Mieszkańcy oburzeni na wójta, zarzucają mu działanie na ich niekorzyść. „Nie uwierzę w ani jedno jego słowo” (zdjęcia)
14:15 08-05-2021 | Autor: redakcja
Trwają spotkania z mieszkańcami gminy Ludwin w sprawie planowanej budowy spalarni odpadów medycznych. Jak już informowaliśmy, lokalna społeczność oburzyła się informacją na temat inwestycji. Nie zgadzają się na budowę tego typu obiektu, który ma być usytuowany 500 m od budynków mieszkalnych. Jak wskazują, odpady medyczne to niezwykle niebezpieczne i bardzo szkodliwe dla zdrowia substancje, które po spaleniu rozpuszczą się w wodzie jezior, dostaną się do gleby i osiądą na polach w promieniu wielu kilometrów. Co więcej, część z nich jest szkodliwa dla płodów i wywołuje nowotwory.
Władze gminy zapewniły, że nieprawdą jest, jakoby zostały podjęte jakiekolwiek wiążące kroki w tym temacie. Wójt wyjaśniał, że warunkiem przeprowadzenia inwestycji jest zgoda społeczna oraz założenie, iż wpływy z działalności spółki byłyby inwestowane w terenach lokalizacji przedsięwzięcia. Kolejnym z warunków, ma być brak uciążliwego dla mieszkańców wpływu inwestycji na środowisko.
Aby uspokoić niepokój społeczny, zorganizowano spotkania z mieszkańcami. W czwartek miało ono miejsce w Dąbrowie, wczoraj zaś w Kolonii Dratów. Na pierwsze z nich przyszło blisko 80 osób. Mocno zdenerwowani mieszkańcy głośno wyrażali swoje zdanie na temat planowanej na tym terenie spalarni odpadów.
Wójt Gminy Ludwin Andrzej Chabros wraz z dyrektorem szpitala w Łęcznej Krzysztofem Bojarskim starali się przedstawić mieszkańcom korzyści wynikające z tej inwestycji. Tłumaczyli też, że nie ma podstaw do obaw związanych z jakimikolwiek zagrożeniami. Wskazywano m.in. na spore i przede wszystkim stałe wpływy do budżetu gminy, które pozwalałby m.in. na budowę dróg, hal sportowych, chodników i oświetlenia.
Jeżeli zaś chodzi o obawy mieszkańców na temat zanieczyszczeń, to wskazywano, iż tak naprawdę powietrze może się stać czystsze niż obecnie. Wszystko dlatego, że spalarnia emituje zanieczyszczenia takie jak ok. 40 domów jednorodzinnych. Tymczasem w pobliżu jest ok. 350 domów z piecami na paliwo stałe. Dzięki inwestycji zbudowany zostałby gazociąg, a więc mieszkańcy mogliby wymienić piece na ekologiczne, co przełożyłoby się na poprawę jakości powietrza.
Zgromadzonych to nie przekonało. W pełnych emocji wypowiedziach wskazywali, że starano się wszystko przed nimi ukryć, a więc jak teraz mogą wierzyć w to, co się im obiecuje.
-Zdaję sobie sprawę, że taki zakład jest potrzebny. Owszem, przy obecnie zaawansowanych technologiach, może rzeczywiście takie spalarnie nie stanowią większego zagrożenia, jednak mnie niepokoi co innego. Mianowicie od początku starano się wszystko ukryć przed społeczeństwem, wszystko było ustalane w tajemnicy, nawet radnym zakazano się na ten temat wypowiadać. Więc skoro wójt takie rzeczy chce robić w tajemnicy, mamy prawo sądzić, że coś jest na rzeczy. Biorąc to wszystko pod uwagę, nie uwierzę w ani jedno jego słowo – wyjaśniał nam jeden z mieszkańców.
Zgromadzeni przypominali, że jest to teren Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, które odwiedzają rzesze turystów. W pobliżu znajdują się oblegane przez letników jeziora: Krasne, Rogóźno, Piaseczno czy też Zagłębocze. Obawiają się, że po budowie zakładu wiele osób przestanie tu przyjeżdżać, gdyż wybiorą inne, czystsze i bezpieczniejsze miejsca. To z kolei przełoży się na utratę zysków dla osób, które żyją z turystyki. Co więcej nie będzie możliwości zakładania ekologicznych upraw, które dla wielu rolników są źródłem dochodu.
