Na parkingu Areny Lublin zaparkowały food trucki. Sprawdziliśmy, co można zjeść i za ile (zdjęcia)
20:22 05-04-2025 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
20:22 05-04-2025 | Autor: redakcja
Komentarz ukryty, pokaż
Beka to z komentujących ceny w foodtrakach. Zatankuj samochód żeby przejechać pół Polski. Zabierz jednego albo dwóch pracowników i opłać im pracę w weekend. Jakiś hotel też się może przydać – nie każdy chce spać na siedzeniach w kabinie. Kup zapas produktów + opłać kuchnię w której je przygotujesz – bo w samochodzie można tylko odgrzewać i składać potrawy. Te produkty przywieź na miejsce w warunkach chłodniczych. Opłać miejsce na tej imprezie w tym niemałą ilość prądu no chyba, że ktoś smaży na gazie – wtedy dolicz koszt gazu. Ile tej opłaty wam wyszło – 500, 800 czy 1000 zł od samochodu? Sztućce i opakowania na pewno też już policzyliście? Jak dużą kupkę odłożycie po takiej imprezie gdy pada deszcz przez 2 dni i przejdzie kilkadziesiąt osób narzekających, że w cenie hot-doga kupią 3 na stacji paliw i to jeszcze wypasione. Dziwić się, że pis wygrywa w tym województwie przy takiej świadomości ekonomicznej społeczeństwa. Eh…
no i sam sobie odpowiedziałeś, że biznes ci się nie spina. ludzie nie chcą żreć twojego żarcia, a ty nie masz na opłaty.
Ale misiu kolorowy, nikt ci nie kazał zapitalać przez pół Polski do tego PiSolandu. Jakby twój premier zrobił paliwo po 5,30 to miałbyś mniejsze koszty. Śmiejesz się że tu PiS wygrywa, a nie wiesz że Lublinem rządzi KO. Dobre pisowskie ziomki jedzą kurczaka z brokułami z biedry, ugotowanego przez dobre pisowskie kobiety. A pod twoją budą stoją łajzy, których panie umieją zrobić kanapkę na zimno i loda. Ciekawe co by wyszło, jakby tam do was wpadł sanepid czy inspekcja pracy. Czy faktycznie wszystko tak dopilnowane jak piszesz, faktury za produkty i usługę ich przyrządzenia w restauracji, pracownicy na umowach i ubezpieczeni?
Paliwo było po 4,99 właśnie w Lublinie ale w Republice czy innym pi&owskim medium o tym nie wspomną.
Beka to z ciebie byznesmenie z traka.
Zapiekanka za 30zł i płacz, że ludzie chodzą i oglądają… jak w muzeum hahaa o ile zakład, że jak cena spadnie o połowę to ruch wzroście 3x? Są to podstawowe prawidła ekonomii ale w polszy… cóż… już za kowida pokazały biznesmeny jak łata się zmniejszający się popyt… zamiast stymulować ceną w dół to w excellu wylicza się 1:1 jak zrekompensować sobie podwyżką straty wynikające ze zmniejszenia ruchu, całkowicie nie uwzględniając tego, że wraz z dalszym wzrostwm cen ruch spada wręcz wykładniczo.
A jaka wiedzę ekonomiczną ma ktoś komu z biznes planu wychodzi, że utrzyma firmę sprzedając hot dogi za 30 zł nie mając na nie popytu?
co za bzdurny bełkot
Tylko, że szanowni „geniusze” ja jestem akurat klientem takich budek z jedzeniem a nie właścicielem to raz. Dwa potrafię liczyć i być może dlatego mogę sobie pozwolić na próbowanie potraw zarówno w lokalach z jedzeniem jak i foodtrakach, a omijam hot-dogi z miejsc przeznaczonych do tankowania samochodów czy zakupów spożywczych. W końcu po trzecie jestem z Lublina więc wasze mokre sny o moim pojęciu kto tu rządzi połączone z obrażaniem kobiet (dużo potraficie) bardzo mijają się z rzeczywistością. Zwykły rachunek ekonomiczny was pokonuje a dorabiacie do tego jakże odległą od faktów ideologię.
Nie da się edytować wpisów, także wciąż tam na górze stoi jak byk: nie wiesz kto rządzi w Lublinie, sam masz mokre sny o jakichś pisowcach (lubisz jak cię niewolą silne chłopy?), stwierdzenie faktu, co która pani potrafi to nie obraza, akurat umiejętność robienia lodów uważam za wielką zaletę. Rachunek ekonomiczny to się widocznie nie spina właścicielom tego biznesu, skoro muszą wywalać takie ceny, żeby wyjść na plus. Ja też jadam na mieście, ale zamiast takich wynalazków idę na obiad do ikei, tam przynajmniej odgrzewają to na miejscu i jak sanepid chce ich skontrolować, to nie musi szukać po całej Polsce, bo dziś są tu, drugiego dnia 200 km dalej…
Jedząc w ikei wspierasz polski naród na potęgę. Brawo ty. Co do robienia lodów przyznaję twoja stara jak ojca nie ma w domu daje radę. Tak mówi listonosz co was odwiedza – bo ja w emerytkach nie gustuję. pozdrawiam „patriotę”. Ojcem się nie przejmuj i tak Heniek co z ojcem robi jest autorem ciebie. Takie życie.