Motocyklista przejeżdżał pomiędzy samochodami. Zderzył się z toyotą
19:03 15-09-2017 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 14:40 na ul. Lwowskiej w Lublinie. Pomiędzy rondem przy zamku a rondem Mohyły zderzyły się dwa pojazdy: samochód osobowy i motocykl. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, oba pojazdy poruszały się od strony ronda przy zamku. Kierujący motocyklem mężczyzna, widząc iż utworzył się korek, starał się przejechać pomiędzy pojazdami. Uderzył jednak w toyotę i się przewrócił.
W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba. Motocyklista został przetransportowany do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że oboje kierujący byli trzeźwi. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.
(fot. lublin112, nadesłane Magdalena)
2017-09-15 19:47:59


Widocznie patrzył w lusterka.
ps. ostatnie zdjęcie spod makro ?
A jaki dach widzisz po lewej stronie?
W piątki zaczyna się moto-selekcja naturalna. Po południu w niedzielę łatwiej już dla niedzielnych kierowców.
Napisano: „Badanie alkomatem wykazało, że oboje kierujący byli trzeźwi” – to znaczy, że toyoty nie piją?
1, 2, 3,… Hejterzy start!
3..2..1 i wszystkie dzieci buzia, ząbki, paciorek i palulu spać
Jak koreczek to stoimy proszę państwa.
No to stój i nieutrudniaj ruchu innym uczestnikom .?
mamy opis zdarzenia z ul. lwowskiej a tu nie wiadomo skąd zdjęcie spod makro ?
nie kompromituj się!
Na pewno wina kierowcy Toyoty, bo nie patrzył w lusterka kiedy motocykl był „wszędzie”….. Ciekawe czy taki wypadek czegoś dwukołowca nauczy???.
Nie zadziałała naklejka „patrz w lusterka, motocykle są wszedzie” 🙂
No tak… Motocykle są przecież wszędzie. Nawet na zderzaku.
I dobrze. Nauka na przyszłośc. Tylko dlaczego leczymy barana za nasze pieniądze?
Bo ciebie juz nie da sie wyleczyc niestety
Powinni zabrać temu motocykliście pj dożywotnio i jeszcze 3 lata więzienia. Ale tak na poważnie tak jeżdżący na rowerach, skuterach czy motorach to zmora polskich ulic. Powinno to być bezwzględnie zakazane i surowo karane bo jest to bardzo niebezpieczne szczególnie właśnie dla kierowców jednośladów. Nie mówiąc o tym, że przed każdym skrzyżowaniem jest linia ciągła zakazująca wyprzedzania a oni mają to w nosie i jadą do przodu. Karać bezwzględnie!
Po pierwsze.zapoznaj się z przepisami. Proponujne zapytać policjanta na motocyklu stajacego obok ciebie np.na świtłach.(oczywiście jak jesteś prowadzacym jakiś pojazd)czy motocyklista może cie wyminąć czy nie?
Oczywiście nie najeżdzajac na linię ciągłą.
Po drugie: Tylko w Polsce kierowców nie miejących doczynienia z jednośladami h…j trafia jak ich wymija w korku cokolwiek nawet k…..a wędkarz na skuterku spokojnie jadący nad zalew.
A po trzecie : pomietajcie ludzie znerwicowani: taki gość na motocyklu czy skuterze jadący normalnie wymijajac cie ,jest spracą zmniejszenia sie tego właśnie korka, w którym stoisz o min. .1.5 m i ruszenia z miejsca o jakies 2-3 sek.
Przecież mógł jechać autem a ty za nim.!!!!
Dokładnie, nawet w Warszawie kierowcy aut nauczyli się już żyć z motocyklistami i każdemu żyje sie lepiej. A co do zakazania wymijania przed skrzyżowaniem bo to kierowcy jednośladów są narażeni. Powiem tak : niech każdy uważa za siebie. Bo faktycznie… Komu zrobi krzywdę jadący motocyklista pomiędzy autami w korku? No tylko i wyłącznie może zrobić krzywdę sobie. Jedynie potłuc samochód czyjś ale to ubezpieczenie pokryje jeszcze z korzyścią dla puszkarza. Nie rozumiem problemu.