07/06/2026
690 680 960

Młodzi kierowcy w 2018 roku byli sprawcami większości śmiertelnych wypadków drogowych

Polska Policja podsumowała 2018 rok na drogach w kraju. Niestety, to młodzi kierowcy powodują najwięcej zdarzeń drogowych, które mają tragiczne skutki.

W 2018 roku wydarzyło się na polskich drogach 2 638 wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym. Wynika z tego, że w prawie co dwunastym wypadku zginął co najmniej jeden człowiek. W porównaniu z rokiem ubiegłym, w którym zanotowano 2 623 wypadki ze skutkiem śmiertelnym, liczba zwiększyła się o 15 (+0,6%). W wypadkach zginęły 2 862 osoby, 67% zginęło na miejscu, a pozostałe (33%) to zgony w ciągu 30 dni od daty zaistnienia wypadku.

Analizując wypadki ze skutkiem śmiertelnym w podziale na obszar stwierdzić można, że liczba wypadków i liczba osób, które poniosły śmierć w obszarze niezabudowanym jest większa od liczby wypadków i ich ofiar w obszarze zabudowanym.

W 2018 roku najwięcej najtragiczniejszych zdarzeń miało miejsce w październiku – 294, tj.11,1% ogółu wypadków ze skutkiem śmiertelnym, w sierpniu 262 (9,9%) oraz w grudniu 259 (9,8%). Najwięcej osób zginęło w październiku – 318 (11,1% ogółu) oraz w sierpniu 281 (9,8%).

Najwięcej wypadków śmiertelnych miało miejsce w piątki: 437 wypadków (16,6% ogółu) i 462 osoby zabite (16,1% ogółu) oraz w soboty – 417 wypadków (15,8% ogółu) i 465 osób zabitych (16,2 % ogółu).

Nasilenie wypadków ze skutkiem śmiertelnym następuje w godzinach największego natężenie ruchu, tj. w godzinach 16.00 – 20.00. W godzinach tych miało miejsce 745 wypadków (28,2% ogółu wypadków ze skutkiem śmiertelnym), w których zginęły 802 osoby (28,0% ogółu zabitych).


Najczęściej występującym rodzajem wypadku śmiertelnego, było zderzenia się pojazdów w ruchu, wypadków takich było 1 134, co stanowiło 43,0% ogółu wypadków śmiertelnych. W zdarzeniach tych śmierć poniosło 1 269 osób (44,3% wszystkich zabitych). Wśród zderzeń, najwięcej tragicznych wypadków to zderzenia boczne – 511 wypadków i 552 osoby zabite oraz zderzenia czołowe – 425 wypadków i 510 osób zabitych.
Następnym rodzajem wypadków drogowych za skutkiem śmiertelnym było najechanie na pieszego. Takich zdarzeń było 777 (29,5%), w ich wyniku zginęły 792 osoby (27,7%). Duży odsetek tragicznych wypadków to najechania na drzewo – odnotowano 361 wypadków (13,7% ogółu), zginęło w nich 411 osób (14,4% ogółu zabitych).

Największą liczbę wypadków ze skutkiem śmiertelnym, w odniesieniu do populacji kategorii wiekowej, spowodowali kierujący w wieku 18-24 lata (siedmioletni przedział wiekowy) – 379 (19,1% ogółu wypadków spowodowanych przez kierujących). Były to głównie: najechania na drzewo – 89 wypadków, 113 zabitych, zderzenia czołowe – 56 wypadków, 66 zabitych, najechania na pieszego – 59 wypadków, 60 zabitych, zderzenia
boczne – 64 wypadki, 72 zabite.

Główne przyczyny tych wypadków to:
– niedostosowanie prędkości do warunków ruchu 196 wypadków, 228 zabitych,
– nieprawidłowe wyprzedzanie 44 wypadki, 50 zabitych,
– nieprawidłowe zachowanie wobec pieszego 31 wypadków, 32 zabite,
– nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu 23 wypadki, 23 zabite.

Kierujący będący pod działaniem alkoholu byli sprawcami 179 wypadków ze skutkiem śmiertelnym (9% ogółu wypadków śmiertelnych z winy kierujących), w których zginęły 204 osoby (9,4% ogółu zabitych w wypadkach spowodowanych przez kierujących). Zaś kierujący pod działaniem innego środka byli sprawcami 16 wypadków, które pociągnęły za sobą 19 ofiar śmiertelnych.

