06/06/2026
690 680 960

Na środku ulicy w Lublinie zasnął na kierownicy. Mężczyzna był pijany (zdjęcia)

W nocy z wtorku na środę na jednej z ulic Lublina stał pojazd, a za kierownicą auta spał mężczyzna. Jak się okazało obywatel Zimbabwe był pijany. Wkrótce 37-latek za swoje postępowanie na drodze odpowie przed sądem.

Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę na al. Solidarności w Lublinie. Około północny kierowcy poruszający się od strony Warszawy zwrócili uwagę na stojący na wjeździe na wiadukt nad al. Sikorskiego samochód osobowy. W środku dostrzegli leżącego na kierownicy mężczyznę.

Kilka osób postanowiło się zatrzymać, aby sprawdzić, czy nie potrzebuje on pomocy. Zatrzymał się również przejeżdżający tamtędy ambulans. Wówczas osoby te poczuły od kierującego mazdą silną woń alkoholu. Jak się okazało mężczyzna nie potrzebował pomocy medycznej. O wszystkim zaalarmowana została policja.

Badanie alkomatem wykazało, że 37-letni obywatel Zimbabwe miał 1,5 promila alkoholu w organizmie.  Dodatkowo okazało się, że posiadał aktywny zakaz kierowania pojazdami. Wkrótce mężczyzna po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty, a za swoje postępowanie odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 2 lat więzienia oraz wysoka grzywna. Musi się też liczyć z utratą uprawnień.

(fot. lublin112.pl)

18 komentarzy

  1. Kierowcabombowca
    Ocena: 0

    Ciągle ich łapią, ciągle są z nimi jakieś problemy, skąd oni się biorą w takiej ilości? Łapią i wypuszczają zaraz? Tylko dlaczego nie chcą pracować jako inżynierowie i lekarze, przecież dlatego udzielono im wizy?

  2. Dla onych najbliższym miastem posiadającym odpowiednie warunki do ich przetrzymywania jest Zamość. Tam jest całkiem faje Z/o/o.

  3. Ocena: 0

    Inna kultura, inny organizm. 1,5 promila i zawodnik zgasł. I
    nną kwestią jest to że naszym opalonym gościom smakuje polski alkohol, tylko nie wiedzą, że nie można później prowadzić. To już chyba kolejny taki przypadek w Lublinie

    • Zgadza się. To kolejny obywatel tego państwa złapany w „mieście inspiracji” z promilami.

      A co do picia – w Zimbabwe pija się cienkie piwo i cydr, albo wino najczęściej… zderzenie „nieprzywykłego” organizmu z polską wódką musi mieć opłakane skutki.

  4. Ocena: 0

    Nosz cholera jasna!!!! Czy to tylko ja widzę, że to znowy koleś z Zimbabwe.
    Przecież teraz wychodzi, że oni wszyscy napierdzieleni jezdzą i ciągle chleją.
    Co z tego, że mu zabiorą uprawnienia. Niech zaczną ich do więzienia łądować jednego po drugim to się możę choć trochę przestraszą!!!
    Naprawdę będziemy czekać aż stanie się tragedia?

    • Darek Izydorczyk
      Ocena: 0

      Naprawdę myślisz, że on miał jakieś uprawnienia? Chyba, że za „uprawnienia” uznamy kupiony na lewo skan prawa jazdy wydanego w kraju trzeciego świata, gdzie nadal jeździ się na antylopach i mieszka w chatkach z g***a. 🙂

  5. Ocena: 0

    pewnie go jeszcze nie raz złapią na tym samym, nie rozumiem dlaczego nie ma w takim przypadku kopa w tyłek, deportacja i wilczy bilet.

  6. Absolutnie nie żartuję, gdy widzę takiego ciemnoskórego za kierownicą to staram się jak najszybciej go minąć, zgadzam się też z przedmówcą, za kraty

  7. Ocena: 0

    Ci sami po wielokroć są łapani przez policję -nie bardzo rozumiem dlaczego w takich sytuacjach służby konsularne nie wbijają do paszportu zakazu pobytu na terenie RP i przymusową
    deportację do ostatniego miejsca pobytu. Z tego co czytam oni po prostu czują się bezkarni. Tak kończą się wszystkie te sprawy z przybyszami którzy zapominają że są tylko gośćmi w naszym kraju.

  8. Multikültipenis
    Ocena: 0

    MOKEBE, MOKEBE, MOKEBE SKA – POLSKA AFRYKA, CYTRYNÓWKA LUBELSKA!

  9. Ocena: 0

    Pijany dzban z Zimbabwe i wszystko jasne

  10. czerwona wandzia
    Ocena: 0

    kunta kinte niech zwija namiot i wraca do siebie