W najbliższym czasie lubelski skansen będzie niedostępny dla zwiedzających. Miejsce to opanowały bowiem dziki. Zapadła decyzja o ich eksmisji poza miasto. Do tego czasu bramy obiektu będą zamknięte.
Szkoda, że chcą je wywieźć.
Bardzo ładnie wyglądają, jak przechodzą wieczorami przez Warszawską (pomiędzy Zbożową a Główną).
Największy osobnik czeka przy drodze, reszta spokojnie za nim.
Chyba się nauczyły, bo dawno nie widziałem, żeby tam ktoś dzika potrącił.
Tubylec
Ocena: 0
Stado do 10 sztuk jeszcze by było do przełknięcia ,:), jak było to ze dwa lata temu, w tym roku stado na mgielnej, wądolnej liczy UWAGA 37szt. To pogrom dla tej dzielnicy.
cóż
Ocena: -1
mam bana
tak pytam
Ocena: -1
pomysł na wędzonki z dzika jest nawet nawet, a bigos z dziczyzną zimowa porą nawet bez siwuchy byłby przebojem kulinarnym i podratował budzet skansenu. Wkrótce pewnei dziki opanuja lublin a mieszkańcy zostana ewakuowani do okolicznych wsi gdzie dzików jkaby mniej. Może mieszkańcy mądrzejsi i nie dokarmiają trzody ?
św
Ocena: -2
Bardzo nierozsądne posunięcie. Wszak dziki to element natury, przyjemny do obserwacji na łonie natury, doskonale pasują do skansenu a nawet mogą pomóc dyscyplinować zwiedzających; w obawie przed dzikami trzymaliby się bliżej przewodnika i całej grupy.
Ted
Ocena: -2
Zbyt mało odstrzeliwań i łażą po mieście.
Marcel
Ocena: -2
?
cóż
Ocena: -2
to przykre
Marcel
Ocena: -3
Ot doświadczonych i będzie można na terenie pokazać jak się oddziela od kości marynuje i wędzi, oczywiście za dawnych czasów…. Niech miasto ogrodzenie zrobi a nie na marsz skrzata slepakami w korzeń dyni
Szkoda, że chcą je wywieźć.
Bardzo ładnie wyglądają, jak przechodzą wieczorami przez Warszawską (pomiędzy Zbożową a Główną).
Największy osobnik czeka przy drodze, reszta spokojnie za nim.
Chyba się nauczyły, bo dawno nie widziałem, żeby tam ktoś dzika potrącił.
Stado do 10 sztuk jeszcze by było do przełknięcia ,:), jak było to ze dwa lata temu, w tym roku stado na mgielnej, wądolnej liczy UWAGA 37szt. To pogrom dla tej dzielnicy.
mam bana
pomysł na wędzonki z dzika jest nawet nawet, a bigos z dziczyzną zimowa porą nawet bez siwuchy byłby przebojem kulinarnym i podratował budzet skansenu. Wkrótce pewnei dziki opanuja lublin a mieszkańcy zostana ewakuowani do okolicznych wsi gdzie dzików jkaby mniej. Może mieszkańcy mądrzejsi i nie dokarmiają trzody ?
Bardzo nierozsądne posunięcie. Wszak dziki to element natury, przyjemny do obserwacji na łonie natury, doskonale pasują do skansenu a nawet mogą pomóc dyscyplinować zwiedzających; w obawie przed dzikami trzymaliby się bliżej przewodnika i całej grupy.
Zbyt mało odstrzeliwań i łażą po mieście.
?
to przykre
Ot doświadczonych i będzie można na terenie pokazać jak się oddziela od kości marynuje i wędzi, oczywiście za dawnych czasów…. Niech miasto ogrodzenie zrobi a nie na marsz skrzata slepakami w korzeń dyni