Piesi byli sprawcami 347 wypadków ze skutkiem śmiertelnym (13,1% wypadków ze skutkiem śmiertelnym) z następujących przyczyn:
– nieostrożne wejście na jezdnię przed jadącym pojazdem – 148 zabitych,
– stanie, leżenie na jezdni – 70 zabitych,
– przekraczanie jezdni w miejscu niedozwolonym – 53 zabite,
– chodzenie nieprawidłową strona drogi – 23 zabite.

Piesi będący pod działaniem alkoholu spowodowali 65 wypadków, w których zginęło 65 osób, głównie z powodu nieostrożnego wejścia na jezdnię – 30 wypadków (46,1% wypadków ze skutkiem śmiertelnym spowodowanych przez nietrzeźwych pieszych) oraz stania lub leżenia na jezdni – 20 wypadków (30,8%).

(fot. Policja)

27 komentarzy

  1. Ocena: 0

    To teraz mądre głowy z parti rządzącej mają podwaliny ku temu aby podnieść wiek od którego można będzie uzyskać uprawnienia, czy społeczeństwu sie to podoba czy nie i tak zrobią swoje.

    • Ocena: 0

      Bredzisz. To ubezpieczyciele mają podwaliny ku temu, by po raz kolejny podnieść składki OC dla młodych kierowców.

      • Ocena: 0

        Na wszelki wypadek podniosą dla wszystkich.

      • Problem w tym że młodzi pewnie za młodu korzystają z OC samochodu ojca, matki, . Czas najwyższy wprowadzić OC na osobę jak w cywilizowanych krajach. Dla młodych kierowców są one dużo droższe, tylko oni go nie kupują bo kombinują inaczej, każdy wie jak.

  2. Ocena: 0

    ta statystyka wieku jest bezwartosciowa jezeli nie zestawimy jej z udzialem poszczegolnych grup wiekowych w kierujacych pojazdami ogolem.

  3. Ocena: 0

    Więcej głupich pytań na egzaminie prawa jazdy, niższe mandaty, łagodniejsze kary na pewno poprawią bezpieczeństwo na drogach.

    • Ocena: 0

      No chyba wszyscy to wiedzą – chcesz kogoś zabić prawie bezkarnie, to go przejedź samochodem i okaż skruchę. Dostaniesz zawiasy albo śmieszny wyrok. To samo przy użyciu pałki albo noża i masz kilkanaście lat odsiadki.

    • Ocena: 0

      Od samych głupich pytań na egzaminach nic niebezpiecznego na drodze się jeszcze nie dzieje. Ludziom ze świeżym prawem jazdy brakuje doświadczenie i obycia na drodze. Z czasem ono przyjdzie.
      I gdyby tak się działo to było by dobrze na drogach. Największy problem w tym, że z czasem kierowcy nabywają zbyt dużej pewności i pozwalają sobie na coraz więcej – niekoniecznie zgodnego z przepisami. To jest najgorsze. Że kierowcy świadomie olewają przepisy, a nie to, że młody kierowca, czy babcia za kierownicą się czasem zagapią i zrobią coś nie tak.
      Notoryczne, celowe, cwaniakowanie/lekceważenie innych na drodze czy pokazywanie swojej wyższości na drodze jest najgorsze, a nie małe przypadkowe, niegroźne wykroczenia jakie mogą się zdarzyć młodym kierowcom.

  4. Ocena: 0

    „Kierujący będący pod działaniem alkoholu byli sprawcami 179 wypadków ze skutkiem śmiertelnym (9% ogółu wypadków śmiertelnych z winy kierujących), w których zginęły 204 osoby (9,4% ogółu zabitych w wypadkach spowodowanych przez kierujących).”
    9,4% pijani? A pozostałe 90,6% (!!!!!!!!!) trzeźwi. Wnioski nasuwają się same.

    • Ocena: 0

      A niewidomi kierowcy nie spowodowali żadnego wypadku – wnioski nasuwają się same. Trzeba jeździć z opaską na oczach.

      • To tylko pokazuje ile są warte statystyki, bo według nich-dokradnie-niewidomi jeżdżą najlepiej.
        Ale Franiu, pijacy za kółkiem i tak są bezpieczniejsi od trzeźwych pieszych 9,4% kontra 13,1%-piesi…

    • Ocena: 0

      Jakie wnioski? Załóżmy, że średnio na drogach 1% kierowców jest pijanych. Jeżeli powodują 9% wypadków śmiertelnych to oznacza, że alkohol zwiększa prawdopodobieństwo wypadku śmiertelnego o 900%. Wnioski nasuwają się same.

