Mieszkańcy gminy protestują przeciwko planom miasta. „Ziemi nie oddamy” (foto)
22:18 26-08-2025 | Autor: redakcja
We wtorkowe popołudnie, przed budynkiem Urzędu Miasta Puławy zgromadziło się około 150 osób. Byli to mieszkańcy Gminy Puławy, którzy przyszli wyrazić swój protest przeciwko planom poszerzenia granic miasta. Termin nie był przypadkowy, w tym czasie bowiem rozpoczynało się posiedzenie Komisji Budżetu, Gospodarki Miejskiej i Planowania Przestrzennego. Radni debatowali nad projektem uchwały w sprawie przystąpienia do procedury zmiany granic administracyjnych Miasta Puławy oraz przeprowadzenia konsultacji społecznych na ten temat.
Prezydent Puław Paweł Maj wyjaśnia, że planowane rozszerzenie obejmuje ponad 1000 hektarów w kierunku północno-wschodnim miasta. Są to tereny należące właśnie do gminy Puławy. Z tego około 190 hektarów to tereny obecnie przeznaczone pod cele przemysłowe, a pozostała część to lasy. Te ostanie miałyby zachować swoją funkcję zielonego pierścienia ochronnego wokół Puław i zakładów azotowych.
– Mimo, że planowany do połączenia obszar położony jest granicach administracyjnych Gminy Puławy, od zawsze był on związany funkcjonalnie z Miastem Puławy. Prowadzą do niego jedynie drogi zlokalizowane w naszych granicach, a infrastruktura techniczna – energia, gaz, woda, kanalizacja – połączone są z miejskimi sieciami. De facto od dawna jest to część naszego miasta – tłumaczy Paweł Maj.
Tymczasem Wójt Gminy Puławy Kamil Lewandowski zaznacza, że owszem, mieszkańcy Gminy Puławy korzystają z usług oferowanych przez miasto na zasadach ogólnych lub – co w pełni zrozumiałe – mniej preferencyjnych niż puławianie posiadający choćby Puławską Kartę Mieszkańca, ponoszą koszty chociażby biletów wstępu lub innych należnych opłat. Również samorząd gminny partycypuje np. w coraz większych kosztach utrzymania lokalnego transportu zbiorowego.
Zwrócono również uwagę, że mieszkańcy Gminy Puławy mają takie samo prawo do rozwoju, dostępu do usług publicznych i udziału w życiu społecznym i gospodarczym jak mieszkańcy miasta, zaś subregionalność w żadnym razie nie może być rozumiana jako rozwój jednego samorządu kosztem drugiego, lecz jako partnerska współpraca i dążenie do realizacji wspólnych celów.
Wczoraj gminni radni przyjęli stanowisko wyrażające stanowczy sprzeciw wobec planów poszerzenia granic Puław kosztem gminy. Wskazano w nim, że obszar, który miałby zostać włączony do Puław, stanowi obecnie najcenniejszy gospodarczo fragment Gminy Puławy. Już teraz generuje on znaczące wpływy do budżetu gminy, które tylko w roku bieżącym mają sięgnąć blisko 6,4 miliona złotych i będą stanowiły ważne źródło finansowania oczekiwanych przez mieszkańców inwestycji w lokalną infrastrukturę i rozwój społeczny. Co więcej, w planach jest tam budowa kolejnego dużego zakładu przemysłowego, co ma przynieść jeszcze większe korzyści finansowe dla budżetu gminy.
– Jako Radni Gminy Puławy wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec zmiany granic administracyjnych Miasta kosztem Gminy Puławy, bowiem jest rzeczą oczywistą, iż utrata tej części terytorium stanowić będzie bardzo poważny problem dla stabilności finansowej samorządu gminnego i realne ryzyko gwałtownego zahamowania rozwoju całej gminy. Nie godzimy się z perspektywą znacznego ograniczenia inwestycji w zakresie zaspokojenia podstawowych potrzeb mieszkańców, na które oczekują oni nawet od kilkudziesięciu lat – budowy nowych dróg, chodników, oświetlenia, wodociągów, kanalizacji sanitarnej czy świetlic wiejskich. Nie możemy również zaakceptować drastycznego ograniczenia możliwości wspierania przez gminę jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, klubów sportowych, lokalnych stowarzyszeń i wielu cennych inicjatyw społecznych – czytamy w przyjętym stanowisku.
Mieszkańcy gminy zaznaczają, że sposobów na rozwój miasta należy poszukiwać we wzajemnej współpracy, a nie kosztem krzywdy gmin sąsiednich, poprzez uczciwy partnerski dialog, a nie przesuwanie na mapie granic w celu pozyskania dla siebie atrakcyjnych pod względem gospodarczym obszarów. Zapewniają jednocześnie, że się nie poddadzą i będą bronić swoich terenów do końca.

fot. Kamil Lewandowski

fot. Kamil Lewandowski

fot. Kamil Lewandowski

fot. Kamil Lewandowski