07/06/2026
690 680 960

Motocyklista uderzył w mur kościoła. Zginął na miejscu

Tragicznie w skutkach zakończył się wypadek motocyklisty w Krasieninie. Pomimo reanimacji młody mężczyzna zginął na miejscu.

Do wypadku doszło w sobotę około godziny 22 w Krasieninie. Służby ratunkowe zostały powiadomione o wypadku z udziałem motocyklisty. Na miejsce skierowano straż pożarną, pogotowie ratunkowe i policję.

Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, kierujący motocyklem młody mężczyzna jechał od strony Garbowa. Poruszając się po chodniku, do tego z nadmierną prędkością, w pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem.

Rozpędzony jednoślad uderzył w betonowe ogrodzenie znajdującego się tuż za skrzyżowaniem kościoła. Na pomoc ruszyły przypadkowe osoby a także strażacy z tutejszej jednostki OSP. Pomimo prowadzonej reanimacji, nie udało się uratować życia około 25-letniego mężczyzny.

Na miejscu pracują policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku. Ustalana jest również tożsamość kierowcy motocykla, gdyż nie posiadał on przy sobie żadnych dokumentów. Ruch na skrzyżowaniu jest utrudniony.

[map lat="51.3623491405115" lng="22.468414306640625"]
Wyświetl większą mapę

(fot. lublin112)
2016-05-22 00:53:57

59 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Nie ogarnął 250tki w emzecie, co by było gdyby dosiadł jakiejś sześćsetki…

    • Pewnie przebił by mur, a skończyłby tak samo
      i pytanie do Ciebie co by było jakby wsiadł na skuter 50 pojemności i uderzył w mur przy 50km/h?

      • Głową muru nie przebijesz zwłaszcza w chińskim kasku z alegro za 49.99… który się rozleciał na kilka kawałków

    • Ocena: 0

      Jeśli denat jechał od strony Garbowa to raczej zjechał na chodnik, niż jechał po chodniku. Pewnie stracił panowanie nad motocyklem, albo ktoś mu wyjechał po prostu, a potem „lotka, żeby przypału nie było” i tyle w temacie…

    • Ocena: 0

      Kolego wypowiadasz się, choć widać, że o motocyklach wiesz tyle co dzika świnia o gwiazdach. Każdy, kto chociaż raz w życiu przejechał się MZ-ką wie, że ma bardzo miękkie (zbyt miękkie) przednie zawieszenie, które nawet na małej nierówności na asfalcie potrafi spowodować utratę przyczepności, a co dopiero mówić o jeździe na chodniku. Pojemność silnika tu nie ma nic do rzeczy.

  2. Ocena: 0

    bez przesady zanim straż dojechała to karetka z Garbowa była na miejscu

  3. Ocena: 0

    i z tego co widziałem to nic nie robiła tylko ładne oczy

  4. Ocena: 0

    Tylko moto szkoda…

  5. Ocena: 0

    i jego też !!!

    • Co wy wiecie o motorze i człowieku nie znaliscie go i jego umiejętności życie tak chciało, albo pech nic już tego nie zmieni niech spoczywa w pokoju [*]

  6. Ocena: 0

    Oj jaka szkoda, szkoda.. no po prostu szkoda tej MZ’tki, że trafiła w ręce takiego [].

  7. Ocena: 0

    Szkoda tego muru.

  8. Ocena: 0

    Muru szkoda.

  9. Wik Ary - miejscowy
    Ocena: 0

    A może miał pilną potrzebę pogadanie z „pośrednikiem” samego Szefa, a ten dał mu skierowanie do grona aniołków, albo zobaczył „światełko w tunelu” na murze. Jak było naprawdę tylko ON wie.

    • Ocena: 0

      To „światełko w tunelu” to były srebrniki na tacy Pastora ale ostatnio światełko słabnie bo TKM-y z Pisu dajo same papirkowe tak kazał Prezes

  10. Ciekawe ile promili mu wykaże na sekcji?