      • ” Załóżmy, że średnio na drogach (…)”
        To są tylko i wyłącznie twoje prywatne przemyślenia kontra czarno na białym wypisane statystyki Policyjne.
        A twoje prywatne „załóżmy” mało mnie interesuje wobec suchych faktów…

        Nie masz 100% potwierdzone ilu kierowców jeździ,chociażby w tej chwili pod wpływem. Teoretycznie może to być każdy. Tak samo jak nie mamy potwierdzenia ilu tych młodych,a ilu starszych realnie korzysta z uprawnień, ile przejeżdża km i jakie jest przez to ryzyko wypadków.

  5. Ocena: 0

    Badania pomijają ważny aspekt, Otóż najwięcej wypadków śmiertelnych powodują kierowcy w wieku 18-24 lat, czyli tzw, młodzi miszczowie. Później 25-39 lat, czyli szybko ale bezpiecznie. Należy jednak pamiętać, że szybko ale bezpiecznie byli w przeszłości młodymi miszczami. Jednak selekcja naturalna wśród młodych miszczów była taka, że najwięksi z nich nie dociągnęli do kategorii szybko ale bezpiecznie. Zatem można uznać, że te dwie kategorie są mniej więcej równoważne.

    • Ocena: 0

      Jednym zdaniem „miszczowie” się wykruszają wraz z wiekiem… Naturalna selekcja negatywna i zostają tylko dobrzy kierowcy i jakby tylko siebie eliminowali z dróg to by można uznać za pozytyw ale niestety zabijają też innych!

  6. Ocena: 0

    W tabelach zapomniano o rowerzystach, którzy sieją strach wśród kierowców oraz o para-rowerzystach, którzy sieją postrach wśród pieszych na chodnikach.

  7. Ocena: 0

    od lat wnioskuję by wyciąć wszystkie drzewa z poboczy dróg i statystyki pokazują że mam rację . 411 osób zabiły drzewa , to aż 14,4 % wszystkich zabitych

  8. Ocena: 0

    Bez żadnych statystyk to oczywiste że dzieciaki za kierownicą powodują najwiecej tragicznych w skutkach wypadków …czasem jak widze z jaką prędkoscią taki dzieciak jedzie po ulicy w terenie zabudowanym ,to zastanawiam się się dzieje w mózgu takiego dziecka ,ze kreci go jazda z taką prędkoscią i dlaczego jego mózg nie chce czy nie potrafi przewidywać skutków jak coś „pójdzie nie tak ” w czasie takiej jazdy …ktoś mu wyjedzie ,wybiegnie dziecko itp …czyli zero przemyłśleń nad tym co robi

    • „ktoś mu wyjedzie ,wybiegnie dziecko itp ”
      Co to ma do statystyk w których młodzi są winni? Nie masz prawa nikomu „wyjeżdżać”, mniemam włączać się do ruchu wymuszając pierwszeństwo.
      A dziecko ma być pod opieką dorosłych i wtargniecie na jezdnię to także nie wina młodego kierowcy. Nie można dbać o wszystkich dookoła, trochę ta głupota powinna się eliminować.

      • Tristan Książę Porn-Walii
        Ocena: 0

        Olu to, że nie ma prawa nikomu wyjeżdżać to jedno, on to wie, ale to jest sytuacja teoretyczna, przy której ktoś trzeci ucierpi np.: potrącony przez wybity z toru jazdy uderzony pojazd itp. Wybiegające dziecko, też może się przydarzyć, matka jest przy nim, ale nie ma go na smyczy na szyi, wystarczy że się wyszarpie, odskoczy na bok prosto pod koła takiego nagrzanego gnojka (np.: kiedyś Twoje dziecko), bo on też łamie przepisy o czym wspomina „zbycho”, bo dla takich dzieci, od 5 minut za kółkiem nie istnieją przepisy, więc ich nie broń i postaw siebie z drugiej strony. Proponuję troszkę refleksji i zastanowienia, bo z takich właśnie sytuacji najczęściej wynikają poważniejsze sprawy. A potem jest płacz i zgrzytanie zębów.

  9. Ocena: 0

    W 2018 ? ,toż od zawsze wiadomo ze małolaty powodowały i bedą powodowały najwiecej tragicznych w skutkach wypadkow …taka kolej rzeczy ,zanim czlowiek zmądrzeje to musi przejsć okres gdzie „on wie i robi wszystko najlepiej ” tzn.tak mu się tylko wydaje …

  10. Ocena: 0

    Jeśli do 39. roku życia klasyfikują jako młodych, to faktycznie większość sprawców to będą „młodzi”, bo i większość kierujących jest w tym wieku. Ja mam nieco inny podział: 0-30 dzieci i młodzież, 30-60 wiek średni, 60-90 starcy, 90+ szczęściarze.