06/06/2026
690 680 960

Motocyklista nie przeżył zderzenia z kombajnem

W niedzielę na trasie Józefów – Hamernia doszło do tragicznego wypadku drogowego. Nie żyje motocyklista, który zderzył się z kombajnem.

56 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Wy to piszecie serio? To był nieszcześliwy wypadek. Trochę za szybko heder nie był na wózku(choć osobieście myśle ze nic by to nie zmieniło). Człowiek nie żyje. Kombajnista był trzeźwy jechał z pracy do pracy. Motocyklista jechał pewnych swych umiejętności i sprzętu. Ale wypisując takie głupoty jak wypisujecie sądząc jednego czy drugiego, mowicie o selekcji naturalnej itp…szkoda ze w ogole marnujecie powietrze na tej planecie…i potwierdzacie ze selekcja nie istnieje

  2. chiński paragraf
    Ocena: 0

    grozisz rodzinie kombajnisty gamoniu??
    Wiesz że na to paragraf sie znajdzie??
    Jesli komuś z głowy włos spadnie ty pierwszy bekniesz…. Pamiętaj…

  3. Ocena: 0

    Eh „eksperci eksperci”, niewiele wiecie.
    A co gdyby kombajnista przejeżdżał przez jezdnię z pola na pole, czy fakt posiadania założonego hedra ma znaczenie? A może kombajnista wymusił w ten sposób pierwszeństwo?
    A może jechał częściowo po ścieżce rowerowej – i zatrzymał się tak jak na zdjęciu?
    A nawet jakby rolnik jechał poboczem a motocyklista wycelował w środek – to jakie znaczenie miał heder?
    A co jeśli motocyklista przestraszył się bardzo popularnego przebiegajacego jezdnię psa, łosia, sarny? Stracił panowanie i …
    Scenariuszy jest wiele,
    I nie rostrzygajcie bez wiedzy ….

    • Ty też nie rozstrzygaj, wszystkie Twoje „a co” zakładają winę motocyklisty. A co jeśli kombajn znajdował się na pasie jezdni i część zespołu żniwnego znajdowała się na przeciwległym pasie? Najłatwiej jest napisać że motocyklem zap…….ł.

      • Ocena: 0

        Może tak wyszło. Choć czytaj dokladniej – nie wszytkie me tezy zakładają wskazaną przez Ciebie winę.

  4. Ocena: 0

    Bez wątpliwości stała się tragedia – zginął człowiek. Ponieważ nie znam dokładnych okoliczności zdarzenia nie będę nikogo obarczał winą/współwiną, a tym bardziej wyzywał. Zastanawiam się natomiast nad jednym, bo widzę pewną niekonsekwencję – wielokrotnie jestem świadkiem gdy motocykliści przeciskają się pomiędzy samochodami, objeżdżają auta dysponując bardzo wąskim quasikorytarzem… Dlaczego ten motocyklista się nie zmieścił? Kierując osobówką, wielokrotnie wymijam się z kombajnami, najczęściej na wąskich ulicach i zawsze się mieszczę… Ze zdjęcia wynika, że warunki pogodowe były bardzo dobre.