Monika Pawłowska przyjęła mandat poselski po Mariuszu Kamińskim. W PiS wściekłość
15:52 20-02-2024 | Autor: redakcja
We wtorek rano odbyło się spotkanie marszałka Sejmu Szymona Hołowni z Moniką Pawłowską. Nikt nie miał raczej wątpliwości, jakiego tematu dotyczyła rozmowa. Zwłaszcza, że sama Pawłowska przed kilkoma dniami informowała, że otrzymała pismo dotyczące objęcia mandatu poselskiego po Mariuszu Kamińskim. To ona bowiem otrzymała kolejno największą liczbę głosów z listy PiS, z której startował Kamiński. Zapewniła też, że niebawem na nie odpowie.
Dla wielu już wtedy było jasne, że zdecyduje się na ten krok. Monika Pawłowska jest bowiem znana z tego, że zmienia partie jak przysłowiowe rękawiczki. Po raz pierwszy dostała się do Sejmu w 2019 roku startując z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej z ramienia partii Wiosna. Dwa lata później przeszła do Porozumienia Jarosława Gowina aby ostatecznie wstąpić do klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. W ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych nie zdołała jednak zebrać wystarczającego poparcia aby zasiąść w parlamentarnych ławach.
Kiedy tylko pojawiła się informacja, że zwolni się poselski mandat, W Prawie i Sprawiedliwości od razu zaczęto podejrzewać, iż Monika Pawłowska się skusi aby go przyjąć. Dlatego też zaoferowano jej jedynkę w wyborach do Sejmiku Województwa Lubelskiego, a Jarosław Kaczyński powołał ją do Zarządu Wojewódzkiego PiS na Lubelszczyźnie, gdzie miała wspierać lidera struktur Przemysława Czarnka.
Nic to jednak nie dało, gdyż dziś Monika Pawłowska ogłosiła, że postanowiła zostać posłanką. Jak podkreślała, skorzystała z przysługującego jej prawa i jest to jej świadoma decyzja. Zapewniła jednocześnie, że cały czas czuje się członkiem Prawa i Sprawiedliwości a po sejmowym ślubowaniu zamierza przystąpić do klubu PiS. Jeżeli zaś partia nie wyrazi na to zgody, wówczas na zostać posłem niezrzeszonym.
Na razie przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości oficjalnie wskazują tylko, że w klubie tej partii nie ma miejsca dla Pawłowskiej. Wśród posłów wyraźnie jednak daje się wyczuć wściekłość. Przede wszystkim PiS cały czas utrzymuje bowiem stanowisko, iż mandat Mariusza Kamińskiego nie wygasł. Do tego pojawiają się informacje, że jest to koniec Moniki Pawłowskiej w szeregach tej partii.
Niestety, ale tak się robi politykę. Prawie jak Talleyrand. Zdradzać, zrywać stare i zawierać nowe sojusze,
Przekupili ją kiedyś, a teraz się dziwią? Stanowisko wspierania tonącego Czartka miało być atrakcyjne? To pytania retoryczne.
Cóż niech idzie na swoje 😆
Nie jestem sympatykiem tej opcji politycznej, ale brawo dla niej. Bynajmniej pokazała że ma w ,,życi ” jakiegoś stęchłego wodza i jego świtę.
Jeśli chcesz się wypowiadać publicznie, to, żeby nie wyjść na the bila, zapoznaj się z użyciem i znaczeniem słowa „bynajmniej”.
Jak szukałeś dyktanda u Miodka, to nie tu.
Ona była w Lewicy :((
ale znudziły jej się elgebety
ważne aby przy korycie
To nie świadczy o niej tylko o głupim elektoracie więc wykorzystuje bezmyślnych wyborców. Zwykła baba karierowicz.
Że my musimy utrzymywać tych darmozjadów.
Tak chciał suweren.
Koryto sejmowe to najsilniejszy magnes znany nauce🤣