Możliwy brak kary za głośne prace rolnicze w nocy
11:08 02-03-2024 | Autor: redakcja
Jak podaje serwis, według kodeksu wykroczeń zakłócanie spokoju lub wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Chodzi o wybryk, który zakłóca porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym.
Prawo.pl wyjaśnia, że do art. 51 kodeksu wykroczeń posłowie chcą dodać nowy paragraf:
„Nie popełnia wykroczenia, kto czyn popełnia w związku z prowadzeniem prac w gospodarstwie rolnym”.
Z uzasadnienia wynika, że celem regulacji jest uniemożliwienie karania rolników za prowadzenie prac w godzinach nocnych w gospodarstwie, co do tej pory bywało uznawane za zakłócanie ciszy nocnej.
Prawo.pl wskazuje, że projekt jest zatem wyjściem naprzeciw postulatom rolników, którzy wskazują, że cały czas mają miejsce sytuacje, w których rolnicy są karani za prowadzenie takich prac. Jak podaje serwis, szczególnie w okresie żniw zdarzają się przypadki, w których prowadzenie takich prac w godzinach nocnych jest konieczne. Wynika to bardzo często z panujących lub zapowiadanych warunków pogodowych. Jednak w związku z tym, że wieś coraz częściej staje się miejscem zamieszkania osób, które nie prowadzą działalności rolniczej i nie znają jej specyfiki, pojawiają się sytuacje, w których wzywana jest policja z powodu rzekomego naruszenia ciszy nocnej przez rolnika.
– Czym innym jest zakłócanie spokoju nocnego przez naganne zachowanie w postaci np. krzyku, a zachowanie polegające na konieczności dokończenia zbierania płodów rolnych bez narażania się na znaczne straty. Zależy nam na niekaraniu tylko tych rolników, którzy z przyczyn obiektywnie uzasadnionych prowadzą prace polowe w porze nocnej, które z punktu widzenia racjonalnego gospodarowania oraz charakteru rodzaju uprawy nie mogą być przerwane bez narażania się na znaczne straty – tłumaczy, cytowany przez Prawo.pl, Piotr Walkowski, prezes Izby Rolniczej.
Jak podsumowuje Prawo.pl, proponowana zmiana ustawy jest więc wyrazem podejścia, że wieś jest w pierwszej kolejności miejscem produkcji żywności, dlatego też rolnik, prowadząc prace gospodarskie w godzinach nocnych, nie może być za to karany. Bezpieczeństwo żywnościowe jest jednym z filarów bezpieczeństwa państwa, a rolnik nie powinien być karany za to, że wykonuje pracę w gospodarstwie.
Czytaj więcej na Prawo.pl: https://www.prawo.
Głośne prace rolnicze w nocy, najbardziej przeszkadzają nowobogackim, których rodzice urządzili w mieście, tam się wykształcili, dorobili (niektórzy dooszukiwali, albo dokradli), a na stare lata niestety mieszkać „wrócili do siebie”.
Już wolę „głośne” prace rolnicze niż głośne imprezki towarzystwa, które nie musi rano iść do roboty. Albo histeryczny koncert „psiecka”, którego pańciowie zostawiają w domu, jak idą do tej roboty na osiem godzin.
Rolnicy, którzy mają po kilkadziesiąt hektarów, wszelkie prace powinni zdążyć wykonać w ciągu 16 godzin „dnia”.
Czyli bede muk wiepszka szlachtować koło pułnocy? Bo wtedy sumsiot najbardzi morze bo trochu pszetrzeźwieje i bedzie czymać za łogon a jo bede obuhem w łep walić.
To będzie można krowy zacielać i klacze. Odgłosy miłości będą się niosły.
To nie jest konieczność bo można pracować cały tydzień, łącznie z niedzielą, ale w niedzielę nie bo ksiądz krzywo popatrzy, a w nocy nagle „konieczność”. Wdupowłażenie.
Być może i długa tradycja chłopska podpalania sobie wzajemnie stodół wróci z powrotem ?
Czy nad tym trzeba debatować? Rolnik pracuje i należy mu się szacunek a nie kara.
Zdrowy rozsądek w tych czasach to coś w rodzaju supermocy. Nie każdy to ma.
Pracuje? Jak na razie utrudnia życie innym blokując drogi.
Idąc twoim tokiem rozumowania warsztat mechaniczny położony w zamieszkałej części miasta też może pracować w nocy. I też należy się szacunek.
Warsztat nie jest uzależniony od warunków atmosferycznych jełopie.
Jakże mądro głupie myślenie, to jest tak śmieszne aż żałosne że człowiek się zastanawia skąd w ludziach piszących tu tyle złości, zwiści, głupoty?? Zapomnieliście szanowni skąd wam nogi wyrosły?? Chyba tak a później takie Brajanki, Dzesiki spać nie mogą bo im kombajn przeszkadza albo za głośno jeżdżący pociąg 😢ale jak sami imprezują albo ich dzieciaczki:)po całych nocach to jest fajne???? Nie nie jest.
Alkoholizm to ponoć choroba (wg ustawodawcy), więc niwelowanie objawów jest taką samą koniecznością, jak warczenie kombajnem o 2 w nocy.
Alkoholizm to taka choroba która trwa dopóki delikwent/ka nie trafi do aresztu lub zakładu karnego.
Ja mam konieczność nocnego driftingu swoją betą😁
Blokowanie dróg kategorii S i Autostrad też nie jest karane, więc w czym problem…
Dobrze wam tak konfidenty z miasta
Nie szczekaj tak prawilniaku, bo zobaczysz jak to jest po drugiej stronie wideł.