06/06/2026
690 680 960

Na polskich drogach ma być bezpieczniej dzięki nowym przepisom

Rada Ministrów przyjęła 24 maja 2022 r. projekt ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez Ministra Infrastruktury. Projekt dostosowuje polskie prawo do unijnej dyrektywy dotyczącej zarządzania bezpieczeństwem infrastruktury drogowej. Chodzi o zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych i poważnych obrażeń podczas wypadków.

– Bezpieczeństwo ruchu drogowego jest priorytetem obecnego rządu. Budujemy nowe trasy i remontujemy istniejące odcinki dróg, dzięki czemu sukcesywnie poprawia się poziom bezpieczeństwa i komfort podróżowania. Wprowadzamy też zmiany prawne, które mają na celu zwiększenie świadomości uczestników ruchu drogowego – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Dyrektywa UE dotycząca bezpieczeństwa infrastruktury drogowej przewiduje przeprowadzanie oceny ryzyka wystąpienia wypadków i dotkliwości ich skutków, oceny bezpieczeństwa oraz ukierunkowanych kontroli BRD (bezpieczeństwa ruchu drogowego). Nowe przepisy, oprócz dotychczasowych dróg w transeuropejskiej sieci drogowej (TEN-T) obejmą także: autostrady i drogi ekspresowe lub ich odcinki poza siecią TEN-T, drogi krajowe lub ich odcinki, które przebiegają poza miastami oraz są budowane lub przebudowywane albo zostały wybudowane lub przebudowane z udziałem środków unijnych, drogi wojewódzkie lub ich odcinki, które przebiegają poza miastami oraz są budowane lub przebudowywane albo zostały wybudowane lub przebudowane z udziałem środków UE i nie posiadają zjazdów.

W przypadku dróg krajowych zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad przepisy dotyczące oceny bezpieczeństwa ruchu drogowego obejmą również drogi krajowe w miastach oraz drogi krajowe wybudowane bez udziału środków unijnych.

Wprowadzona zostanie procedura przeprowadzania co 5 lat oceny ryzyka wystąpienia wypadków i dotkliwości ich skutków oraz oceny bezpieczeństwa ruchu drogowego obejmującej całą sieć, której skutkiem będzie klasyfikacja sieci dróg zgodnie z ich poziomem bezpieczeństwa ruchu drogowego. Pojawi się także obowiązek przeprowadzania tzw. ukierunkowanych kontroli bezpieczeństwa ruchu drogowego i działań zaradczych przez zarządców na drogach o najniższych poziomach bezpieczeństwa. W wyniku ukierunkowanych kontroli brd wytypowane zostaną odcinki do podjęcia działań z zakresu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, które dadzą jak najszybszy skutek.

Ustanowiony zostanie obowiązek systemowego uwzględniania niechronionych użytkowników drogi, czyli pieszych i rowerzystów, we wszystkich procedurach zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego.

Nowe przepisy przewidują, że wydłużony zostanie okres obowiązywania certyfikatu audytora bezpieczeństwa ruchu drogowego do 5 lat i termin pomiędzy szkoleniami okresowymi do 5 lat. Ponadto umożliwione zostanie przedłużanie ważności certyfikatów audytora bezpieczeństwa ruchu drogowego w związku ze zniesieniem stanu epidemii i organizowaniem już szkoleń okresowych.

Wejście w życie nowych przepisów jest planowane po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem jednego artykułu, który zacznie obowiązywać 1 stycznia 2023 r.

(fot. MI)

20 komentarzy

  1. biegły sądowy
    Ocena: 0

    A ja głupi myślałem że takie efekty uzyskuje się przez zmianę prawa I EDUKACJĘ. A tu wystarczy ustawa i będzie lepiej. Inflację też obniżcie ustawą, dobrobyt zaprowadźcie ustawą, może i wojnę na Ukrainie da się ustawą zakończyć a nie tam jakieś walki, pomoc humanitarna itp. COVID w Polsce zakończyli chyba nawet zmianą rozporządzenia 🙂

    • „A ja głupi myślałem że takie efekty uzyskuje się przez zmianę prawa I EDUKACJĘ.”

      A ja myślałem, że przez budowę odpowiedniej infrastruktury i edukację.

    • Ocena: 0

      Sasin powiedział, że zrobią wszystko, aby Polacy zarabiali tyle co Niemcy. Jak narazie skutecznie dotego dażą.

