Motocyklista, który wjechał w kombajn, był pijany. Maszyna w tym czasie stała na drodze (zdjęcia)
17:33 09-08-2021 | Autor: redakcja
Znamy już okoliczności zdarzenia, jakie miało miejsce w niedzielę w Małkowie Nowym w gminie Mircze w powiecie hrubieszowskim. Jak wczoraj informowaliśmy, na lokalnej drodze motocyklista zderzył się z kombajnem zbożowym.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż operator kombajnu widząc nadjeżdżającego motocyklistę zatrzymał się, aby ten mógł go wyminąć. Jakież było jego zdziwienie, kiedy kierowca motocykla nawet nie zwalniając wjechał wprost pod heder maszyny rolniczej.
Na szczęście nie doznał poważniejszych obrażeń ciała i samodzielnie udało mu się wydostać spod kombajnu. Został przetransportowany do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że 48-latek był pijany.
Urządzenie wykazało 1,8 promila alkoholu w jego organizmie. Kombajnista był trzeźwy. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.





(fot.st. kpt. Marcin Lebiedowicz/KP PSP Hrubieszów)
Ominąć? Którędy?
A co innego proponujesz? Przeskoczyć? Ktoś w takiej sytuacji musi ustąpić, cofnąć się i zjechać.
Jak samochód da radę ominąć kombajn to motor chyba tym bardziej nie? Aa zapomniałem. Ty mieszczanin co jak widzi kombajn czy traktor to małpiego rozumu dostaje?
właśnie którędy ? polem ? i głupie tłumaczenie rolnika (przepraszam operatora) zatrzymałem się żeby mógł mnie ominąć… ciekawe w jaki sposób. kombajn dopuszczony do ruchu?
Sraki dziecko Internetu tak scierniskiem
Pytanie czy ten na motorku widział kombajn
Od i mądrego warto poczytać
A co byś tam że tak piszesz ? Chyba słyszałeś jak operator się tłumaczył
Jaki mandat dostał kombajnista za nie zdjęty heder ?
Nie dość że pogoda nie sprzyja to i pijaki przeciw nim .
Świat na psy zachodzi
ze zdjętym hederem po drogach publicznych… polna droga nawet wyasfaltowana do takich nie należy… poczytaj przepisy esoxx zamiast się kompromitować…
Poczytaj przepisy
Motocyklista to farciarz stulecia, ze to przezyl. Powinien teraz isc na pielgrzymke do Czestochowy.
Miał fart że sobie głowy nie skosił
Pijaczyna pijaczyną ale faktycznie ominąć go raczej trudno na takiej dróżce. Ale za odwagę szacun,, chyba że myślał iż pod spodem się uda 🙂
A dlaczego konbajnista miał dostać od razu mandat… bądźmy ludźmi, co drugi rolnik, który ma kombajn jeździ z hedrem z przodu bez żadnego wózka. I co każdego karac? Nie kombajnisty wina że mu pijaczyna wjechał. Mam nadzieję że pijaka surowo ukarają za jazdę na bakcylu. Nie dość że narobił sobie problemów to jeszcze kombajniście…
A dlaczegomotocyklista miał dostać od razu mandat… bądźmy ludźmi, co drugi lokals, który ma motorower jeździ na bani bez prawka. I co każdego karac? Nie motocyklisty wina że mu kombajnista hedera nie zdjął. Mam nadzieję że kombajnistę surowo ukarają za jazdę z hederem. Nie dość że narobił sobie problemów to jeszcze motocykliście…
Motocyklista był pijany po pierwsze, kombanista nie jest winny. Co wina kombajnisty że idiota w niego wjechał?
ludzie z miasta nie mają świadomości że ludzie widząc kombajn zamiast zjechać na pobocze ustawiają się do osi jezdni, kombajnista nie ma wyjścia i musi uciekać do rowu. Tylko posiadacze kombajnu zrozumieją jak to jest.
Raczej motorowerzysta bo z motocyklem ma wspolne tylko „moto”. Niekiedy dziadki jezdza tymi chinczykami to zataczaja sie na drodze gorzej niz na rowerze. Jadac omijam takich sasiednim pasem.
Wina jest motocyklisty, kombajnista stanął żeby go przepuścić a ta sierota jadąca tym piździkiem waliła się chłopowi w heder. Jazda po pijaku właśnie tak wygląda nie dość że sobie bidy narobił to jeszcze chłopakowi.
Z motocyklem ma to wspólne jedynie dwa koła i silnik.
Motocyklistą zostaje się po potwierdzeniu kwalifikacji do kierowania motocyklem a nie w momencie zdecydowania się na jazdę chińską 50…
Widział dwa kombajny, źle wybrał hehe