62% uczestników balów przedmaturalnych pije alkohol w ten wyjątkowy dzień. Dominują mocne trunki, w tym wódka, które stanowią aż 80% alkoholu spożywanego w czasie studniówki. Przeważają duże butelki, a 36% osób przyznaje się do spożywania „małpek”.
Czas jakiś temu to już było, ale w ostatniej klasie LO oczywiście pogadanka o używkach, w tym alko. „Pamiętajcie, każda, najmniejsza dawka alkoholu szkodzi!”. Na co ktoś przytomnie odpowiedział pytaniem, jak to jest, że Włosi, Francuzi piją wino do obiadu szklankami, Niemcy nie rozdrabniają się z piwem na kufle półlitrowe tylko walą litrowe, a są to narody z najdłuższą średnią życia na świecie? Zbrakło słów, argumentów. Po latach myślę, że jednak jest wartość graniczna, tak jak przy określaniu trzeźwości. Znaczenie ma też jakość alko, naturalna fermentacja jest ok, ale teraz dzieciaki krzywdę sobie robią sztucznie barwionym, aromatyzowanym alko z tzw maupek, gotowych drinków czy pożałowania godnych piw „kraftowych”.
Mike
Ocena: 3
To, że Włosi czy Francuzi dużo piją i długo żyją, nie jest absolutnie żadnym argumentem za tym że istnieje bezpieczna dawka alkoholu. Skąd wiesz, że gdyby dużo nie pili, to nie żyliby jeszcze dłużej, w jeszcze lepszym zdrowiu? Alkohol jest szkodliwy dla zdrowia w każdej dawce i powoduje uszkodzenia układu nerwowego. Każda lampka wina, każdy kieliszek wódki i każdy łyk piwa to jest w uproszczeniu jakaś tam liczba zabitych szarych komórek i w zasadzie nieodwracalne pogorszenie sprawności mózgu. I z tym nie ma co dyskutować, bo zostało udowodnione wielokrotnie.
Czas jakiś temu to już było, ale w ostatniej klasie LO oczywiście pogadanka o używkach, w tym alko. „Pamiętajcie, każda, najmniejsza dawka alkoholu szkodzi!”. Na co ktoś przytomnie odpowiedział pytaniem, jak to jest, że Włosi, Francuzi piją wino do obiadu szklankami, Niemcy nie rozdrabniają się z piwem na kufle półlitrowe tylko walą litrowe, a są to narody z najdłuższą średnią życia na świecie? Zbrakło słów, argumentów. Po latach myślę, że jednak jest wartość graniczna, tak jak przy określaniu trzeźwości. Znaczenie ma też jakość alko, naturalna fermentacja jest ok, ale teraz dzieciaki krzywdę sobie robią sztucznie barwionym, aromatyzowanym alko z tzw maupek, gotowych drinków czy pożałowania godnych piw „kraftowych”.
To, że Włosi czy Francuzi dużo piją i długo żyją, nie jest absolutnie żadnym argumentem za tym że istnieje bezpieczna dawka alkoholu. Skąd wiesz, że gdyby dużo nie pili, to nie żyliby jeszcze dłużej, w jeszcze lepszym zdrowiu? Alkohol jest szkodliwy dla zdrowia w każdej dawce i powoduje uszkodzenia układu nerwowego. Każda lampka wina, każdy kieliszek wódki i każdy łyk piwa to jest w uproszczeniu jakaś tam liczba zabitych szarych komórek i w zasadzie nieodwracalne pogorszenie sprawności mózgu. I z tym nie ma co dyskutować, bo zostało udowodnione wielokrotnie.
To żeś chyba sporo wychlał