07/06/2026
690 680 960

Na rondzie z pniakiem znów zderzyły się pojazdy. Trzeci raz w tym tygodniu (zdjęcia, wideo)

W dwa dni na rondzie 100-lecia KUL w Lublinie doszło już do trzech zdarzeń drogowych. W każdym z nich okoliczności były identyczne. Kierowcy nie zwracali bowiem uwagi na oznakowanie i czerwone linie na jezdni.

Do zdarzenia doszło we wtorek przed godziną 23 na rondzie 100-lecia KUL w Lublinie. Na skrzyżowaniu al. Solidarności i al. Mazowieckiego zderzyły się dwa samochody osobowe: hyundai i opel. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak ustalili policjanci, kierujący hyundaiem mężczyzna poruszał się od strony al. Sikorskiego. Wjeżdżając na skrzyżowanie nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu. W wyniku tego doprowadził do zderzenia z oplem, którego kierująca zjeżdżała z ronda. Ratownicy medyczni udzielili pomocy dwóm osobom. Na szczęście nie odniosły one poważniejszych obrażeń ciała.

To już trzecie w tym tygodniu zdarzenie drogowe w tym miejscu. W poniedziałek po południu zderzyły się tam peugeot z toyotą, a wieczorem mercedes z renaultem. W obu przypadkach skończyło się na rozbitych autach, uczestnicy kolizji nie wymagali interwencji medycznej.

(fot. lublin112.pl)

26 komentarzy

  1. Może to przez ten pniak? Ludzie się gapią co to za „cudo” stoi na środku wysepki zamiast patrzeć na znaki i się rozglądać na drodze? No bo skąd tylu młotów by było?

  2. jak zawsze zdziwiony
    Ocena: 0

    jeeetam. Cudo stoi w takim miejscu, że raczej nie ma żadnego wpływu na to co się wyprawia na tym rondzie.

  3. Ocena: 0

    Najpewniej przez brak pniaka mózgowego i mistrzowskie „wyszkolenie” na tzw kursach . Wystarczy popatrzeć na zachowanie się obecnie „szkolonych” na jakim bądż skrzyżowaniu a w szczególności wszędzie tam gdzie brak sterowania ruchem czyli świateł . Wniosek jeden – bardzo smutny : bez sterowania nie potrafią ani funkcjonować ani żyć czyli mózgi im się uwsteczniają do poziomu małpy .!

  4. Ludwik (nie van Bethowen - nie mylić)
    Ocena: 0

    Trzeci raz w tym tygodniu, powiadacie, czas zapytać skąd się ciągle biorą idioci ?

    • Ocena: 0

      Tak się kończy szkolenie kierowców dla szkół liczą się tylko statystyki żeby kursant zdał egzamin za pierwszym razem a nie prawdziwa nauka jazdy.

  5. Jeszcze kilka dni i postawią znak Czarny Punkt.

    • Ocena: 0

      takie punkty stawiają jak parę osób zginie w danym miejscu. Jak do tej pory „odpukać” nikt nie stracił życia. Więc mało realne żeby cykneli taki znak .

  6. Ocena: 0

    pozostaje dla mnie zagadką jak na tym rondzie mozna zrobić dzwona.

    • Nietrudno o spotkanie dwu ślepych matołków, A wystarczyłaby uwaga tylko jednego, żeby nic się nie stało.

    • jedziesz prosto i udajesz ze nie widzisz ze to to rondo, następnie walisz w co popadnie

  7. Ocena: 0

    będzie jeszcze gorzej, bo trwa coraz wyższa i nikt jej nie kosi,
    zresztą nie tylko tutaj.

    • Więc wręcz przeciwnie, skoro trawa wysoka czyli widoczność gorsza to i prędkość dojazdu spadnie 😉 Postulat jest taki, żeby kosić jedynie w pasie przy krawężniku na max 60cm a dalej niech rośnie sawanna 😉 może wtedy w końcu będzie bezpieczniej. Skoro WORD nadal bezprawnie wydaje każdemu uprawnienia to trzeba jakoś zacząć bronić się przed tymi zombie-driverami…

  8. od pisania o tym nie będzie bezpieczniej

  9. Moze redakcja by zebrała relacje sprawców z wielu juz dzwonów. Może pojawi się wspólny mianownik.

    • Mogę Ci przedstawić wspólny mianownik, bo często tamtędy jeżdżę i jestem świadkiem, jak nieodpowiedzialni kierowcy wcale nie zwalniają przed tym rondem. A czasem tuż przed skrzyżowaniem zmieniają pas (jak pewien mercedes, sic!), bo ktoś przed nimi zwalnia, i jadą bez patrzenia, czy cokolwiek z boku wyjeżdża. Jestem też świadkiem, jak dwóch ściga się ze sobą i mimo że samochód przed nimi zwalniał przed skrzyżowaniem, oni PRZEMKNĘLI tuż przed dwoma nadjeżdżającymi z lewej. Wtedy ci z pierwszeństwem jechali powoli (chyba wiedząc, jak tu jest niebezpiecznie) i udało im się zahamować. Gdyby nie to, z pewnością byłaby poczwórna stłuczka.
      Takie zdarzenia obserwuję kilka razy w tygodniu. Choć nie kończą się wypadkami, mogłyby się skończyć, więc nie dziwne, że niektóre jednak kończą się dzwonem.
      Podsumowując – Wasze dopominanie się, żeby coś z tym zrobić, kierujecie pod zły adres.

  10. Sprawcom tych kolizji/wypadków obowiązkowo cofać wszystkie uprawnienia oraz do gablotki cykać foto 😉