06/06/2026
690 680 960

Mieszkańców zaniepokoił „dym” w sklepie Biedronka. Powiadomili straż pożarną i policję (zdjęcia)

W środku nocy mieszkańcy zauważyli, że cały sklep wypełniony jest „dymem”. Natychmiast powiadomili służby ratunkowe. Jak się okazało, w budynku prowadzony był zabieg zwalczania owadów.

Po północy w nocy z poniedziałku na wtorek przed sklep sieci Biedronka przy ul. Skarżyńskiego w Świdniku zajechały na sygnałach świetlnych i dźwiękowych wozy gaśnicze straży pożarnej a także patrol policji. Służby zostały bowiem powiadomione przez mieszkańców, iż budynek sklepu wypełniony jest dymem. Nigdzie nie widać było jednak źródła ognia.

Szybko okazało się jednak, że żadnego pożaru nie ma. Jak wyjaśniała nam asp. Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku, obecny na miejscu kierownik sklepu wyjaśnił funkcjonariuszom, iż prowadzony jest zabieg fumigacji, którego celem jest pozbycie się owadów. Strażacy oraz policjanci dokładnie sprawdzili obiekt i nigdzie nie stwierdzili zagrożenia. Po kilkudziesięciu minutach działania zostały zakończone.

Fumigację stosuje się głównie do zwalczania szkodników. Do tego celu stosuje się specjalne środki, których działanie polega na wytworzeniu i rozpyleniu „mgły” owadobójczej. Ma ona zdolność penetracji najdrobniejszych szczelin, szpar i innych miejsc w których przebywają owady, do których byłoby trudno dotrzeć stosując tradycyjne metody.

(fot. lublin112)

26 komentarzy

  1. Smacznego wszystkim klientom życzę 😉

  2. A potem promocja na owoce i warzywa po fumigacji – smacznego 🙂

    • Ocena: 0

      Pomijając już różnicę między fumigacją a stosowaniem oprysków jako środków ochrony roślin…
      Chcesz powiedzieć, że nie myjesz powiedzmy jabłka gdziekolwiek kupionego?
      No to faktycznie… smacznego 🙂 🙂 🙂

      • A pieczywo też myjesz? Ciekawe czy pojemniki na bułki i półki będą wymyte.

        • Ocena: 0

          Nawet mleko myję bo przecież takim jak ty wiadomo, że na czas fumigacji otwierane są również wszystkie pojemniki z żywnością 🙂
          Ale zawsze fajnie poczytać opinie „ekspertów” 🙂
          Masz problem to zgłoś do „sanepidu”.
          Pole do popisu będą mieli wtedy kolejni „eksperci” twierdzący, że oni przecież są w zmowie 🙂

      • Bułki albo cebulaki tez mam myć???

      • Czy polskie jabłka nadają się do spożycia? O tym powiedziałyby pszczoły ale padły podczas oprysków.

  3. Brawo, o północy gazowanie szkodników a o szóstej rano klientów trucie.

  4. I cała ta trutka osiadła na żywność !!! ludzie nie kupujcie tam bo raka dostaniecie

  5. Trutka na robactwo paraliżuje nerwy i to najgorszy rodzaj trucizny .Tego nie wymyjesz z żywności , powinni być ukarani za takie trucie ludzi .

  6. Przecież to się w głowie nie mieści !!!! *** !!!!

  7. Takie zabiegi są okresowo przeprowadzane we wszystkich Biedronkach a przepuszczam też , ale tego nie wiem ,również w innych marketach. Oczywiście kilka osób umrze wkrótce na raka , kilka osób dostanie Parkinsona lub inną chorobę układu nerwowego ale większość będzie żyła i nic im nie będzie.

  8. Która to biedronka?
    Ocena: 0

    A kasze, mąka, ryż, napoje w puszce, ciastka, tekstylia i słynne pluszowe zwierzątka też myjemy-pierzemy po zakupie. Gdzie jest sanepid.

  9. Ocena: 0

    Wszystkie towary które mogły przyswoić fumigacje zostały odpowiednio zabezpieczone, warzywa i owoce zostały przewiezione do szczelnego domku chłodniczego, pieczywo zostało zlikwidowane, wszystko odbyło się przy zachowaniu odpowiednich ścisłych procedur, a cały zabieg służył temu aby polepszyć warunki zakupów dla naszych klientów. Pozdrawiam Kierownik Sklepu

  10. Ocena: 0

    Panie kierownik, powiedz Pan lepiej dlaczego truliście robactwo ? Od 20 lat pracuję w handlu i takie procedury są niezwykle rzadkie. Ten komfort oznacza, że karaluchy zaczęły towar wynosić.