem dziur, jakie pojawiły się w nawierzchni. Jak już informowaliśmy, w pierwszej kolejności drogowcy zjawili się tam, gdzie ubytki były największe. Na liście są m.in. ul. Kunickiego, Chemiczna, Mełgiewska, Turystyczna, Wyzwolenia, Zorza, Długa, Zemborzycka, Budowlana, Janowska, Sowińskiego, Zana, Głęboka, Orkana, Szeligowskiego, Nałęczowska, Wojciechowska czy też Zbożowa. Do tego dochodzi al. Warszawska, Witosa i Kraśnicka.
Jednak z uwagi na panujące warunki atmosferyczne, wykonywane są tylko doraźne naprawy uzupełniając ubytki tzw. masą na zimno. Tymczasem są miejsca, gdzie nawierzchnia jest tak zniszczona, że wymaga ona znacznie poważniejszych prac. Te zaś będą mogły zostać przeprowadzone dopiero wiosną. Jak nam wyjaśniano, aby naprawa nawierzchni przyniosła zamierzony efekt, przede wszystkim musi zrobić się cieplej oraz co ważne, powinno być sucho.
Dlatego też na ulicach, gdzie nawierzchnia jest w fatalnym stanie, postanowiono zmienić organizację ruchu wprowadzając ograniczenie prędkości do 30 km/h. Tak jest obecnie m.in. na fragmencie ul. Zemborzyckiej, Szeligowskiego czy też Budowlanej. Jednak cały czas prowadzone są przeglądy kolejnych ulic i wiadomo już, że lista ta się wydłuży. Oznakowanie pojawi się także m.in. na ul. Kunickiego i Zorza.
Jeżeli chodzi o tę ostatnią, to jak alarmują okoliczni mieszkańcy, już przestali wierzyć, że uzyska kiedyś ona nową nawierzchnię. Dodają, że zamiast iść do przodu, to cofają się w czasie. Znika bowiem asfalt, a pojawiają się kocie łby.
– Od lat słyszymy, że ul. Zorza zostanie w końcu wyremontowana. Przecież chodzi tu tylko o 1,2 km odcinek. Jednak zawsze coś staje na przeszkodzie. Jak nie brak środków w kasie miasta, to znowu jakaś grupka mieszkańców domagających się jeszcze chodnika. To wszystko sprawia, że zaczynam odczuwać, iż zamiast iść do przodu, to cofamy się w czasie. Asfaltu z dnia na dzień jest coraz mniej, za to zaczynamy jeździć po kocich łbach. Jak w średniowieczu, gdyż tego typu nawierzchnie przestano wykonywać w Polsce w połowie XX wieku. A my wracamy do tej technologii – wyjaśnia pan Michał.
Jak nas zapewniono, ograniczenie prędkości do 30 km/h nie pozostanie na stałe. Kiedy tylko jezdnie zostaną doprowadzone do porządku, przywracana ma być stała organizacja ruchu, czyli ta obowiązująca do tej pory. Do tego czasu ma to na celu zapewnienie bezpieczeństwa użytkownikom ulic, jak też zapobieżenie uszkodzeniom kolejnym pojazdów.











(fot. lublin112.pl)
A nie lepiej od razu porozstawiać znaki zakaz ruchu i po sprawie.Stan nawierzchni lubelskich ulic jest koszmarny,nawet te niedawno remontowane już się sypią
Mnie zastanawia, że np przedłużenie ul. Jana Pawła II ma już 12 lat i nadal nawierzchnia jest dobra, a inne młodsze już się rozpadają…
to naprawcie drogi a nie stawiacie znaki – dozwolona prędkość najlepiej do 5km/h – i po sprawie
Brawo Żuk i cały zarzad Dróg i Mostwów ogromny szacunek jak można do czegoś takiego doprowadzić !!!! Brawo dla PISkomando z Armii Krajowej gdzie stoją non stop i łapią Bogu winnych kierówców jak nawet przejscia nie ma na tym odcinku ,samemu łamiąc przepisy przy tym bo parkują auto przy samym skrzyżowaniu !!!
Stać mogą gdzie chcą, bo na to zezwalają przepisy. Dziwnym trafem wszyscy użytkownicy dróg potrafią zachować się poza granicami Polski, stosując się do obowiązujących przepisów i ograniczeń. Tylko po przekroczeniu Odry dostają małpiego rozumu i mają do wszystkich o wszystko pretensje, za wyjątkiem własnej osoby.
A i jeszce BRawo dla wszystkich konfidentów z kamerkami co filmiki wysyłają brawo polski naród zszedł na psy !!!!
Lublin rządy PO widać skutki.
Najtańsze i najszybsze remonty dróg.
dawno pisałem ,że wzorują się na filmach Barei – tu konkretnie personalny łukasik z dyrektorem – „teraz jesteśmy kryci”
Drodzy obywatele pamiętajcie że na 30 obowiązuje 30 a nie 50 jak na zabudowanym i będzie to pilnowane licznymi kontrolami prędkości. To ze względu na bezpieczeństwo na drodze i w trosce o was i o pozostałych. Pozdrawiam
To te miasto łinspiracji, które tą inspiracją się tak chwali? I słusznie, bo widać tą inspirację w tych dziurach ;). U mnie na wsi żadnej dziury nie znajdzie, nie mówiąc już o ograniczeniach prędkości i umysłów rządzących.
Lepiej wybudowac kolejny stadion,