  2. ustawą niczego nie zmienią. trzeba lepiej edukować kierowców i zrobić sito selekcji na wejściu, to i przepisy nie będą potrzebne.

  3. Jak nawiązuje do unijnej dyrektywy to będziemy jexdzili 30 km/h i w miastach ma hulajnogach.

    • Ocena: 0

      Ale ludzie już jeżdżą po miastach hulajnogami. I w strefach 30 też powinni jeździć 30. A średnia prędkość w mieście to też o wiele nie przekracza 30km/h.
      No i jeszcze jedna ciekawostka. Lepiej jechać 30km/h po mieście niż 3km/h w kondukcie pogrzebowym.

    • Jestem ZA, w centrach miast juz dawno powinno to obowiązywać, tam gdzie jest duży ruch pieszych i rowerzystów . W Centrach miast i tak w godz szczytu czyli przez większość dnia jezdzi się powoli bo są korki, chodzi o to by po rozluźniemiu na drodze czyli wieczorem , w nocy ten ruch był dalej SPOKOJNY, ze względu na hałas i innych niechronionych uczestników ruchu, pieszych na chodnikach, turystów itp. CYWILIZUJMY nasze centra, bo w tej chwili w porze ciepłej tam głównie lansują się pędzące i pierdzące samochody i motocykle wraz ze swoimi woźnicami. Fujjj

  4. Ocena: 0

    Edukacja edukacją, najlepszą edukacją jest praktyka 🙂 czyli w przypadku najgorszego przestępstwa na drodze – czyli jedzie po pijanemu powyżej 1 promila to zabierają samochód i dostajesz zarzut „usiłowania zabójstwa”. Za jadę bez uprawnień – utrata samochodu. Nadmierna prędkość (przekroczenie o 70km/h) – miesięczna pensja. A resztę edukować.

    • no nie wiem...
      Ocena: 0

      „Paweł” przemyślałeś to?
      Powyżej 1 promila konfiskata samochodu i zarzut „usiłowania zabójstwa” a przykładowo za jazdę z prędkością powyżej 100km/h przez powiedzmy ulicę Glinianą (strefa ograniczonej prędkości do 30) tylko miesięczna pensja???

      • Ocena: 0

        To są uniwersalne zasady i tylko komentarz, na komisji można ustalać szczegóły, precyzować i rozróżniać. Chodziło mi, aby na Smorawińskiego za wiaduktem Poniatowskiego nie były drakońskie kary (bo tam można jechać i 100 km/h bezpiecznie – aby był tylko fotoradar przed przejściem dla pieszych. Napisał bym mniej to by sypnęły się komentarze, że karali by za złe oznakowanie i w miejscach gdzie się nie należy (jak kiedyś straż miejska z fotoradarami, większość pamięta). Przepisy powinny eliminować idiotów, a nie zwykłych kierowców. Niedługo UE wprowadzi ograniczniki prędkości, do tego ograniczenia prędkości i nie pojedziesz w mieście więcej niż 30 czy 40 (już projekty są, kwestia czasu kiedy wprowadzą) – to dopiero kierowcy będą się wku***** jak ich będę rowerem wyprzedzał 😀 bo im tempomat da szlaban. Wtedy to będzie bezpiecznie.

  5. Ocena: 0

    czas zlikwidować ustawowo biedę

  6. Ocena: 0

    Tony dokumentacji z audytami i zarobek dla swoich, nic więcej. Zwiększymy biurokrację – będzie bezpieczniej,hehehe. Tragedia !

  7. Ocena: 0

    na hulajnogach można 50 nawet albo i więcej jak się pogrzebie w silniku.

  8. Ocena: 0

    Kolejny raport do szuflady.
    Bo nie ma pieniędzy. Bo się nie da. Bo na co to komu? Tak jak jest, jest dobrze. Bo pandemia, Bo wojna. Wprowadźmy to za 5 lat, bo teraz to zły pomysł.

  9. babcia od hipcia
    Ocena: 0

    Frania ma rozstrojenie jaźni, zdaje się za na trzy lub więcej, Polówki mózgownicy Przełączają mu się jak w starej centralce telefonicznej.

  10. Ocena: 0

    Nic się nie zmieni ponieważ wschodnioeuropejskiej mentalności żadne przepisy nie zmienią. 40% kierowców w naszym regionie od razu powinno stracić uprawnienia do kierowania pojazdów.

    • Oczywiście ty Marku należysz do tych 60% kierowców o mentalności zachodnioeuropejskiej?