Miód gryczany z Ukrainy nie wjechał do Polski
13:43 12-03-2024 | Autor: redakcja
– IJHARS w Lublinie wydał decyzję o zakazie wprowadzenia do obrotu na teren Polski 3 420 kg miodu gryczanego importowanego z Ukrainy ze względu na brak w przeważającej części pyłku przewodniego Fagopyrum, gryka. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności – poinformowała we wtorek Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Lublinie.
Pyłek przewodni Fagopyrum, znany również jako pyłek gryki, jest jednym z kluczowych składników, który występuje w miodzie pochodzącym z rośliny Fagopyrum, czyli popularnej gryki. Jest to istotny wskaźnik autentyczności miodu gryczanego, który jest używany przez kontrolę jakości do potwierdzenia pochodzenia produktu.
Brak pyłku przewodniego Fagopyrum w badanym miodzie gryczanym może sugerować, że produkt ten został poddany różnym manipulacjom, takim jak miksowanie z innymi rodzajami miodów lub dodawanie substancji zastępczych. Z tego powodu, kontrola jakości miodu często obejmuje analizę zawartości pyłku przewodniego Fagopyrum, aby potwierdzić jego autentyczność i zgodność z deklarowanym pochodzeniem.
Analiza pyłkowa miodu to metoda badania składu pyłkowego zawartego w miodzie. Polega na identyfikacji i zliczaniu ziaren pyłku pochodzących z różnych roślin, które zostały zebrały przez pszczoły podczas zapylania. Proces ten umożliwia określenie pochodzenia geograficznego miodu oraz rodzaju roślin, z których został zebrany pyłek.
To kolejna w ostatnim czasie decyzja urzędu w sprawie produktów z Ukrainy. Przypomnijmy, na polski rynek nie dopuszczono już kilku produktów z Ukrainy, m.in. malin, koncentratu pomidorowego, cukru, prosa, czy też cebuli.
Przypomnijmy, IJHARS sprawuje nadzór nad jakością handlową artykułów rolno-spożywczych w produkcji i obrocie, w tym wywożonych za granicę, kontrolę jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych sprowadzanych z zagranicy, w tym kontrolę graniczną tych artykułów, dokonywanie oceny i wydawanie świadectw w zakresie jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych.
Kto kupuje miód z obcego kraju? Tylu u nas pszczelarzy.
kupuje każdy, kto chce miodu, a nie chce przepłacać
To smacznego skoro nie stać cię na 35-45zł za słoik. Ten zagraniczny za darmo dają.
Ciekawe czy mjut ludzki by wjechał.
Jak to nie wpuszczono cukru. W Carrefourze na Witosa jest cukier z Ukrainy po 4,79
A wierzysz fałszerzom POwcom?
widocznie ten spełniał normy
Żadnego nie wpuszczać! Mamy swój.
Ino woskowina.
Nie trzeba kombinacji miodowej z Ukrainy. Nasi też sprzedają miód lipowy akurat w tych latach kiedy takiego miodu poprostu nie ma.
Ten cukier wyjechał do Niemiec tam go zmienili i dali pochodzenie unijne to samo z miodem i onucami
Ruskimi
No kontrola od przypadku do przypadku dla picu i propagandy a jak jechał ukraiński syf tak jedzie
Ten chiński jednak wjeżdża bez problemu i nikt nie odważy się protestować.
Dziwi mnie, że cukier w sklepie 5 zł, cukier puder 2,50 zł. Chyba puder powinien być droższy. Ale przewał z tym cukrem. Owszem nikt nie musi kupować zagranicznego miodu, tylko dajcie ludziom wybór i napiszcie, który jest nasz a który naszych braci. A nie zwozicie go..o a potem mieszacie z dobrym i pisze na etykiecie, że Polski. Ja na szczęście mam teściowa na wsi, nieograniczony dostęp do jakiej, owoców, warzyw, weków, miodu. Wszystko swojskie. Mąkę kupuję od chłopa pewnego bez glifosadu. Kiedy możemy pieczemy bułki, chleb. Jakby wszyscy tak robili, to ten cały zachodni syf, sam sobie stąd pójdzie.
A Ty dobry dla teściowej czy teściowa ten miodek i warzywa tylko dla Ciebie
W mieście wszystko zjedzą byle tanie i z zachodu 😅
Brawo