Mężczyzną, który utonął podczas wieczoru kawalerskiego, był wokalistą zespołu disco polo. Zginął ruszając na pomoc innym
15:56 16-08-2020 | Autor: redakcja
Bardzo duże poruszenie wywołała śmierć 35-letniego mężczyzny, który utonął minionej nocy w miejscowości Rudnik Pierwszy w powiecie kraśnickim. Jak już informowaliśmy, w jednym z gospodarstw agroturystycznych zorganizowany został wieczór kawalerski. W pewnym momencie kilku uczestników imprezy postanowiło popływać po zlokalizowanym w pobliżu stawie.
Mężczyźni weszli do łódki, jednak po pewnym czasie ta uległa wywróceniu i zatonęła. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, na pomoc mężczyznom, którzy wpadli do wody, ruszył jeden z ich kolegów. Skoczył z pomostu do stawu i zniknął pod powierzchnią wody. Przybyli na miejsce strażacy po kilkudziesięciu minutach odnaleźli 35-latka i wyciągnęli go z wody. Pomimo długiej reanimacji nie udało się uratować jego życia.
Zmarłym okazał się Marcin Felek wokalista zespołu disco polo NoLime. Osierocił dwójkę małych dzieci. Był on założycielem zespołu NoLime, który powstał w 2013 roku. Początkowo grupa grała na weselach i festynach. Z biegiem czasu zespół zaczął tworzyć własne utwory i nagrywać do nich teledyski. Były one odtwarzane w stacjach telewizyjnych poświęconych temu nurtowi muzyki. Dzięki temu, jak też licznym koncertom, NoLime stawał się coraz bardziej rozpoznawalny. Marcin Felek pracował również w branży estradowej, realizował kontrakty nie tylko w Polsce, lecz również za granicą.
(fot. NoLime)
nie znam
Szkoda młodego zycia. Szkoda osieroconych dzieci. Zginął niosą pomoc. Szkoda.
szkoda ze wszyscy pijani, wiec dobrze to sie nie moglo skonczyc, troche wiecej rozumu i nie byloby problemu
To że pijani to dobrze , to był wieczór kawalerski . Co mieli pić mleko ? Szkoda natomiast że weszli w takim stanie do wody . Po piciu alkoholu trzeba trzymać się od wody jak najdalej.
A mieli w gołe coś pić? To taki przymus?
Byłeś znami kolego tydzien temu na kawalarskim a dzisiaj odszedłeś współczujemy rodzinie grupa ochrony Lublin szczere kondolencje
raftownik kiedys mowil nie umiesz to nie ratuj bo bedzie wiecej ofiar, skoczyl z pomostu na glowke pewnie.
Skoczył na główkę, a może zapomniał, że nie umie pływać?
aha
Ja nie znam ale teraz będzie chwilę popularny.
Anka. Nie znasz to po cholerę się udzielasz?
,,Mężczyzną, który utonął podczas wieczoru kawalerskiego, był wokalistą ” znowu weekend i przerost promili nad możliwościami?
Podaj swój adres imię i nazwisko wytłumaczę Ci kilka rzeczy oczywiście jeśli masz odwagę.
Wal się w ryj wsiórze, to było do redakcji bo dają przykład jak się nie powinno pisać.
Po drugie gdyby był robotnikiem, lekarzem, nauczycielem to co byłby artykulina?
Był człowiekiem, chciał ratować no i szacun dla niego.
Naucz się pisać w języku polskim.
Kto to jest przyjeciel ? Analfabeta ze wsi ?
A miastowi są tak wyuczeni że tam nikt nie ginie i nikomu krzywda się nie dzieje, jestem ze wsi i ten człowiek też był ze wsi, mimo to chciał ratować, a mierzyliście już mu promile, że od razu wiadomo, że był pijany? Może to był nieszczęśliwy upadek, niektórym miastowym widzę jak słoma z butów wystaje, zero myślenia i empatii, aby patrzą jak komu dokopać by zaistnieć i pokazac ile się jest wartym
Przykre że młody człowiek utoną bo chciał kogoś ratować. Alkohol jest kiepskim doradcą. Kondolencje dla rodziny.
durne ,,wieczory kawalerskie ” i ile tragedii ? ta nie pierwsza .ja też znam kilka z okolicznych miejscowości .
Szkoda młodego życia, szkoda dzieci i rodziny. Nie obdzierajmy bohatera z bohaterstwa, szkoda tylko że był pijany, jak to na wieczorze kawalerskim…może wtedy byłby żywy.