06/06/2026
690 680 960

Miał trzy miesiące prawo jazdy. Dachował wioząc trójkę pasażerów

Znane są już wstępne okoliczności wczorajszego dachowania bmw w Horyszowie. Brawura kierowcy, który miał od trzech miesięcy uprawnienia sprawiła, że dwie osoby trafiły do szpitala.

Do wypadku doszło w poniedziałek po godzinie 13.00 w miejscowości Horyszów w powiecie zamojskim. Służby ratunkowe zostały powiadomione, że na drodze krajowej nr 74 dachował samochód osobowy. Po dojeździe na miejsce okazało się, że w przydrożnym rowie, na dachu, leży bmw.

Jak ustalili funkcjonariusze zamojskiej drogówki, kierujący pojazdem 21-latek, w wyniku nadmiernej prędkości, na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało do przydrożnego rowu gdzie następnie dachowało. Wraz z kierowcą podróżowała trójka pasażerów.

Ratownicy medyczni przetransportowali do szpitala dwie osoby. Były to pasażerki, obie w wieku 16 lat. Jak poinformowali później lekarze, doznały one urazów głowy i kręgosłupa. Kierowca bmw był trzeźwy.

W trakcie ustalania okoliczności zdarzenia okazało się, że sprawca uprawnienia do kierowania pojazdami uzyskał zaledwie trzy miesiące temu. Za brawurową jazdę, stworzenie zagrożenia w ruchu, narażenie pasażerów na niebezpieczeństwo utraty zdrowia a nawet życia, policjanci zatrzymali młodemu kierowcy prawo jazdy.

 
[map lat="50.747318126029434" lng="23.597259521484375"]
Wyświetl większą mapę

 

(fot. policja)
2015-12-29 12:12:59

27 komentarzy

  1. Dziewczyny to lubią BMW :d

    • Ocena: 0

      Po raz wtóry apeluję . Kierowca BMW nie ma 40-stu lat – pasażerowie nie wsiadajcie z nim do auta !

  2. Ocena: 0

    zapomnieli na kursie mu powiedziec ze bmw ma naped na tyl

  3. Ocena: 0

    Znowu BMW. Pewien sort ludzi nie powinien wogóle wyjeżdżać na drogi.

    • Przecież nikt Tobie nie każe ruszać się z domu, więc o co chodzi?
      A nie tyle „znów BMW” co znów E46… „trójce” do BMW to jeszcze trochę brakuje (zwłaszcza tej ze zdjęcia, z czterocylindrową atrapą silnika).

      • nie takie „bolidy” wprowadzało się w „kontrolowany poślizg”, który kończył się kontrolowanym dachowaniem…

        • No tak… znajomy dachował kiedyś 23-konnym maluchem „bo źle ocenił zakręt” i mu się maluch wyłożył 😀
          „Zdolnemu” wiele nie trzeba do zaprezentowania swych „nadzwyczajnych zdolności”.

  4. zwykly popis a pozniej dachowanko

  5. zaraz biedni torowi męczennicy w swoich szrotach napiszą że to wina braku toru xdxdxd

  6. I z ciurlanek nici. Miało być tak fajnie a tu fura rozbita i papiery poszły się je…ć. Na szczęście nikt postronny nie ucierpiał. Podfruwajki uraz głowy zapewne jeszcze przed fikołkiem miały skoro wsiadły z debilem do wozidła. Może klepki wskoczą na swoje miejsce. Za perspektywę poruszania się na wózku po urazie kręgosłupa, zapewne gorąco wożnicy podziękują.

    • Ja być prawie obca krajowca (Afropolaka), ale znać polska obyczaja
      Ocena: 0

      Jak ja by pan Solejuk być, to jak by przeczytać Twoja post to by zaraz, albo jeszcze prędzej powiedział:”Mnie to natychmiast podoba sie”.

      Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
      Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
      Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.

  7. BARDZO DOBRZE DZIADOWI. .NAUCZKA NA RESZTĘ LAT..!!!!

  8. Dzień jak co dzień. Jest bmw jest i petru.

  9. Gdzie byli rodzice dzieci?

  10. Ocena: 0

    I wszystko jasne, szczeniak chciał zabłysnąć przed dziewczynkami. A że miał pusto pod deklem to skończyło się dachowaniem.