07/06/2026
690 680 960

Mężczyzna źle się poczuł w trakcie jazdy samochodem. Po chwili zmarł na chodniku (zdjęcia)

Pomimo starań ratowników, nie udało się uratować życia mężczyzny, który źle się poczuł w trakcie jazdy samochodem. Reanimacja nie przyniosła skutku.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 20 na ul. Prusa w Lublinie. Samochodem osobowym podróżowali dwaj mężczyźni. W pewnym momencie jeden z nich źle się poczuł. Kierowca zatrzymał pojazd, a po chwili jego pasażer stracił funkcje życiowe.

Mężczyzna wyciągnął pasażera na chodnik, powiadomił służby ratunkowe, sam zaś rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Pomimo długiej reanimacji, życia 47-latka nie udało się uratować.

Policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzili na miejscu czynności mające na celu ustalenie przyczyn śmierci. Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone celem sekcji zwłok.

(fot. nadesłane, nadesłane Renata)

15 komentarzy

  1. Ocena: 0

    No wziął i umar!

  2. może jeden z tych bezobjawowych.

  3. Kazik....Bo twoja prędkość jest lepsza niż moja........
    Ocena: 0

    Śmiało można dopisać do Cov-ida. Gdy by nie ten patogen przez którego nie można dostać się do lekarzy na czas, to być może by żył.

  4. Ocena: 0

    Żadna karetka nie bierze umarłego na pokład, Tylko z funkcjami życiowymi. Resuscytują do skutku, albo wypisują kartę że zgon i odjeżdżają. Dziękuję redakcji za info, bo przejeżdżałem i widziałem.

  5. Niedawno w identyczny sposób nagle zmarł ksiądz podczas mszy.. czy to nie jest zbieżne z tym jak wiosną w Chinach umierali w identyczny sposób ludzie na ulicach?

  6. Prędkość zabija – jak to mówią!

  7. I po co to wszystko ten pęd za czym ? nie znasz dnia ani godziny.

  8. Akcja koło szpitala…..A zanim karetka przyjechala zeszło się 15 minut….

    • W Zamościu niedawno koleżanka urodziła dziecko w domu. Szpital 800m dalej, karetka jechała 30min…

    • Może dlatego że karetki pogotowia ratunkowego
      z zespołem, ratownikami medycznymi, lekarzem wyjeżdżają do zgłoszenia zadysponowane z bazy. Do szpitala na Izbę przyjęć odworzą pacjenta i wracają do bazy.

  9. Tradycyjnie, emocjonalno-intelektualno forumowe miernoty ( czasem ,,wielonickowe,, ) wystartowały z wyśmiewaniem czyjejś krzywdy, tragedii. Ale fajnie, ktoś umarł, musimy coś wesołego ( w naszym kalekim mniemaniu ) napisać, cokolwiek aby zaistnieć.

  10. Tomciu kolego spoczywaj w spokoju.