Na jezdni zostały tylko elementy rozbitego volvo i martwy dzik. Kierująca pojechała do domu
19:54 14-11-2025 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek, 14 listopada, na ul. Bohaterów Września w Lublinie. Około godziny 18:30, na odcinku między ul. Zelwerowicza a granicą miasta samochód osobowy zderzył się z dzikiem.
Jak nam przekazano, kierująca volvo kobieta poruszała się w kierunku obwodnicy miasta. W pewnym momencie na jezdnię wbiegł dzik. Nie zdołała go ominąć, w wyniku tego wjechała w zwierzę. Świadkowie powiadomili o wszystkim straż miejską.
Kiedy strażnicy przyjechali na miejsce, zastali jedynie elementy rozbitego auta i martwego dzika. W międzyczasie został on ściągnięty z jezdni na pas zieleni.
Okazało się, że kierująca… pojechała do domu. Obecnie trwa oczekiwanie na przyjazd lekarza weterynarii. Nie ma utrudnień w ruchu.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl, nadesłane)
A co miała czekać kilka godzin na zimnie aż ktoś łaskawie przyjedzie na miejsce ze służb? A może miała go ratować i zrobić sztuczne oddychanie metodą usta-usta. Może powinna go poprzytulać trochę żeby się dzikowi milej zrobiło.
Zwierzę było martwe, odpowiednie służby zostały powiadomione, i zgodnie z przepisami nie miała żadnego obowiązku pozostać na miejscu.
Ja w takiej sytuacji też bym nie czekał.
Truchło na pobocze, połamane plastiki do wora i ja tu już nic więcej zrobić nie mogę.
Zadzwoniłbym do policji, opisałbym sytuację i że nazywam się tak, mieszkam tu i że jeśli byłbym potrzebny, to zapraszam do mnie, bo jadę do domu.
(rozmowę oczywiście bym nagrał na „podkładkę”, bo u kulsonów to te serwery nagrań to jakoś dziwnie padają)
Miała go reanimować, czy wezwać księdza?
Nie. Wystarczyło, żeby uruchomiła komunikację zastępczą😁
Czyli jak potrącisz człowieka i okaże się ,że nie żyje to jedziesz dalej niech nieboszczyk leży dalej na ulicy ? A to wiem już skąd są te wypadki ,że ktoś potrącił człowieka ,a drugi go nie widział i po nim przejechał . Bo co masz zrobić? Reanimować ? Przytulić żeby się mu miłej zrobiło ? Czekać godzinami na służby ? Bez sensu .Brawo Ty!
Serio – zrównałeś potrącenie dzika do potrącenia człowieka!?
Idź się gdzieś przyklej do asfaltu…
A czym to czy inne zwierzę jest gorsze od człowieka ? To żywe stworzenie które czuje jak każdy normalny człowiek – oczywiście nie mówię o tobie ( tobie celowo z małej litery).
To może spróbuję metody Sokratesa: skoro to była już padlina to chyba nie za wiele już czuła, popraw mnie, proszę jeśli się mylę.
Truchła zwierzęce albo wykorzystujemy, albo utylizujemy – i tyle.
Żywe zwierzaki to co innego.
Tu się chyba pogubiłeś.
Specjalne podsumowanie dla Ciebie:
Tam już nie było zwierzęcia, tam leżała już tusza ubitego dzika i w naszej kulturze (w historii też tego nie było) raczej nie czciliśmy martwych zwierząt.
(celowo wielką literą)
Jak widać majonez szkodzi .
czy przestałeś wątpić w to że jesteś zj38em?
Nadkole zostało, całe szczęście że to nie był łoś.
Te volvo musi mieć dobre blachy jął pojechało dalej.. a weterynarz będzie miał świeżyzne
Za nieudzielenie zwierzęciu pomocy , nie zabraniu go z drogi i nie wezwania służb , dzik leżał na drodze stwarzając realne zagrożenie dla innych kierowców ,tak samo jak części auta tej Pani .
Tam dziki spacerują po kilka sztuk .W środę wieczorem zwolniliśmy do 30 bo łaziły jeden za drugim.Auto rozbijesz i masz koszt.
Może zagapiła się i myślała że człowieka przejechała, dlatego odjechała.
Bo to kłopot wieczorem, włośnice badac.
Powinna zabrać dzika dodać wieprzowiny i pyszne kiełbaski..!
Zapewne napita, innego powodu do nie wezwania służb nie widzę.
A na cholerę miała tam stać? Dzika pilnować. Ja też bym pojechał.
Na bank będzie twierdzić, że napiła się dopiero w domu że zdenerwowania.