Na poboczu drogi walały się dokumenty z danymi osobowymi. Zakład pogrzebowy z Puław ukarany
17:15 15-04-2025 | Autor: redakcja
Decyzją prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych jeden z puławskich zakładów pogrzebowych został ukarany za brak nadzoru nad przechowywanymi danymi osobowymi. Firma ma zapłacić 33 tys. zł, a także wdrożyć w ciągu 30 dni odpowiednie postępowanie naprawcze. Całość jest związana ze zdarzeniem, jakie miało miejsce w listopadzie 2022 roku.
Wtedy to policjanci odkryli leżące na poboczu drogi 10 pudeł z dokumentami. Wszystkie należały do zakładu pogrzebowego, znajdowały się tam m.in. 82 upoważnienia zawierające dane osobowe członków rodzin osób zmarłych. O wszystkim powiadomiono prokuraturę, ta zaś wszczęła śledztwo w tej sprawie.
Jak się okazało, właściciel zakładu nawet nie miał wiedzy o utracie dokumentów. Wyjaśnił, iż polecił pracownikowi, aby ten przewiózł pudła w inne miejsce. Mężczyzna załadował je do auta dostawczego, a w trakcie jazdy część z nich wypadło. Co ważne, pracownik wcale się nie zorientował, gdyż ich wcześniej nie policzył.
Przedstawiciele Urzędu Ochrony Danych Osobowych wskazują również na jeszcze jeden fakt. Mianowicie pudła z dokumentami były przechowywane w niezamykanym pomieszczeniu pod schodami w zakładzie pogrzebowym.
– W toku postępowania wyszło na jaw, że administrator danych, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie przewidział ryzyk i środków bezpieczeństwa, które powinien stosować podczas przewożenia i przechowywania dokumentacji papierowej zawierającej dane osobowe. Nie był też w stanie wykazać, że sprawował faktyczny nadzór nad przetwarzaniem danych osobowych w zakładzie pogrzebowym. Jedyną osobą posiadającą zgodę na dostęp do danych osobowych był pracownik biurowy, tymczasem transport dokumentów został zlecony innemu pracownikowi – wyjaśnia prezes UODO Mirosław Wróblewski.
Jeżeli chodzi o samo naruszenie ochrony danych osobowych, w dokumentach znajdowały się imiona i nazwiska oraz numery i serie ich dowodów osobistych. Tym samym ryzyko dla tych osób nie jest małe.
Dlaczego nie podaje się nazwy firmy, która się tego dopuściła? W Puławach jest ich kilka i złe światło może paść wszystkie. A to Komorniczak zgubił dane. I nie pracownik tylko osobisty syn właścicielki Iwony Komorniczak, bo mu tak kazała przewozić. Ciekawe jest to, że puławska policja umorzyła postępowanie. Takie mają chody na policji.
członków lol januszu czytaj wszystko
is biznesss kufleski woźny czy puk zacierają ręce na kasę bo konkuręcja oczarniona
Jaka płaca, taka praca.
Wiadomo nie od dziś jaki poziom intelektualny prezentują pracownicy zakładów pogrzebowych. Zatrudniani dorywczo spod sklepu monopolowego.
HWDPZP, I want to bury my mother myself at no unnecessary cost co wy na to żeby zakład pogżebowy nie żyrował na mojej kszywdzie
In a funeral parlor, the owner earns a lot of money !!!!! combing the people in the mourning and his employees !!!!!!
Ochrona danych osobowych nie obowiązuje w przypadku zmarłych
Ale na upoważnieniu są dane osoby zmarłej a także osoby zlecającej usługę zakładowi pogrzebowem. Czyli dane wrażliwe zostały pozostawione na widok publiczny.