Mieszkania w Lublinie są przegrzewane. Nie marnuj ciepła, weź udział w kampanii „20 stopni dla klimatu”
09:25 22-11-2020 | Autor: redakcja
Mieszkańcy Lublina w dużej mierze nauczyli się już racjonalnie korzystać z wody czy energii elektrycznej, ale wciąż marnują sporo ciepła. Z badań wynika, że ponad połowa z nich przegrzewa swoje mieszkania, utrzymując średnią temperaturę na poziomie co najmniej 22 st.C. Według lekarzy w okresie jesienno-zimowym temperatura w ogrzewanych pomieszczeniach nie powinna przekraczać 20-21 st.C. Wyższa ma niekorzystny wpływ na zdrowie, ponieważ wysusza powietrze, co sprzyja m.in. stanom zapalnym gardła, chorobom dróg oddechowych i obniżeniu naszej odporności. Szczególnie w obecnych czasach jest to wyjątkowo groźne.
– W warunkach wysokiej temperatury rozwijają się czynniki środowiskowe, które są niezdrowe dla domowników, np. roztocza kurzu domowego czy zarodniki grzybów pleśniowych. W przegrzanych pomieszczeniach ludzie czują się źle, mają bóle głowy, źle śpią. Suche powietrze źle wpływa na drogi oddechowe, może spowodować martwicę nabłonka błony śluzowej nosa, zatok przynosowych i gardła. Z tego powodu pojawiają się u pacjentów dolegliwości takie jak chrypka, zatkany nos i uczucie dyskomfortu w obrębie górnych dróg oddechowych. Dlatego rekomendujemy, żeby te temperatury były jednak niższe – mówi prof. dr hab. n. med. Bolesław Samoliński, specjalista zdrowia publicznego i alergolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Temperatura w domu niższa średnio o jeden, czy dwa stopnie to nie tylko krok dla zdrowia i lepszego samopoczucia, ale także duża oszczędność energii na czym zyskuje przede wszystkim planeta. Dziś blisko 42 proc. Polaków korzysta z ciepła systemowego. Jeśli każdy w swoim mieszkaniu obniży temperaturę o zaledwie 1 st. C zużyjemy mniej zasobów naturalnych, a tym samym wyemitujemy mniej dwutlenku węgla i będziemy oddychać czystszym powietrzem. Według wyliczeń ekspertów Politechniki Warszawskiej jeśli we wszystkich mieszkaniach ogrzewanych ciepłem systemowym obniżymy temperaturę o jeden stopień z 22 do 21 to w ciągu roku zaoszczędzimy 450 tys. ton węgla i wyemitujemy o około 1 mln ton dwutlenku węgla mniej.
– Niższa średnia temperatura w domu odbije się także pozytywnie na naszym domowym budżecie. Obniżenie średniej temperatury w mieszkaniu o 1 st. C to zmniejszenie wysokości rachunków za ciepło o około 5 – 8 proc. – podkreśla Teresa Stępniak-Romanek, rzecznik prasowy LPEC S.A.

Badania „Zwyczaje korzystania z ciepła i prądu” przeprowadzone zostały przez firmę ARC Rynek i Opinia Sp. z o.o. na zlecenie Urzędu Miasta Lublin we współpracy z Lubelskim Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej S.A. w ramach wspólnego projektu ”AREA 21 - Inteligentne Miasta Regionu Morza Bałtyckiego w XXI wieku” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Interreg Region Morza Bałtyckiego, w styczniu 2019 roku.
Najważniejsze wnioski:
– Najpopularniejszą i najczęściej wymienianą metodą ogrzewania mieszkań jest zdecydowanie ciepło systemowe płynące z miejskiej sieci ciepłowniczej (90 proc.). Posiadaczami indywidualnych pieców węglowych są głównie osoby starsze (75+). Takie osoby mieszkają w domach jednorodzinnych bez nowoczesnych instalacji grzewczych.
– Niemal wszyscy mieszkańcy dzielnicy Wieniawa (90 proc.) potwierdzają, że mieszkają w ocieplonym budynku oraz posiadają nowoczesne okna z izolacją termiczną (94 proc.).
– 9 na 10 respondentów posiada zawory termostatyczne w swoich mieszkaniach, lecz posiada i aktywnie z nich korzysta w sezonie grzewczym jedynie połowa pytanych.
– Temperaturą najczęściej utrzymywaną w mieszkaniach respondentów w sezonie grzewczym są 22 stopnie Celsjusza (32 proc.). Natomiast 60% osób ma w swoich mieszkaniach temperaturę 22 st. lub wyższą.
– Tylko 30 proc. mieszkańców poprawnie wietrzy swoje mieszkania, otwierając szeroko okno na kilka minut, następnie zamykając je. 62 proc. mieszkańców uchyla okno gdy tylko w domu zrobi się za gorąco, a 7 proc. deklaruje, że ma w domu stale uchylone lub rozszczelnione okna.
– Zwyczaj zakręcania grzejników podczas wietrzenia mieszkania ma niecała jedna czwarta badanych. 25 proc. mieszkańców twierdzi że czasem tak robią, natomiast 51 proc. mieszkańców w ogóle nie ma tego zwyczaju.