Wójt Ludwina przypomniał, że żadne wiążące decyzje na temat lokalizacji spalarni nie zostały jeszcze podjęte. Zapewnił też, że to od mieszkańców gminy będzie zależało, czy w ogóle zakład na tym terenie powstanie. Po pierwszym spotkaniu z mieszkańcami widać już było, że raczej nie ma szans na ich zgodę na realizację inwestycji. Potwierdził to dyrektor szpitala Krzysztof Bojarski, który wyjaśniał, że nie spodziewał się takiej reakcji zebranych, którzy nie pozwolili nawet na przedstawienie argumentów. Dodał również, że tematu budowy spalarni w gminie Ludwin prawdopodobnie już nie ma. Zakład na pewno powstanie, jednak skorzysta na tym inny samorząd.
Mieszkańcy zapowiedzieli, że zrobią wszystko, aby spalarnia w pobliżu ich domów nie powstała. Tłumaczą, iż nie ma ich zgody, aby dla wójta ważniejsze były pieniądze, niż głos społeczeństwa. Dlatego też w ramach swojego sprzeciwu skłonni są blokować drogi, a nawet zorganizować referendum w sprawie odwołania wójta.





(fot. Łęczna24)
Ciemonogród. Pewnie większość pali śmieci w swoich piecach.
Strach bierze się z niewiedzy…
Dokładnie
Dlatego ludzie się szczepią na kowida, ze strachu.
Raczej ty z niewiedzy piszesz glupoty
Nikt nie pali w piecu zużytymi strzykawkami, workami stomijnymi, czy amputowanymi kończynami panie oświecony. Co więcej, na wsi ludzie mają swoje lasy i palą drewnem lub węglem z pobliskiej kopalni, a to również z tego względu, że nie siedzą w domach całymi dniami, a pracują na swoich podwórkach i nie lubią dusić się w smrodzie. Napiszę więcej. Ten duszący dym, który da się wyczuć czasami w pobliżu domków letniskowych zazwyczaj jest generowany przez mieszczuchów przywożących w bagażnikach odpady z miast.
Pała byle czym chyba na wsi nie byles
Mieszkam tu i wiem czym palę i wiem czym palą sąsiedzi.
Zagrożenia ze strony spalarni nie ma , ale żaden lekarz nie chciałby mieszkać w jej okolicy . Ciekawe dlaczego ?
Doplaty z unii fajnie sie od 20 lat bierze to dajta cos od siebie
Może zaproś wójta na swoją działkę razem z całą inwestycją, daj coś od siebie, a będziesz miał spore gratyfikację. Jak dożyjesz.
Czegoś biedny boś g..pi, czegoś g..pi boś biedny, sami wyrzucają wszystko do lasu czy rowu, palą meble, szmaty i butelki, ale to moje … tyle w temacie
Zgadza się . Syfiarze i brudasy ale swojego nie widza
Nic nie planują , ale wpływy do budżetu już widzą hehe .
To tam nie ma gazociągu? Co to za wójt?
jak będzie to też nie za darmo
Mają rację i popieram , bo to najpierw rozmawia się z mieszkańcami i przedstawia korzyści a nie oddwrotnie . Nazywanie kogoś ” ciemnogród” świadczy źe jesteś bardziej ciemny i prymitywny niź ci ludzie.
Będzie drugi Jaszczów , niby spopielarnia zwłok ale z covidowych nikt nie usuwa plastyku. Było ostatnio o tym w TV.
Polecam pokój nr 19 w gminie ludwin
Typowe dla nas podejście. Zanim cokolwiek się zacznie, zbuduje, zanim rozpoczną się właściwe konsultacje – lud już wie- że to szkodzi i grozi zagładą pól, upraw i ludzi. Skąd lud wie, że to szkodzi, na czym opiera swe opinie – tego nie ujawnia. Nie dziwię się. To, że kopcąc węglem i „dodatkami” sam bardziej zatruwa powietrze, lud wiedzieć nie chce. Nie chce też poznać nowoczesnych rozwiązań, nowych technologii. Po co – skoro pozjadał wszystkie rozumy i swoje wie. Ten ferment to jakiś znak rozpoznawczy okolic Łęcznej. Inna ciemnota spod Milejowa ściągnęła nawet TV i zrobiła raban na całą Polskę. O co? O działające legalnie krematorium, z którego ponoć spada tyle sadzy- że prania nie można wywiesić a śmierdzi tak, że dychać nie można. Gdy tak patrzę na te zacietrzewione gęby i słyszę „nie bo nie”, przypomina mi się Pawlak z kultowego filmu, co zabraniał użycia silnika do młocarni kwitując swój opór krótko: „Wymyślili to, bo siły w ręcach nie mieli”. Protestujący tłum też nie ma siły – w głowie.
