05/06/2026
690 680 960

Motocykliści mają ogromne serca i lubią pomagać. Z darami byli w hospicjum, potem pojechali do chorego Krzysia (zdjęcia, wideo)

Motocykliści z Lublina i nie tylko, po raz kolejny pokazali, że mają ogromne serca i lubią pomagać. Dzisiaj pojechali z darami do lubelskiego Hospicjum im. Małego Księcia. Odwiedzili również chorego 17-letniego Krzysia, dla którego zebrali pieniądze na leczenie.

W niedzielę, 8 października, już po raz piąty odbyła się akcja „Motocykliści dla Hospicjum im. Małego Księcia”. Wydarzenie rozpoczęło się o godzinie 11:00 na parkingu przed sklepem Decathlon na Węglinie. Tam nastąpiła zbiórka uczestników i zebranie darów. Następnie miłośnicy jednośladów udali się w kolumnie, w asyście policjantów, do Hospicjum, gdzie przekazali zebrane dary. W akcji udział wzięli nie tylko motocykliści z Lublina, ale i z innych miast regionu. Udało się zabrać sporą porcję darów, wśród których znalazły się m.in. pieluchy, wilgotne chusteczki, przybory do pisania, farby, kredki, kolorowanki, wyklejanki, czy książeczki kontrastowe.

Motocykliści z wizytą u chorego Krzysia z Lublina

Grupa ludzi o wielkim sercu, którzy zorganizowali akcję „Motocykliści dla Hospicjum im. Małego Księcia”, po wzruszającej wizycie w Hospicjum, postanowiła podjąć jeszcze jedno niezwykłe wyzwanie. Tym razem ich celem był Krzysio Smoliński, siedemnastoletni chłopiec, który dzielnie walczy z wielopostaciowym glejakiem mózgu, niestety nieoperacyjnym. Obecnie Krzysio przebywa w domu pod opieką swoich rodziców, przykuty do łóżka, niezdolny do samodzielnego poruszania się, czy załatwiania potrzeb fizjologicznych. Ostatnimi czasy życie Krzysia to głównie wyjazdy karetką na badania medyczne, a z domu nie mógł wyjść przez dziewięć długich miesięcy.

Niestety chłopiec wymaga teraz stałej opieki i nadzoru przez 24h na dobę. Rodzina oraz przyjaciele, włączając się do walki o jego zdrowie, zbierają fundusze na kontynuację leczenia oraz poprawę warunków opieki domowej. Ciężko pracują, aby zapewnić Krzysiowi najlepsze szanse na powrót do zdrowia. Ponieważ pieniędzy już brakuje praktycznie na wszystko to rodzice nie mają wyjścia i muszą prosić innych o wsparcie. W tym celu uruchomiono zbiórkę dostępną pod linkiem https://www.siepomaga.pl/krzysio.

Motocykliści, którzy odwiedzili Krzysia zaraz po wizycie w Hospicjum, obiecali nie tylko duchowe wsparcie, ale także materialne. Wspólnie udało się zebrać trochę pieniędzy i środków pielęgnacyjnych, które są teraz niezwykle potrzebne. Ich obecność w domu Krzysia przyniesie nową energię i nadzieję. Dla chłopca to będzie niezwykle ważne doświadczenie – usłyszał odgłosy silników motocykli, klaksony, pisk opon, co pozwoli mu poczuć życie na nowo.

Kiedy był zdrowy, tak bardzo marzył o tym, żeby mieć własny motor i być jednym z tych „motocyklistów”.  Dzięki ludziom o wielkich sercach, którzy mają odwagę pomagać innym, Krzysio zobaczył nowe twarze i usłyszał motocyklowe odgłosy. Jakże inne niż te, które słyszy na co dzień i pochodzą one z urządzeń medycznych. To był niezwykle istotny dzień dla niego i jego rodziny.

 

16 komentarzy

  1. Gdy wokół pomocy robi się szopkę i pokazówkę, to nie jest pomaganie, tylko działania marketingowe, mające na celu ocieplenie wizerunku motocyklistów

    • … dobrze napisane, mały gest a tyle hałasu

      • Ale z was kretyni!!! Idę w zakład, że nie kiwneliscie palcem w żadnej sprawie?doświadczenie pokazuje, że im bardziej ktoś szczeka tym go ano robi?polaczki typowe

  2. Ocena: 0

    Z jednej strony niby tacy dobrzy i szlachetni, a z drugiej, na drodze – zapiera…ą, narażając innych uczestników ruchu na utratę zdrowia, życia lub inne problemy. No i przede wszystkim hałasują, jeżdżąc w kółko po mieście dla szpanu. To my mamy patrzeć w lusterka i na nich uważać, bo przecież oni mogą szybciej. Dla mnie motocyklista, to egoistą i narcyz…

  3. Ocena: 0

    Motocykliści mają ogromne serca i lubią pomagać. Z darami byli w hospicjum, potem pojechali do chorego Krzysia – najważniejsze, że w tym motocyklowej ciżbie wszyscy przeżyli (!)

  4. Was to nie da się zadowolić. Robimy coś – źle, nie robimy – jeszcze gorzej :/ To była akcja charytatywna, a przy okazji mieliśmy okazję do być może ostatniego spotkania w sezonie. Pożyteczne (przede wszystkim) i przyjemne zarazem, i nie wiem co w tym złego. I nie, nie był to jedynie gest symboliczny. Zebraliśmy sporo darów (stąd towarzyszącą nam ciężarówka) i trochę pieniędzy dla chorego Krzysia, którego notabene marzeniem jest zostać motocyklistą w przyszłości (stąd prośba taty Krzysia o to byśmy choć na chwilę do nich podjechali). Ale najlepiej tylko siedzieć przed komputerem i krytykować. Pozdrawiam i życzę więcej uśmiechu, dobroci i sympatii dla innych.

  5. … dalej zdania nie zmieniam … dzicz drogowa i tyle

  6. Chodnik jest dla pieszych a nie dla motocyklistów,mandaty powinni wszyscy dostać,

  7. Był „zając”

  8. Nie tylko serca mają dobre, inne ich ograny też się przydają…

  9. Brawo, super akcja. Olać marudy.

  10. Odi Profanum Vulgus
    Ocena: 0

    Tyle złomu na jednym zdjęciu nie widziałem jeszcze nigdy 🙁