05/06/2026
690 680 960

Miała aż 3,5 promila, wjechała w kobietę z dzieckiem. Prokurator wnioskował o wyrok za zabójstwo, sąd się nie zgodził

Po imprezie wsiadła za kierownicę, gdyż jak twierdziła, nie bolała ją głowa, a także nie wymiotowała. Po drodze spowodowała kilka kolizji oraz wypadek ze skutkiem śmiertelnym.

Przed Sądem Okręgowym w Zamościu zakończył się proces Anny K., która jadąc po pijanemu potrąciła matkę z dzieckiem. Chodzi o tragiczny w skutkach wypadek, jaki miał miejsce 28 maja ub. r. w Krasnymstawie. W sobotnie przedpołudnie kierująca toyotą kobieta na ulicy Królowej Sońki wjechała w zaparkowane dwa auta: audi i mitsubishi. Widząc co się stało, zaczęła odjeżdżać. Po kilku minutach, na zlokalizowanej w pobliżu ul. Kościuszki, doprowadziła do kolejnej kolizji. Tu również nie zamierzała pozostać na miejscu.

W trakcie ucieczki staranowała jadącą rowerem kobietę, która w zamontowanym na bagażniku foteliku przewoziła małe dziecko. Ranna 45-latka i jej 3-letni syn w ciężkim stanie trafili do szpitala. Pomimo starań lekarzy, życia kobiety nie udało się uratować. Zmarła ona dwa dni później. Osierociła czworo dzieci w wieku do 4 do 23 lat. Na szczęście chłopiec po długim leczeniu wrócił do zdrowia.

Po potrąceniu, dzięki reakcji świadków, kierująca toyotą została zatrzymana. Była od niej wyczuwalna była silna woń alkoholu, jednak nie zgodziła się na badanie alkomatem. Kiedy po pewnym czasie w końcu się na to zdecydowała, urządzenie pokazało 2,5 promila alkoholu w jej organizmie. Analiza próbek krwi wykazała, że w momencie wypadku 45-latka miała aż 3,5 promila.

Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie postanowiła przedstawić Annie K. zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Do tego dochodzi usiłowanie zabójstwa syna ofiary, który w zdarzeniu odniósł obrażenia ciała oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, a także naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie funkcjonariusza policji. Jak nam wówczas przekazano, okoliczności mających wpływ na tę decyzję było kilka. Jedna z nich to fakt, iż sprawczyni wypadku miała możliwość uniknięcia zdarzenia. Jednak nie zrobiła nic w tym kierunku.

Kobieta zeznała, iż przebywała u znajomej w Świdniku, gdzie wspólnie przez kilka godzin spożywały alkohol. Impreza trwała od godziny 15 do 1 w nocy. Następnie położyła się spać. Następnego dnia zdecydowała się wracać do domu. Jak stwierdziła, wsiadła za kierownicę, gdyż nie bolała ją głowa, a także nie wymiotowała. Miała się czuć na tyle dobrze, że udała się jeszcze na targ na zakupy. Dodała, że przed laty nadużywała alkoholu, przez co trafiła na leczenie odwykowe, a także psychologiczne do grupy Anonimowych Alkoholików. Upijała się, a potem ciężko chorowała i „lądowała na kroplówkach”.

Sąd nie miał wątpliwości, co do winy Anny K. Odrzucił jednak oskarżenie prokuratury o zabójstwo i zmienił kwalifikację czynu na spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Wymierzył kobiecie łączną karę 8 lat pozbawienia wolności, jak też zakazał jej prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych do końca życia. Wyrok nie jest prawomocny.

fot. Policja Krasnystaw

 

fot. Policja Krasnystaw

26 komentarzy

  1. 8 lat to trochę mało nieprawdaż ? Co najmniej 15 wydawało by się zasadne lub nawet więcej z możliwością wnioskowania o skrócenie odbywania kary po odbytym co najmniej 50% kary z dobrym zachowaniem :/

  2. Kasta.

  3. śm ieć nie człowiek

  4. To wyjdzie za dwa lata

  5. Mnie by dowalili zabójstwo,bo nie mam nigdzie znajomości

  6. Szakira Szamira z KODu
    Ocena: 0

    Brawo wolne sądy. To przecież kobieta a wiadomo że w tym kraju kobiety som dyskryminowane. Prawdopodobnie ta na rowerze jest sama sobie winna bo jechała rowerem po chodniku a nie wolno. Do tego przewoziła dziecko na siedzisku bez atestu i na dodatek była trzeźwa. Jakby była pijana to dla własnego bezpieczeństwa przewróciła by się do rowu i do tragedii by nie doszło. A teraz starsza pani ma nieprzyjemności. O takie sądy walczymy. Konstytucja!

  7. Ja jak bym tak nawalony i spowodował kilka kolizji ,to na pewno bym nie wjechał w ludzi ,nawet jak bym miał 3promile,po to ma się mózg,,bo do końca życie nie darował bym sobie że dziecku matkę zabiłem

  8. Tylko zabranie immunitetów może oczyścić nasz kraj z patologii.

  9. Szkoda mi tej kobiety. Pijaczka , to prawda ale też człowiek. Pewno miała trudne dzieciństwo a potem życie jej się nie ułożyło. To jest choroba. Chorych ludzi trzeba leczyć a nie karać. Nie wolno nagle odstawić alkoholu bo znam przypadki że kopyrtnie. Wystarczyłby wyrok w zawieszeniu. Dwa na pięć to chyba rozsądna propozycja.

  10. Ocena: 0

    Ktoś wie co się dziś wydarzyło na Zana na rondzie? Potrącenie na pasach?

    • Kierujący trolejbusem postanowił pouczyć (poprzez potrącenie) dziecko, które przechodziło po PdP na zielonym, ale nie miało starannie odrobionej pracy domowej. Jeszcze kilka takich pouczeń i „ameba” nauczy się przykładać do prac domowych. To, że trolejbus wjechał na czerwonym jest mało ważne. Wjechał, bo musiał pouczyć.