To najpierw mają budować, a później zastanawiać się czy to szkodzi, czy nie? Ludzie zostali prawie postawieni pod ścianą. O planach dowiedzieli się z przypadkowego wycieku informacji. Nie jest to „nie, bo nie”. Ludzie poczuli się oszukani. Mówi się o dużych pieniądzach dla gminy. Kto że zwykłych mieszkańców je zobaczy? Gazociąg? Jak ktoś ma swój opał to założy za grube pieniądze ogrzewanie gazowe i zapłaci rachunki z kosmosu? A ścieki z tej inwestycji? Tam nie ma kanalizacji
Niestety – miałem rację. Ciemnota, populizm i pieniactwo – gdy się spotkają – dają mieszankę piorunującą. To dotknęło Ludwin. Udowodnij mi mądralo, na jakich to wynikach jakich badań opierasz swój sprzeciw? Wyłóż czarno na białym wyliczenia, statystyki. Nic nie macie. Mówi się teraz na razie o koncepcji – nie realizacji – a wy już chcecie blokować drogi. Komu? Nie chcecie spokojnie wysłuchać, tylko krzykiem i straszeniem wójta chcecie zablokować coś- co na razie jest daleko i nie jest pewne. O czym wójt miał was wcześniej informować? I jak? Chodząc po domach, wysyłając heroldów? Nie wymagam od wiele – tylko odrobiny rozsądku, spokoju i rzeczowej dyskusji. Wybraliście krzyk, wrzask. I to jest przejaw waszej głupoty. A głupcy mają tę właściwość, że słuchają tylko siebie.
A już „argument” o opale – mistrzostwo – ale nie mądrości. Będziemy kopcić- bo to „nasz” opał – a co tam. Niech na pola i lasy- na jeziora, o których dobro tak podobno dbacie, lecą dym i sadza. Bo to nasz dym i nasz smród. Pogratulować rozumowania.
Tylko, żeby palić drewnem nie potrzebuję filtów, ani pozwolenia, a żeby palić strzykawkami, czy woreczkami żółciowymi już niestety tak. Ciekawe dlaczego?
Palenie drewnem? Do czasu. Zmuszą cię do tego przepisy prawa. To kwestia czasu. Tak jak od wszelkich spalarni wymaga się odpowiednich filtrów, zabezpieczeń (o czym słyszeć nie chcecie), tak przyjdzie czas (i mówi się o tym coraz głośniej) na indywidualne gospodarstwa. Są już miejsca w Polsce, gdzie zakazuje się palenia paliwem stałym. Będzie tak jak z eternitem. Ciekawe, czy krzykacze z Ludwina pojadą wtedy do stolicy, by blokować ulice.
Palę drewnem, a popiół wykorzystuję jako znakomity nawóz na ogród. Ciekawe, czy popioły ze spalarni, z kończyn z gangreną i materiałów „biohazard” również będą dobre na nawóz. Nie wiem kim jesteś i nie chcę wiedzieć. Ja jestem mieszkańcem i mam prawo nie chcieć takiego sąsiedztwa. Piszesz, że nie wiemy ni, jesteśmy ciemni. Może i jesteśmy, i faktycznie nie wiemy nic, bo nie zostaliśmy poinformowani. Może naprawdę nie zapadły decyzję. Wiem tylko, że ewentualna droga dojazdowa została w ekspresowym tempie naprawiona. W Polsce nie spotyka się takiego postępu prac. Odpisz coś odnośnie mojego argumentu na brak kanalizacji i ścieki, albo o kosmicznych cenach instalacji gazowych w domach, bo narazie tylko o filtrach. Tak się składa, że na temat filtrów też mam pewną wiedzę. Owszem, muszą spełniać pewne normy, ale tylko jako nowe. Jak się filtr zapcha, czy zużyje, to zanim serwis zrobi swoje, kilka dni, tygodni a nawet miesięcy upłynie. Do tego czasu wszystko hula bez żadnych przerw
„Szczery” A Ty to kolega wójta czy dyrektora szpitala?? A może jeden z nich?
Pudło, choć wątpię, by dotarło to do twojej zacietrzewionej głowy.
Nie unoś się tak, bo Ci żyłka pęknie
„Szczery” jedyną zacietrzewioną osobą w tej dyskusji jesteś Ty? Wyluzuj!
Niech może na początku zablokują się w toalecie. Tak na 3 dni.
Sam się zablokuj…ludzie czytający takie komentarze będą wdzięczni?