Na jeziorze pod wędkarzem załamał się lód. Akcja ratunkowa trwała dwie godziny (zdjęcia)
17:24 02-03-2021 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 14:30 w Firleju w powiecie lubartowskim. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane, że pod znajdującym się na jeziorze mężczyzną załamał się lód.
Na miejscu interweniowała straż pożarna z Firleja i Lubartowa, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Do tego dochodzi specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie. Jak nam przekazano, po przyjeździe zastano mężczyznę zanurzonego w wodzie po szyję, który trzymał się lodu.
Akcja ratunkowa była bardzo trudna ze względu na bezpieczeństwo osób w niej uczestniczących. Pokrywa lodowa jest bowiem bardzo cienka i w każdej chwili mogła się załamać pod ratownikami. W końcu, przy pomocy specjalnych sani, udało się dotrzeć do poszkodowanego i ewakuować go na pobliskie molo.
Jak nam przekazano, mężczyzna znajdował się w stanie głębokiej hipotermii i istniało zagrożenie dla jego życia. Konieczne było więc jak najszybsze przetransportowanie go do szpitala. W tym celu zadysponowano na miejsce śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W międzyczasie okazało się, że szybciej doleci wojskowa maszyna, która była w pobliżu.
Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.





(fot. monitoring UG Firlej, nadesłane – Jacek)
dodatnie temperatury drugi tydzień, a ten sobie piknik na jeziorze urządził. uratowali go, dobrze, a teraz bezmózga ubezwłasnowolnić! bo podatnik tylko koszty ponosi za utrzymywanie go przy życiu…
Chociaż fajnym helikopterem się przeleci
No to sobie pomorsował , powinien jeszcze *** , to by na ryby nie mógł do końca źycia patrzeć.??
I teraz fakturka dla bezmózga za całą akcję
Szczegółową okolicznością jest głupota podtopionego.
powinien zapłacić za akcję, bo jest beznadziejny niekumak.
Zastanawia mnie co to była za maszyna wojskowa??? Chyba objęta jakims kryptonimem bo nawet redakcja nie wie
PZL W3 Sokół pewnie w wersji C-SAR z sił powietrznych.
Trzeba było barana tam zostawić niech dryfuje, tyle się mówi o nie wchodzeniu na lód do tego tyle czasu dodatnie temp.
Byłam tam tydzień temu. Piękna słoneczna niedziela, przyciągnęła wiele rodzin do Firleja nad jezioro na spacer. I nic by wtym nie było dziwnego gdyby…. Aż Włos mi się na głowie z jeżył.Niewiem jaka wtedy była grobosc pokrywy lodowej. Ale rodzice z małymi dziećmi spacer ur, adzi sobie dokładnie na środku jeziora. Kochani rodzice jesteście nieodpowiedzialni że wten sposób od małego uczycie swoje potomstwo. Kiedy dziecko stanie się starsze i niedaj Bóg coś u się przydazy to miejcie pretensje sami do siebie.
jeszcze w niedziele takich bezmózgowców było wielu na jeziorze, ze nic się nie wydarzyło to cud. podzielam opinię że powinien zapłacić za swoją głupotę
W niedzielę było jeszcze 30 cm lodu. Przepisy PZW mówią o 15 cm lodu przy organizacji zawodów. Więc było jeszcze bezpiecznie