Na przejściu dla pieszych wjechał w dziecko, Filipek nie przeżył. Sprawca wypadku nie trafił do więzienia (wideo)
17:19 20-09-2023 | Autor: redakcja
Dziennikarze telewizji Polsat, z programu Interwencja, wrócili do sprawy tragicznego w skutkach wypadku, jaki miał miejsce dwa lata temu w Krężnicy Jarej. Jak już informowaliśmy, 67-letni kierowca citroena jechał w stronę Strzeszkowic. Jak później ustalili biegli, poruszał się z prędkością 90 km/h w terenie zabudowanym.
Na przejściu dla pieszych wjechał w przechodzącego przez jezdnię 9-latka. Na nagraniu widać, jak chłopiec będąc już na środku jezdni dostrzegł pędzące auto. Zaczął biec, jednak nie udało mu się uciec
Potrącone dziecko nie wykazywało czynności życiowych. Ratownicy długi czas walczyli o jego życie. Niestety, nie udało się go uratować. Kierowca citroena tłumaczył, że dziecko nagle znalazło się na jezdni. Co więcej, miało się poruszać na hulajnodze. Wersja ta została jednak szybko wykluczona. Mama Filipka dodaje, iż krzyczał, że dzieci biegają jak bezpańskie psy.
Sądy dwóch instancji uznały, że mężczyzna jest winien spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Został skazany na karę dwóch lat pozbawienia wolności oraz sześcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Pomimo tego cały czas jest na wolności. Nie trafił do więzienia gdyż jego adwokat złożył wniosek o odroczenie wykonania kary z uwagi na sytuację osobistą i rodzinną mężczyzny. Sąd się ku niemu przychylił.
– Sprawca nawet się nie interesuje, jak my żyjemy. Nawet słowa „przepraszam” nie usłyszałam od niego. On sobie siedzi cieplutko w domciu. Cieszy się wnukami, dziećmi. Ja tego szczęścia nie mam. Zniszczył mi życie. Nam zniszczył życie – podkreśla dziennikarzom Interwencji Zofia Stępień, babcia Filipa.
Materiał można obejrzeć poniżej:



A Najsztub, Kraśko czy Hajto ponieśli jakieś kary?
Mamy pmzeciez wolne sady
A Artur Dziadosz czy Artur M ponieśli kare?
I był też nasz Artur Zawisza, który jeździł po pijaku, a potem notorycznie łamał zakaz kierowania autem i też nie poniósł żadnej kary.
Takie dziadostwo to tylko w polsce, Może powinna być w takiej sytuacji wysoka kara finansowa zamiennie, nie może być tak ze znowu dobry prawnik wybroni całkowicie sprawcę nawet od więzienia i nie będzie żadnej kary. Karę ma tylko rodzina dziecka , karę nie mijającą, karę dotkliwą, nie ma sprawiedliwośći
Gdyby to mojemu dziecku się, nie daj Boże przytrafiło to odebrałbym typowi prawo do życia, bez zastanowienia
Popieram . Jeśli sąd nie ma wystarczająco mocy to orzecznictwo przejmuje ojciec dziecka .
Sam bym za ch##a odsiedział parę lat ,ale wtedy sprawiedliwości stałoby się zadość
Tak jest. Puścić z dymem dziada.
Państwo polskie jest absolutnie niewydolne i nieefektywne w ściganiu i karaniu bandytów, zwłaszcza bandytów drogowych. Najczęściej jest dokładnie tak jak tutaj – człowiek idzie do piachu, a ten, który go zabił normalnie sobie żyje: rano wstaje, je śniadanie, jedzie na ryby, wieczorem ogląda serial w telewizji i kładzie się spać, jak gdyby nigdy nic, jakby nic się nie stało. Inni drogowi mordercy to widzą i też absolutnie nic sobie nie robią z przepisów. Jeżdżą jak chcą i zabijają ludzi dalej.
O wyrzutach sumienia nie ma nawet mowy, bo bydło zabijające ludzi na drogach żadnego sumienia nie ma. Jeszcze w myślach obwiniają ofiarę.
polska jest panstwem bezprawia,nic sie nie zmienilo od lat 90tych z orzecznistwem sądow
To jest właśnie polska .
Nie Polska tylko sądy komusze
Co za dziad. Zapewne ma układy, skoro za zabicie dziecka na przejściu, przy dużym przekroczeniu dozwolonej prędkości dostał tylko dwa lata i jeszcze się od tego wymiguje. Prędzej czy później dopadnie go sprawiedliwość.
Nie układy a papuge. „Dobra papuga i musi się udać.
Może powinni lepiej pilnować swojego bąbelka. Droga jest po to, żeby po niej jeździć samochodem, a nie żeby puszczać dziecko na wybieg.
Inaczej byś pisał, gdyby sprawa dotyczyła Twojego dziecka Tak taku.
A przejscia dla pieszych są wymalowane dla rozrywki? Radzę leczyć się na nogi, bo na glowę już za późno. Aaa zapomniałem, że ty z rodziny tego bandyty drogowego.
Wybaczcie, nie doczytałem, że sytuacja miała miejsce na przejściu dla pieszych. Jednak rodzice dziecka i tak sami sobie winni.
Trudna sytuacja rodzinna… pewnie brat „wolnego sędziego” albo innego prokuratora…
Za ch.. bym nie bronił tego kraju gdyby ruscy przyszli. Tu juz nie ma normalnych ludzi i jakichkolwiek norm.
Popieram
Pewnie jakiś ubekistan jak i te wolne sady