Żal mi policji, SG i wojska, które tam stacjonuje. Nie zazdroszczę im bycia pionkami w brudnej grze pisowskiej zgrai. Już są pierwsi ranni po stronie polskich służb. Zupełnie niepotrzebnie autorytarna władza, aby przypodobać się najgorszemu motłochowi, naraża ich życie i zdrowie. Większość pewnie myśli sobie „co, ja tu, k…, robię”.
jerzy
Ocena: 0
Następny pożyteczny … ręce opadają.
DD
Ocena: 0
Mi żal idiotów piszących takie głupoty…
Zuber
Ocena: 0
No, ale troszkę prawdy w tym jest. Zamiast tłuc się z nimi na granicy wystarczyłoby zablokować kolejowe przejścia graniczne i port przeładunkowy w małaszewiczach. Dochody z tranzytu towarów z chin i rosji przez białoruś dalej na zachód jest głównym źródłem dochodu łukaszenki, jakbyśmy go tak tydzień czy dwa przytrzymali to nacisk wywierany przez chiny, a także perspektywa utraty dużych pieniedzy dałaby mu do myślenia i sądze, że raz dwa wycofałby cały ten motłoch spod granicy.
Żal mi policji, SG i wojska, które tam stacjonuje. Nie zazdroszczę im bycia pionkami w brudnej grze pisowskiej zgrai. Już są pierwsi ranni po stronie polskich służb. Zupełnie niepotrzebnie autorytarna władza, aby przypodobać się najgorszemu motłochowi, naraża ich życie i zdrowie. Większość pewnie myśli sobie „co, ja tu, k…, robię”.
Następny pożyteczny … ręce opadają.
Mi żal idiotów piszących takie głupoty…
No, ale troszkę prawdy w tym jest. Zamiast tłuc się z nimi na granicy wystarczyłoby zablokować kolejowe przejścia graniczne i port przeładunkowy w małaszewiczach. Dochody z tranzytu towarów z chin i rosji przez białoruś dalej na zachód jest głównym źródłem dochodu łukaszenki, jakbyśmy go tak tydzień czy dwa przytrzymali to nacisk wywierany przez chiny, a także perspektywa utraty dużych pieniedzy dałaby mu do myślenia i sądze, że raz dwa wycofałby cały ten motłoch spod granicy.