Motocykl wypadł z drogi, pasażerka trafiła do szpitala
00:10 10-07-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 23 na ul. Zemborzyckiej w Lublinie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący motocyklem, jadąc od strony ul. Osmolickiej, w rejonie skrzyżowania z ul. Żeglarską stracił panowanie nad jednośladem i wypadł z drogi.
Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja. Pasażerka motocykla została przetransportowana do szpitala. W rejonie wypadku częściowo nieprzejezdny jest jeden pas ruchu.
Policjanci ustalają dokładne okoliczności zdarzenia. Ze wstępnych informacji wynika, że kierowca jednośladu nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze.
2018-07-09 00:03:47
(fot. lublin112.pl)



Tak się każdemu może przytrafić, zwłaszcza jak po ciemku, podczas jazdy motocyklem, pasażerka wykonuje tzw. inne czynności seksualne „panu” kierowcy, wtedy ten tracąc panowanie nad sobą, oddaje panowanie maszynie.
No i wtedy… sru, łubu dubu, bęc!!!
A pielęgniarki chorują…
Widocznie patrzył w lusterka aż mu się droga skończyła…
No i następny pasjonat liże rany przed końcem sezonu
Ale jak nie dostosował prędkości? Przecież motocykliści jak sami twierdzą jeżdżą szybko i bezpiecznie. Może to warunki nie dostosowały się do jego prędkości.
Panie toż to Hayabongo trzeba się pilnować bo błędów jak widać nie wybacza.
Do wszystkowiedzących ideałów: rozumiem, że można urodzić się z zerową empatią ale z taką przenikliwą oceną sytuacji (wiadomo jak było itp.) proponuję zatrudnić się w tak się w Policji … motocyklista? – prędkosć i po sprawie! Pewnie każdy z Was nigdy nie przekroczył dopuszczalnych 60 km/h … no ale jeśli kiedykolwiek skończycie w rowie życzę mimo wszystko wiecej klasy tym, którzy będą Wasz wyczyn komentowali.
Droga redakcjo, zdecydujcie się – Żeglarska czy Zemborzycka?
Zemborzycka.
Dziękujemy.
Zemborzycka panie „ży”, ale dosłownie 13 i pół milimetra zabrakło, a wślizgnąłby się na Żeglaską!
Dasz pan wiarę? Słownie: trzynaście i pół milimetra!!!
Dobrze że nic poważnego Wam się nie stało. Zdarza się najlepszym niestety. Zdrówka i LWG
Orzeł wylondował
Tak przy okazji,po jaką holerę na sokole malować orła?
Gołabek! Nie czytaj tych komentarzy. Zdrowia dla pasażerki i dla ciebie. LWG.
Szczerze żałuję, że nie było piękniej.
Rozmawiałem z księdzem proboszczem i też nie może odżałować, że mu „cołaski” śmignęły koło nosa.