– Większość mieszkańców wie, że nie należy zasłaniać grzejników meblami czy grubymi zasłonami. 72 proc. twierdzi, że wszystkie kaloryfery w mieszkaniu są odsłonięte, w 27 proc. mieszkań zasłonięty jest tylko jeden lub dwa grzejniki.
– Bagatelizowanie kwestii oszczędzania energii w codziennym życiu charakteryzuje przede wszystkim osoby młode (18 – 29 lat), np. mieszkańcy z tej grupy najczęściej nie wiedzą jaka temperatura panuje w ich mieszkaniach, rzadziej zakręcają grzejniki w czasie wietrzenia mieszkania (61 proc. osób z tej grupy wiekowej nie ma tego w zwyczaju). Częściej nie wiedzą, jaki jest stan budynków w jakich mieszkają.
– Metody oszczędzania ciepła są w większości przypadków znane badanym osobom, ale duży procent respondentów, mimo ich znajomości, nie stosuje ich w codziennym życiu.
(fot. nadesłane)
A w urzędach pracuje za dużo ludzi, zasoby są marnowane. Apeluję do polotyków o niemarnowanie pieniędzy z naszych podatków.
Ile marnuje się bo jest wysyłane na zewnątrz kraju, tryliony rocznie.
Problemem jest brak w blokach w wielkiej płyty indywidualnych liczników ciepła.
Wszyscy płacą stałą kwotę w czynszu, więc nikt się nie przejmuje oszczędnością: grzejniki grzeją a okna uchylone.
Niektóre wieżowce, na niektórych osiedlach wciąż tak mają, np. na Kalinowszczyźnie.
I bardzo dobrze mają, wprowadź ograniczniki to i tak nic nie zaoszczędzisz bo ci wyrównają prawie do średniej z bloku, ponieważ „naczynia połączone”. A jakby wszyscy tak zaczęli odszczędzać, to znowu blok się wyziębi, wilgoć, grzyb, choroby itd.
Piękny ten kapitalizm, nawet w ciepłym mieszkaniu nie można siedzieć, takie to bogactwo przyszło.
jaka wilgoć przy 21 stopniach…bo tyle przeważnie mam w domu…no…21,4…ale ja ogrzewam sama i tyle ile chcę…a teraz za darmo, klimą…jak pójdziemy do szwagra na LSM…to mi uszami para leci…25 stopni!!!! w małym mieszkanku…przez parę godzin dochodzę do siebie…
Bo przechodzisz klimatorium ,gorąco ci uderza , poczekaj parę lat to zobaczysz jak będziesz się tulić do kalorfera , bo facet juź nie będzie zainteresowany ciebie rozgrzewać ☺☺
W moim mieszkaniu w wieżowcu na Okrzei 13 mam założone opomiarowanie, ostatnio Spółdzielnia „Kolejarz”, przy pomocy swoich „umyślnych” przeprowadziła kontrolę mieszkań i tym u których zastano regulatory ustawioe n mniej niż „3”, zagrożono sprawami w sądzie, za niedogrzewanie mieszkań.
Czyli żeby być zgodnie z prawem tam obowiązującym, mus rozkręcić kaloryfery na full, a jak komu za gorąco, „po staremu”, otworzyć okna.
Zrozumie ktos o co tu kaman ?
Kłamiesz gościu.
odkrycie wieku. Donieś to na nowogrodzką
nie dziwne że marnują ciepło jak na zdjęciu termostat ustawiony na 3 !
na 0 powinno być !
odkrycie wieku. Donieś to na nowogrodzką
Haha. Dobre! Włóż w domu kurtkę jak Ci zimno i kaloryfer na 16 st.!
Będa duze znizki,dla tych co zdecyduja się na demontaż grzejników.Tyle że dni z temperatura powyzej zera w zimie będa opodatkowane.
Może tak odwrócić sprawę. Zamiast krytykować lokatorów , niech dostawca ciepła obniży np; 0 3 stopnie temperaturę wody. Wtedy mierniki można wyrzucić na śmietnik.
nareszcie jeden normalny komentarz. To najlepsze rozwiązanie.
W moim bloku w mieszkaniach wynajętych na stancje okna pootwierane na szeroko. Przyjezdna dzicz wietrzy się, bo płacO to im wolno
Dziadek ,słuszne spostrzeżenie z tym obniżeniem temp wody przez dostawcę ciepła ,ale oni są niereformowalni i nigdy tego nie zrobią bo najnormalniej się im to nie opłaca
Taki artykuł mógł się pojawić 40 lat temu i miałby sens. Ale w dzisiejszych czasach, kiedy wiele domów ogrzewanych jest gruntowymi pompami ciepła czy kablami grzewczymi biorącymi prąd z fotowoltaiki pisanie o tym, że mam marznąć w swoim domu pod miastem, bo jakiś blokers zużywa ciepło z LPECu jest bez sensu.
Ależ lanie wody… mieszkam w bloku, za ogrzewanie płacę cały rok! nie tylko w okresie grzewczym, dodatkowo nie płaci się za ilość ciepła, tylko jest ogólny pobór i dzielone jest to po równo na mieszkańców. Nie ma żadnych mierników itp. Ot kaloryfery gdzie nie masz wpływu na to jaka jest temp, możesz tylko zakręcić wodę albo odkręcić, a stopnie na pokrętle są dla picu, albo nie grzeje wcale albo na maksa.
bajka ta cała ekologia