06/06/2026
690 680 960

Motocyklista uderzył w bariery energochłonne na al. Solidarności w Lublinie (zdjęcia)

W sobotę w południe na al. Solidarności doszło od wypadku drogowego z udziałem motocyklisty. Na miejscu pracują służby ratunkowe, występują utrudnienia w ruchu.

Do wypadku doszło w sobotę o godzinie 12 na al. Solidarności w Lublinie. Na odcinku pomiędzy al. Warszawską a al. Sikorskiego motocyklista uderzył w bariery energochłonne.

Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący motocyklem mężczyzna jechał od strony Warszawy. Za łukiem jezdni stracił panowanie nad jednośladem, w wyniku czego motocykl zjechał na pas zieleni dzielący jezdnie, a następnie uderzył w bariery energochłonne.

Obecnie na miejscu pracują służby ratunkowe, ratownicy medyczni udzielają mężczyźnie pomocy. Występują niewielkie utrudnienia w ruchu, zablokowany jest jeden pas ruchu w kierunku centrum. Funkcjonariusze policji będą ustalać szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku.

(fot. lublin112.pl)

18 komentarzy

  1. Takim motórem to trza umić jeździć.

  2. Ocena: 0

    Mam nadzieję, że jest cały i nic mu się nie stało.

  3. Ocena: 0

    aż strach pomyśleć co się będzie działo na bus pasach

  4. Ocena: 0

    Zlikwidować bariery ochronne, tak jak drzewa przy drodze.

  5. Tolerancja ponad podziałami
    Ocena: 0

    „Praw fizyki Pan nie zmienisz i nie bądź Pan głąb”

  6. Ocena: 0

    Pryndzej ***!

  7. Ocena: 0

    Przerażające, znowu barierki nie spojrzały w lusterka i nie spodziewały się, że motorkocykliści są wszędzie. Mam nadzieję, że dla tej jednostki sezon zakończony.

  8. Kurła, a miałem sobie motocykl kupić, ale jak widzę, że na siedemdziesiątce tak nim telepie, że można w bariery wjechać to już nie chcę……………

    • Ocena: 0

      Taaa, Masz racje. Tylko 70??? niebezpieczne te nasze drogi dla motocyklistow.

  9. Ocena: 0

    LU i wszystko jasne

  10. Ocena: 0

    Endriu pomyśl. Jakby nie barierą to motocyklista zapewne przeleciał by przez pas zieleni w prosty pod koła jadącego z naprzeciwka auta. Wtedy „motocyklista” przez swoją brawurową jazdę zginą by na miejscu i dodatkowo skrzywił psychikę kierowcy.