06/06/2026
690 680 960

Mężczyzną, który utonął podczas wieczoru kawalerskiego, był wokalistą zespołu disco polo. Zginął ruszając na pomoc innym

Wokalista i założyciel pochodzącego z naszego regionu zespołu disco polo NoLime utonął podczas wieczoru kawalerskiego w Rudniku Pierwszym. Był tam jednym z gości i ruszył na pomoc kolegom, którzy wpadli do wody.

Bardzo duże poruszenie wywołała śmierć 35-letniego mężczyzny, który utonął minionej nocy w miejscowości Rudnik Pierwszy w powiecie kraśnickim. Jak już informowaliśmy, w jednym z gospodarstw agroturystycznych zorganizowany został wieczór kawalerski. W pewnym momencie kilku uczestników imprezy postanowiło popływać po zlokalizowanym w pobliżu stawie.

Mężczyźni weszli do łódki, jednak po pewnym czasie ta uległa wywróceniu i zatonęła. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, na pomoc mężczyznom, którzy wpadli do wody, ruszył jeden z ich kolegów. Skoczył z pomostu do stawu i zniknął pod powierzchnią wody. Przybyli na miejsce strażacy po kilkudziesięciu minutach odnaleźli 35-latka i wyciągnęli go z wody. Pomimo długiej reanimacji nie udało się uratować jego życia.

Zmarłym okazał się Marcin Felek wokalista zespołu disco polo NoLime. Osierocił dwójkę małych dzieci. Był on założycielem zespołu NoLime, który powstał w 2013 roku. Początkowo grupa grała na weselach i festynach. Z biegiem czasu zespół zaczął tworzyć własne utwory i nagrywać do nich teledyski. Były one odtwarzane w stacjach telewizyjnych poświęconych temu nurtowi muzyki. Dzięki temu, jak też licznym koncertom, NoLime stawał się coraz bardziej rozpoznawalny. Marcin Felek pracował również w branży estradowej, realizował kontrakty nie tylko w Polsce, lecz również za granicą.

(fot. NoLime)

38 komentarzy

  1. nie znam

  2. Szkoda młodego zycia. Szkoda osieroconych dzieci. Zginął niosą pomoc. Szkoda.

    • szkoda ze wszyscy pijani, wiec dobrze to sie nie moglo skonczyc, troche wiecej rozumu i nie byloby problemu

      • To że pijani to dobrze , to był wieczór kawalerski . Co mieli pić mleko ? Szkoda natomiast że weszli w takim stanie do wody . Po piciu alkoholu trzeba trzymać się od wody jak najdalej.

  3. Ocena: 0

    Byłeś znami kolego tydzien temu na kawalarskim a dzisiaj odszedłeś współczujemy rodzinie grupa ochrony Lublin szczere kondolencje

  4. raftownik kiedys mowil nie umiesz to nie ratuj bo bedzie wiecej ofiar, skoczyl z pomostu na glowke pewnie.

  5. Ja nie znam ale teraz będzie chwilę popularny.

  6. ,,Mężczyzną, który utonął podczas wieczoru kawalerskiego, był wokalistą ” znowu weekend i przerost promili nad możliwościami?

    • Ocena: 0

      Podaj swój adres imię i nazwisko wytłumaczę Ci kilka rzeczy oczywiście jeśli masz odwagę.

      • Wal się w ryj wsiórze, to było do redakcji bo dają przykład jak się nie powinno pisać.
        Po drugie gdyby był robotnikiem, lekarzem, nauczycielem to co byłby artykulina?
        Był człowiekiem, chciał ratować no i szacun dla niego.

      • Naucz się pisać w języku polskim.

      • Kto to jest przyjeciel ? Analfabeta ze wsi ?

        • A miastowi są tak wyuczeni że tam nikt nie ginie i nikomu krzywda się nie dzieje, jestem ze wsi i ten człowiek też był ze wsi, mimo to chciał ratować, a mierzyliście już mu promile, że od razu wiadomo, że był pijany? Może to był nieszczęśliwy upadek, niektórym miastowym widzę jak słoma z butów wystaje, zero myślenia i empatii, aby patrzą jak komu dokopać by zaistnieć i pokazac ile się jest wartym

  7. Przykre że młody człowiek utoną bo chciał kogoś ratować. Alkohol jest kiepskim doradcą. Kondolencje dla rodziny.

  8. durne ,,wieczory kawalerskie ” i ile tragedii ? ta nie pierwsza .ja też znam kilka z okolicznych miejscowości .

  9. Szkoda młodego życia, szkoda dzieci i rodziny. Nie obdzierajmy bohatera z bohaterstwa, szkoda tylko że był pijany, jak to na wieczorze kawalerskim…może wtedy byłby żywy.